Ekologiczna rewolucja to zwykłe chciejstwo | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Ekologiczna rewolucja to zwykłe chciejstwo

Nowy minister ds. środowiska, Altmeier, ma uratować dla Merkel rewolucję energetyczną. Tymczasem mnożą się oznaki, czy to się uda.

Kanclerz Merkel chce 4 czerwca ustalić z szefami CSU i FDP dalszy kur koalicji centrowo-liberalnej. Altmeier zapowiedział „nowy start” rewolucji energetycznej. Uważa on, że w polityce ekologicznej nie wolno doprowadzić do zastoju i że zmiana w fotelu ministra może pomóc w pokonaniu blokad. Ten optymizm jest niezbędny, bowiem – jak zauważa Die Welt – w koalicji rządzącej rosną wątpliwości co do szans ekologicznej rewolucji energetycznej. Plan poniesienia udziału ekonenergii do 40 procent do chwili wyłączenia ostatnich EA za 10 lat jest ambitny – przyznaje szef klubu poselskiego FDP, Rainer Brüderle na łamach gazety "Welt am Sonntag". I mówi, że powstanie potrzeba budowy nowych elektrowni na bazie gazu i węgla, i to w większej liczbie, niż myślano.

Zerwanie z tabu

Teilnehmerinnen tragen am Samstag (28.05.2011) in Essen bei einer Demonstration gegen Atomkraft ihre Plakate, die den Weg zur Energiewende aufzeigen sollen. In 21 deutschen Städten demonstrierten Atomkraftgegner für eine sofortige Abschaltung der Atomkraftwerke in Deutschland. Foto: Henning Kaiser dpa/lnw +++(c) dpa - Bildfunk+++

Demonstracje antyatomowe nie zastąpią polityki energetycznej

Najambitniejszy projekt rządu centro-liberalnego jest zagrożony. Kanclerz przyznała w ten weekend, że realizacja jej projektu opóźnia się. Na dłuższą metę wiatr i słońce są naszym celem, zapewnia minister badań naukowych, Annette Schavan, (CDU). Ale dążąc do tego celu będziemy musieli pomagać sobie gazem i węglem, dodaje. A wiceprzewodniczący klubu poselskiego CDU/CSU, Michael Fuchs, naruszając tabu po Fukuszimie, zastanawia się już nad opóźnieniem rezygnacji z energetyki jądrowej. Podobnie myśli nawet minister ds. środowiska w Badenii-Wirtembergii, Franz Untersteller (Zieloni). Jego zdaniem można sobie wyobrazić, że ta, czy inna EA pozostanie dłużej w sieci.

Brak planów

Brandenburg/ ARCHIV: Ein Windrad steht in Jaenschwalde vor dem Kohlekraftwerk Jaenschwalde (Foto vom 27.04.11). Es war der Auftakt fuer den vielleicht bemerkenswertesten Kurswechsel der schwarz-gelben Regierung: Am Tag nach der Atom-Katastrophe in Japan trat eine sichtlich betroffene Bundeskanzlerin vor die Kameras und erklaerte, Deutschland koenne nach den Ereignissen in Fukushima nicht einfach zur Tagesordnung uebergehen. Drei Monate spaeter war der Ausstieg aus der Atomkraft beschlossene Sache. Doch die damit eingelaeutete Energiewende ist noch lange nicht in trockenen Tuechern. (zu dapd-Text) Foto: Klaus-Dietmar Gabbert/dapd

Experci uważają, że rewolucja energetyczna zagraża zaopatrzeniu energetycznemu

Günther Oettinger, unijny komisarz ds. energetyki, również wątpi w to, czy rewolucja energetyczna okaże się w końcu ekologiczną. Nikt nie może bowiem powiedzieć dzisiaj, że energia odnawialna może zastąpić jądrową i zagwarantować możliwą do zapłacenia przez użytkownika energię elektryczną oraz bezpieczeństwo jej dostaw. Tymczasem menedżerowie gospodarki energetycznej zwracają uwagę na to, że w rok po podjęciu decyzji nadal brak planowania nt realizacji tego projektu. Werner Wenning (E.on) zwraca uwagę, że rewolucja energetyczna stanowiła największą ingerencję w dziejach niemieckiego przemysłu. Przed fiaskiem rewolucji energetycznej przestrzegają gminy. Chodzi o pieniądze. Gerd Landsberg, dyrektor Niemieckiego Zrzeszenia Miast i Gmin twierdzi, że jak na razie na rewolucji zarabiają wielcy inwestorzy.

ag / Andrzej Paprzyca

red. odp.:Alexandra Jarecka