Echa polskie: Oboje obawiali się reakcji swoich rodzin na planowany ślub | Echa polskie | DW | 26.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Echa polskie: Oboje obawiali się reakcji swoich rodzin na planowany ślub

Dzisiejsza prasa pisze o niezwykłym związku wnuka esesmana z Polką, o Polsce w kontekście zjazdu SPD w Kołobrzegu i o odrzuceniu przez Sejm projektów ustaw ws. legalizacji związków partnerskich.

Na łamach dziennika „Tagesspiegel” poznajemy krok po kroku historię – wydawać by się mogło – prostą i banalną, ale tylko z pozoru. W lipcu 2006 roku zatrzymuje się na krótko w Krakowie Uwe von Seltmann, dziś 40-letni niemiecki dziennikarz. Wraca do domu z Ukrainy. Odwiedza kawiarnię Singer w Kazimierzu, dawnej dzielnicy żydowskiej, i wdaje się w rozmowę z Polakami siedzącymi przy sąsiednim stoliku. Wyjawia, że przed trzema laty był stałym bywalcem kawiarni, w której napisał zresztą książkę o swoim dziadku żyjącym w Krakowie. Kim był dziadek? Esesmanem – czytamy w dzienniku i zaraz dowiadujemy się, że dziadek jednej z Polek, Gabrieli, zginął w Auschwitz.

Para rozmawia w kawiarni do wczesnych godzin rannych, a na końcu wymienia się adresami mejlowymi. Gabriela prosi mężczyznę o przesłanie książki o dziadku. Uwe przywozi ją kobiecie osobiście do Krakowa. Rok po pierwszym spotkaniu postanawiają się pobrać.

Jak podkreśla gazeta, oboje obawiali się reakcji swoich rodzin na planowany ślub. „Z pewnością nie jest łatwo przyjąć do rodziny wnuka mordercy” – dziennik cytuje słowa Seltmanna. Mężczyzna rozpoczął swoją kwerendę dot. przeszłości dziadka w listopadzie 1999 roku. Jako dziennikarz miał napisać w Krakowie reportaż o odrodzeniu się tam żydowskiego życia.

Spotkanie starego Żyda w synagodze otwiera mu oczy. Zdaje sobie sprawę z tego, że jego dziadek był nazistą. Przypomina sobie o amerykańskim serialu zatytułowanym „Holocaust” wyświetlonym pod koniec lat 70. w niemieckiej telewizji; „o tym, jak cała rodzina płakała i o narastającej w nim wściekłości wobec sprawców. Wówczas odczuł po raz pierwszy nienawiść do swego dziadka, którego nie znał, o którym prawie nic nie wiedział. Wnuk, który nic złego nie uczynił, poczuł się winny mimo wszystko. Obawiał się też prawdy” – stwierdza gazeta, opisując pokrótce koleje losów dziadków Seltmannów. O historii esesmana i ofiary Auschwitz można dowiedzieć się z książki pt. „Todleben. Eine deutsch-polnische Suche nach der Vergangenheit“ („W poszukiwaniu polsko-niemieckiej przeszłości”), napisanej wspólnie przez Gabrielę i Uwe oraz wydanej w zeszłym roku w obydwu językach.

O Polsce mowa również w innym artykule pt. „SPD chce szybszego połączenia między Berlinem a Polską”, który ukazał się na łamach tego samego dziennika.

„Mówię tylko: stabilność, stabilność i jeszcze raz stabilność!“ to nowe hasło wyborcze SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec), które powtórzył Raed Saleh, szef frakcji SPD w parlamencie Berlina, podczas dorocznego zjazdu frakcji w Kołobrzegu (25-27.01.13). Pierwszego dnia seminarium z udziałem przedstawicieli polskich władz i samorządów oraz urzędującego burmistrza Berlina, Klausa Wowereita, dyskutowano o znaczeniu dla Niemiec województwa zachodniopomorskiego oraz ulepszeniu połączenia kolejowego i samochodowego między Berlinem a Szczecinem. Dziennik cytuje wypowiedź Saleha, według którego „nie może tak być, że podróż do Wrocławia trwa pięć godzin. Technicznie można by ją przyspieszyć do 2,5 godz.”. Jego zdaniem należałoby też rozbudować ruch na A 13 i A 15 via Chociebuż (Cottbus) i Forst. Z kolei za „absolutne deficyty” w połączeniu między Berlinem a Polską, Wowereit – jak podkreśla dziennik – winą obarczył federalnych ministrów transportu ostatnich dwudziestu lat. „Powinno się więcej spoglądać na wschód” – powiedział berliński burmistrz. Dziennik przybliża również opinię Erica Schweitzera, szefa berlińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, którego zdaniem zaplanowana na 2020 rok rozbudowa linii kolejowej Szczecin-Berlin, „Bramy berlińskiej do Bałtyku”, przychodzi za późno.

Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” informuje, że Sejm odrzucił w piątek (25.01.13) projekty ustaw ws. legalizacji związków partnerskich. Frankfurcka gazeta przypomina, że propozycje Ruchu Palikota i SLD przewidywały możliwość wspólnego rozliczenia podatkowego osób homoseksualnych. Tę informację podaje również postkomunistyczny dziennik „Neues Deutschland”, który dodaje, że za odrzuceniem projektu PO było 228 posłów, 211 było przeciw, a 10 wstrzymało się od głosu.

Monika Skarżyńska

red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama