FAZ: „Polska drży o gaz z Rosji” | Echa polskie | DW | 12.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

FAZ: „Polska drży o gaz z Rosji”

FAZ szkicuje przed niemiecko-polskim szczytem energetycznym w czwartek (12.06) w Berlinie sytuację krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz politykę Polski ws. unii energetycznej.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung”(FAZ) w artykule „Polska drży o gaz z Rosji” zajmuje się sytuacją Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, w kontekście ich uzależnienia od dostaw rosyjskiego gazu. „Od wybuchu kryzysu krymskiego UE zabiega o większą niezależność od tych dostaw. Przede wszystkim Polska, jako tuba państw Europy Środkowo-Wschodniej należących do Unii rozwija debatę na ten temat- pisze frankfurcki dziennik. Informuje, że minister gospodarki RP, wicepremier Janusz Piechociński ostrzega „mimo pewnych oznak odprężenia w stosunkach z Rosją” przed nagłą zmianą sytuacji. Jego zdaniem niebezpieczeństwo wstrzymania dostaw gazu ze Wschodu nie zostało jeszcze zażegnane. „Jednocześnie aktualny kryzys jest doskonałym momentem, by zmienić rynek gazowy”, powiedział gazecie polski wicepremier przed polsko-niemieckim szczytem energetycznym w czwartek (12.06) w Berlinie.

„Młode państwa członkowskie Unii z byłego bloku wschodniego są szczególnie mocno uzależnione od dostaw gazu od rosyjskiego koncernu państwowego Gazprom. O ile w Europie zachodniej tylko 1/3 dostaw gazu pochodzi z Rosji, o tyle kraje Europy Środkowo-Wschodniej korzystają z niego w 60 do 100 procent - pisze FAZ i powołuje się na opinię ministra Piechocińskiego, który uważa, że osłabia to pozycję w negocjacjach i prowadzi do zawyżonych cen.

Gazeta nawiązuje też w tym kontekście do inicjatywy premiera Donalda Tuska utworzenia europejskiej unii energetycznej, pozwalającej wspólnie negocjować niższe ceny gazu.”Cena gazu daleko odbiega od rzeczywistości - cytuje FAZ słowa Janusza Piechocińskiego. Jego zdaniem rynek gazowy jest nieefektywny i przynosi rocznie UE miliardowe straty. Także umowy o dostawach są z reguły nieprzejrzyste, zawierane potajemnie oraz są w nich klauzule, wykluczające zdrową konkurencję.

Frankfurcka gazeta dla przeciwwagi wspomina o wątpliwościach Günthera Oettingera, unijnego komisarza ds. energii, który obawia się, że unia energetyczna mogłaby naruszyć prawa rynku wewnętrznego. Zdaniem komisarza powinno się raczej ten rynek rozbudować, by doprowadzić do większej przejrzystości i bezpieczeństwa dostaw. Przy tym KE przeznacza na to miliardy euro. Starania te popiera polski rząd, który w ostatnich 7 latach wybudował w Polsce 1200 km magistrali gazowej, jak zapewnił gazetę polski minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński. Jest ona, jak poinformował, powiązana z infrastrukturą niemiecką i czeską.

Jego zdaniem implementacja tzw. opcji zwrotnego przepływu (reverse flow) w rurociągu między Polską i Europą zachodnią pozwoliłoby na tłoczenie gazu w obie strony, co uczyniłoby system w okresie problemów z dostawami elastyczniejszym. „Sposobem na wysokie ceny jest rozbudowanie połączeń między poszczególnymi systemami - cytuje FAZ słowa ministra Karpińskiego. Zapewnił on też, że rząd w Warszawie jest w trakcie zmiany ustawy, pozwalającej przyśpieszenie budowy dodatkowych 3400 km magistrali gazowej oraz zwrotnego przepływu w Słowacji, Czechach i na Litwie. Polski minister skarbu zamierza na szczycie w Berlinie zabiegać o większą współpracę między niemieckimi i polskimi przedsiębiorstwami energetycznymi. „Wg zapewnień Andrzeja Malinowskiego, prezesa Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej, szczyt głównych przedstawicieli branży energetycznej obu krajów powinien w przyszłości odbywać się regularnie.

Alexandra Jarecka

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama