Europejscy piloci nie ufają Boeingowi i FAA | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 24.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Europejscy piloci nie ufają Boeingowi i FAA

Po zapowiedzi zza oceanu, że ewentualnie już wkrótce znowu będą mogły wystartować boeingi 737 Max, europejscy piloci zgłaszają swoje zastrzeżenia.

Piloci są „głęboko zaniepokojeni” tą zapowiedzią – poinformował Europejski Związek Pilotów ECA.

Skandal wokół tragicznych w skutkach błędów w oprogramowaniu kokpitu oraz zawodne symulatory lotu do szkolenia pilotów boeingów 737 Max pogrzebały zaufanie do całego amerykańskiego systemu bezpieczeństwa lotów – twierdzi ECA. Po dwóch katastrofach boeingów 737 Max w październiku 2018 w Indonezji i w marcu 2019 w Etiopii na całym świecie uziemiono ten typ samolotów. W katastrofach tych zginęło razem 346 osób.

Jak twierdzą insiderzy, Amerykański Urząd Lotnictwa FAA, odpowiedzialny za certyfikację boeingów, liczy się z tym, że zakaz eksploatacji tych maszyn mógłby zostać zniesiony już pod koniec czerwca. Jeszcze dzień wcześniej szef FAA Dan Elwell publicznie podkreślał, że urząd będzie bardzo skrupulatny w swoich badaniach i testowaniu aktualizacji oprogramowania, przedłożonych przez producenta, co może potrwać nawet rok.

Za zamkniętymi drzwiami mówi się natomiast o wydaniu zezwoleń na eksploatację maszyn już za kilka tygodni. Oczekiwania takie przedstawiciele FAA wyrazili wobec Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego ICAO – o czym poinformowały agencję Reutera trzy osoby z tego kręgu. Jak zaznacza Reuter, nie ma jeszcze ustalonego sztywnego harmonogramu.

Czy decyzja już zapadła?

Przedstawiciele FAA i konsorcjum Boeinga w czwartek (23.05.2019) spotkali się na rozmowach z ICAO w kanadyjskim Montrealu.

Wszystkie boeingi 737 Max w marcu br. po drugiej katastrofie, która wydarzyła się w odstępie pięciu miesięcy od pierwszej, zostały uziemione na całym świecie. Dla Boeinga oznacza to poważny uszczerbek ekonomiczny. Linie lotnicze na całym świecie złożyły u Amerykanów zamówienia na ponad 5000 tych maszyn. Cena jednej z nich, w zależności od wyposażenia, to od 90 do 110 mln euro. Amerykańskie linie American Airlines i Southwest ponoć już od sierpnia zaplanowały eksploatację boeingów 737 Max w swoich grafikach.

Zanim jednak 737 Max będą mogły wzbić się w powietrze, najpierw urząd FAA musi zadecydować o ich ponownym dopuszczeniu do ruchu. Boeing już w ubiegłym tygodniu poinformował o zakończeniu aktualizacji do programu dla tego typu samolotów, na co FAA zażądał dalszych informacji na temat nowego oprogramowania. Krytykowany jest fakt, że w pierwotnym procesie udzielania homologacji niektóre z etapów badań, istotne pod względem bezpieczeństwa, zostały pozostawione producentowi.

Europejscy piloci potępiają przede wszystkim to, że zarówno FAA jak i Boeing dopuszczają wznowienie eksploatacji tych samolotów bez wyjaśnienia wielu istotnych pytań. Związek pilotów ECA reprezentuje ponad 38 tys. pilotów z 36 krajów.

rtr/ma

Redakcja poleca