Echa polskie: rząd Tuska w ogniu krytyki | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Echa polskie: rząd Tuska w ogniu krytyki

Piątkowe (13.04.12) wydania niemieckich gazet zajmują się m. in. spadkiem popularności premiera Donalda Tuska oraz przygotowaniami do Euro 2012.

„Pół roku po wygraniu wyborów szef polskiego rządu stoi z powodu nieudanych reform pod pręgierzem krytyki”- tytułuje Südeutsche Zeitung.

Zdaniem gazety z Monachium popularność premiera Tuska gwałtownie spada. W niczym nie pomaga mu też fakt, że jego zaciekły przeciwnik, prezes PiS Jarosław Kaczyński odkąd uprawia teorię spiskową, jeśli chodzi o okoliczności tragicznej śmierci swego brata Lecha Kaczyńskiego, przestał się właściwie liczyć na polskiej scenie politycznej.”Kaczyński jest wypalony i beznadziejny”- cytuje za gazetą Wprost Südeutsche Zeitung. „Jeszcze tylko Radio Maryja stoi wiernie po jego stronie” - pisze dalej gazeta z Monachium.

Donald Tusk, który w pojedynku z duetem braci Kaczyńskich uchodził za wyważonego i rozsądnego stracił nagle politycznego przeciwnika i praktycznie nic nie zagraża jego władzy. Jednak po tym, jak ucichło w polityce, uderzenie przyszło ze strony społeczeństwa, które daje upust swej frustracji z powodu nieudanych reform. Reforma służby zdrowia doprowadziła do masowych protestów w całym kraju. „Wszyscy wyszli na ulice: związki zawodowe, przedstawiciele pacjentów, pion medyczny i aptekarze” - pisze Südeutsche Zeitung.

Nie mniejsze oburzenie w społeczeństwie zapanowało po tym jak premier Tusk oznajmił, „że państwo będzie dalej płacić renty, jeśli Polacy będą pracować do 67 roku życia”, cytuje słowa Tuska monachijska gazeta. Kolejnym ciosem dla opinii publicznej stała się informacja rządu o tym, że nie uda się do Euro 2012 wybudować wszystkich zaplanowanych autostrad. A przysłowiową „kropką nad i” miało być wyznanie minister ds. sportu Joanny Muchy, że nie ma ona żadnego pojęcia o sporcie.

Zmasowana krytyka

Nieudany start w drugiej kadencji Donalda Tuska stara się wykorzystać Janusz Palikot. „Jego partia Ruch Palikota (RP), kolorowa mieszanka, w skład której wchodzą: ateiści, przedstawiciele środowisk homoseksualnych, aktywiści ds. ochrony środowiska oraz zwolennicy wolnego dostępu do Internetu, zarzucają Tuskowi, że zatracił swoje liberalne ideały”- zauważa Südeutsche Zeitung. Do wpływowych krytyków premiera gazeta zalicza też byłego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza. Zarzuca on Tuskowi, że zwiększając zadłużenie państwa, stwarza ryzyko dla polskiej gospodarki. Monachijski dziennik pisze, że dowodem na to, że Donald Tusk odszedł od swej liberalnej polityki, były demonstracje w listopadzie minionego roku, kiedy policja z nieznaną od końca lat 80. brutalnością potraktowała przedstawicieli środowisk autonomicznych, protestujących przeciwko Marszowi Niepodległości.

Stracona młodzieńczość

„55-letni premier jest zmęczony i rozdrażniony i stracił swą młodzieńczość”- uważa

Südeutsche Zeitung. Niemiecki dziennik przytacza spekulacje tygodnika „Polityka” według których Donald Tusk stracił ochotę na rządzenie i czeka na powołanie na jeden z wyższych urzędów w Brukseli. „Jednak pozycja Tuska w kraju jest niczym niezagrożona i pozostaje on nadal najsilniejszym człowiekiem nad Wisłą, tyle że przestał być popularny”- konstatuje gazeta z Monachium.

Postęp u gospodarzy Euro 2012

Zdaniem przewodniczącego UFA Michela Platini można mówić o kolejnym postępie w przygotowaniach do piłkarskich Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. ”Można teraz zobaczyć, co taka mała piłka do gry może zdziałać”- cytuje słowa Platiniego Finacial Times Deutschland. Dzięki przygotowaniom do mistrzostw Polska i Ukraina uczyniły w ubiegłych latach ogromy skok, jeśli chodzi o infrastrukturę. Platini jest jednocześnie przekonany, że należy przygotować się na chuligańskie ekscesy podczas Euro 2012. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, co do środków bezpieczeństwa podczas turnieju - pisze Financial Times Deutschland.

Aleksandra Jarecka

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama