FAZ: Spór z UE niestraszny, Węgry mają skąd pożyczać pieniądze | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 16.09.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

FAZ: Spór z UE niestraszny, Węgry mają skąd pożyczać pieniądze

Viktor Orban nie chciał w najbliższych latach zadłużać kraju za granicą, ale z powodu sporu z UE musiał zmienić zdanie. Chętnych do finansowania Węgier nie brakuje.

Premier Węgier Viktor Orban

Premier Węgier Viktor Orban

Porzucając swoje zapowiedzi, rząd Węgier pozyskał na rynku kapitałowym świeże pieniądze - czytamy w czwartkowym wydaniu niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Węgierska Agencja Zadłużenia niespodziewanie zmieniła swoje plany, podwajając zadłużenie na ten rok z 2,2 do 4,5 miliarda euro.

„Tło jest całkowicie polityczne. Z powodu sporu z Komisją Europejską o zachowanie zasad praworządności i wolności obywatelskich wypłata kredytów z unijnego Funduszu Nowej Generacji może się opóźnić. (…) Nowe kredyty dają Orbanowi polityczne pole manewru, aby dłużej móc utrzymywać swoją twardą pozycję przeciwko Brukseli” - czytamy.

Chętnych do pożyczania nie brakuje

Gazeta cytuje analityka Guntera Deubera z Reiffeisen Bank International, który ocenia, że wobec aktualnej sytuacji na rynkach kapitałowych „finansowy bat UE” jest mało skuteczny. FAZ zauważa, że rynki ochoczo udostępniły Węgrom środki i to na normalnych warunkach. Tym samym nie potwierdziły się przypuszczenia, że z powodu narastających sporów z Brukselą krajom, takim jak Węgry czy Polska trudniej byłoby dostać finansowanie.

„Rynek przyzwyczaił się do awantur, poziom tolerancji jest dość wysoki” - ocenia Daniel Lenz z DZ Banku cytowany przez gazetę. Podobnego zdania jest Tatha Ghose z Commerzbanku, który jest zdania, że spory z UE raczej nie utrudnią Polsce czy Węgrom emisji obligacji.

Orban jednak lubi zachodnich finansistów

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwraca uwagę, że premier Węgier Viktor Orban rzadko kiedy pozytywnie wyraża się o inwestorach z sektora finansowego i słynie z nienawiści wobec George'a Sorosa. „Być może jego nastawienie się zmieni, bo to właśnie zachodni inwestorzy trzymają teraz jego stronę”.

Gazeta dodaje, że pożyczkodawcy pochodzą często z krajów, które są bardzo krytyczne wobec poczynań rządu w Budapeszcie, ale tak długo jak interes się opłaca, pieniądze płyną, a Orban może przed wyborami finansować swoją politykę socjalną. „Komisja Europejska musi dostrzec, że sankcje finansowe stały się bezwartościowe. W obliczu niskiego oprocentowania są tylko pustą groźbą” - czytamy.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Redakcja poleca