Efekt Pegidy. Turyści omijają Drezno | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 25.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Efekt Pegidy. Turyści omijają Drezno

Turyści nie ciągną już do Drezna tak jak robili to przez lata. Odpowiedzialnością za rysy na wizerunku miasta branża turystyczna obarcza populistyczny ruch Pegidy.

Deutschland Pegida-Demonstration in Dresden

Jedna z demonstracji Pegidy w Dreźnie...

Po raz pierwszy od sześciu lat liczba turystów przyjeżdżających do Drezna nie wzrosła, tylko spadła. W 2015 roku liczba noclegów zmniejszyła się o trzy procent do 4,3 milionów. Branża turystyczna straciła tylko w tym jednym roku 2,3 procent obrotów.

Bettina Bunge, szefowa firmy odpowiedzialnej za promocję Drezna - Dresden Marketing GmbH (DMG), mówi o „efekcie Pegidy”. Przez populistyczne, rasistowskie hasła głoszone na cotygodniowym przemarszach „Patriotycznych Europejczyków przeciw Islamizacji Zachodu” cierpi wizerunek miasta. Potwierdził to także przeprowadzony przez DMG reprezentatywny sondaż.

- Ludzie świadomie zrezygnowali w tym czasie z wizyty w Dreźnie i odwołali przyjazdy, zarówno prywatne jak służbowe – wyjaśnia Bunge. Przedstawiciele branży turystycznej obserwują to zjawisko przede wszystkim u gości z Niemiec: w 2015 roku liczba noclegów w tej kategorii zmniejszyła się o 5,1 procent i wyniosła 3,4 mln.

Wzrosła natomiast liczba noclegów gości zagranicznych. W 2015 roku Drezno odwiedziło 6,1 procent więcej cudzoziemców, ogółem 879 tys. Prym wiodą w tej grupie obywatele USA, Szwajcarii i Austrii. Ze względu na spadek wartości rubla i na kryzys gospodarczy w Rosji wyraźnie spadła natomiast liczba turystów z Rosji – o blisko 28 procent.

- 2015 był trudnym rokiem – podsumowuje Bettina Bunge i podkreśla, że tym bardziej Drezno powinno prezentować się jako miasto otwarte na świat.

Leipzig Protest gegen Legida 21.01.2015

... i Legidy w Lipsku

Uszczerbek na wizerunku dotyka nie tylko stolicę Saksonii, ale cały kraj związkowy. Wśród wschodnioniemieckich landów Saksonia uważana jest za kraj wiodący gospodarczo. Dziś, co potwierdza premier Saksonii Stanislaw Tillich, coraz trudniej ściągnąć zagranicznych naukowców i wykwalifikowanych pracowników.

Kampania promocyjna odwołana

W ubiegłym roku Saksonia zaplanowała kampanię promocyjną „So geht sächsisch” („Tak się to robi po saksońsku”). Już po pierwszych rasistowskich ekscesach w Heidenau i Freital w 2015 roku rząd wstrzymał tę kampanię.

- Wobec aktualnych wydarzeń i towarzyszących im obrazów, reklamowanie zalet Saksonii wydawało się nie na miejscu. To samo odnosi się do obecnej sytuacji – przedstawił w czwartek (25.02.2016) stanowisko rządu jego rzecznik Christian Hoose.

dpa / Elżbieta Stasik