Ekspertyza: państwo będzie musiało dopłacać do myta | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 17.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Ekspertyza: państwo będzie musiało dopłacać do myta

Niewykluczone, że zamiast przynieść dochody, planowane wprowadzenie myta dla samochodów osobowych na niemieckich autostradach przyniesie budżetowi straty.

Według ekspertyzy opracowanej na zlecenie klubu poselskiego partii Zielonych opłaty za autostrady (myto) nie tylko nie przyniosą żadnych dochodów, ale będą kosztować państwo do 50 mln euro rocznie.

W ekspertyzie mowa jest o tym, że wprawdzie dochody ze sprzedaży winiety tylko w przypadku zagranicznych kierowców przyniosą wpływy od 8,6 do 17, 2 mln euro, ale ponieważ pojazdy spełniające standardy ekologiczne objęte są ulgą, to w związku ze wzrostem ich liczby należy spodziewać się strat. Dlatego dochody netto zmniejszą się o ok. 130 mln euro - twierdzą autorzy ekspertyzy. Niemiecki minister transportu Alexander Dobrindt szacował, że łączne wpływy z tytułu winiety wynosić będą od 80 do 493 mln euro. Przyjmując najniższy próg, może to oznaczać straty do 50 mln euro.

- Myto Dobrindta przekształca się w mechanizm dotacji państwowych na koszt podatnika – skrytykował wiceprzewodniczący klubu poselskiego Zielonych Oliver Kriescher. Wezwał on kanclerz Merkel, by "pociągnęła za lejce i skończyła z tym bezsensownym mytem". Zamiast tego powinno się wprowadzić obowiązek płacenia myta na wszystkich drogach przez kierowców ciężarówek, samochodów transportowych oraz autobusów – postulował polityk Zielonych.

Rzecznik ministerstwa komunikacji w Berlinie oświadczył, że autorzy ekspertyzy opierali się na nieaktualnych danych. Szczegóły dotyczące całego projektu są w opracowaniu i zostaną w sposób transparentny podane do wiadomości publicznej – zapewnił rzecznik.

AFP / Bartosz Dudek