Echa polskie: Niemcy potrzebują Polski | Echa polskie | DW | 14.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Echa polskie: Niemcy potrzebują Polski

Sikorski na łamach Der Spiegel, Polska liderem UE, perfekcyjny napastnik.

Największym zagrożeniem dla Polski nie jest terroryzm, na pewno nie niemieckie czołgi, tylko kolaps strefy euro, mówi w wywiadzie na łamach tygodnika „Der Spiegel” szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski.

Już w swojej berlińskiej mowie w listopadzie ub.r. Radosław Sikorski domagał się wiodącej roli Niemiec w Europie. Swój apel powtarza w rozmowie z dziennikarzami Spiegla:

„Bardziej, niż niemieckiej potęgi, obawiam się niemieckiej bezczynności. Niemcy nie mają dominować w Europie, ale nie mogą zaprzestać pokazywania swojej przywódczej siły w procesie jej reformowania. Bo co jest największym zagrożeniem dla Polski? Nie terroryzm, na pewno nie niemieckie czołgi. Nawet nie są zagrożeniem rosyjskie rakiety, które Moskwa chce zlokalizować na granicy UE, w naszym bezpośrednim sąsiedztwie. Największym zagrożeniem jest dla nas zapaść strefy euro. (...) Niemcy są największym udziałowcem UE i w dobrych czasach kasują największe dywidenda. Jeżeli przedsięwzięcie (Unia Europejska – przyp. red.) ma problemy, ponosi odpowiedzialność za to, by wyjść na prostą. Ponadto wy, Niemcy, macie do tego największe zdolności. Bez was nie może zapaść żadna decyzja – tak rozumiem sformułowanie niezastąpiony naród. Z drugiej strony Republika Federalna Niemiec jest za mała, by dominować. Także Berlin potrzebuje partnerów i to więcej, niż jednego. A ci, wśród nich Polska, wymagają od Niemców dużo”.

Mimo kryzysu Polska uważa wprowadzenie u siebie euro za atrakcyjne, stwierdza tygodnik. „Chcemy, by strefa euro kwitła i chcemy być jej częścią”, mówi na to minister Sikorski. „Co mnie ucieszyło: zostałem wysłuchany w Niemczech. Powiedziano mi: nareszcie zachowujecie się jak ludzie, którzy są w przedsiębiorstwie udziałowcami”.

Równouprawnieni partnerzy

Na pytanie, czy jest pewien, że pojednanie między Polską a Niemcami dorównuje w społeczeństwie pojednaniu, jakie nastąpiło na szczeblu politycznym, Radosław Sikorski odpowiada:

„Nie rozmawiałem z Niemcami z pozycji wiecznie zacofanej ofiary, tylko z pozycji równouprawnionego partnera. Wielu tutaj to docenia. W porządku, wy Niemcy jesteście jeszcze bogatsi, ale my was doganiamy. Spotykamy się teraz na tym samym poziomie. Z pozycji tego, co już osiągnęliśmy i obecnie osiągamy, a nie na podstawie tego, co ucierpieliśmy w historii.”

„Jeszcze kilka lat temu stosunki obydwu narodów cechowała wzajemna nieufność. Gdzie są wiecznie wczorajsi?”, pyta Der Spiegel.

Radosław Sikorski: „Są jeszcze po obydwu stronach. Uważam, że większość Polaków nie tylko nie obawia się już Niemców, ale patrzy na nich trzeźwo. Ciągle jeszcze wiele rzeczy jest u was lepszych, wiele, które są i u was, i u nas na tym samym poziomie – i niektóre, gdzie Polacy górują. Wiele na rzecz stanu naszych stosunków zrobiła przede wszystkim Angela Merkel. Jej zasługą jest to, że patrząc na własną historię Niemcy uwzględniają agresję nazistowskich Niemiec na Polskę i wynikającą z tego faktu drażliwość. Na przykład w przypadku „Widocznego znaku” ...

- planowanego centrum dokumentacji wypędzeń w Berlinie, dodaje Der Spiegel -

„... projektu, na który nie patrzyliśmy bez obaw, i który ciągle nosi w sobie potencjał konfliktowy. Nie wiemy dokładnie, jak będzie tam prezentowana historia. Ale wszystko wskazuje na to, że zostanie przedstawione, kto zaczął wojnę i kto rozpoczął politykę wypędzeń – Niemcy.”

Idealna Europa

Na pytanie Spiegla, czy idealna Europa oznacza dla szefa polskiego MSZ jeszcze większą integrację, minister Sikorski stwierdza, że: „W minionym listopadzie strefa euro była bliska załamania się, co pokazało, jak krucha jest Europa. Obawiam się, że jeżeli nastąpi proces renacjonalizacji, nie będzie go można kontrolować. Dlatego musimy kontynuować integrację, która poprzez wybory bezpośrednie umacnia demokrację. Nasza przyszłość nazywa się Europa.”

Polka ma najwyższy w UE wzrost PKB

Handelsblatt zajmuje się wiosenną prognozą UE. Bruksela obawia się lekkiej recesji, ale w drugiej połowie roku będzie z górki, cytuje gazeta unijnego komisarza ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehna. „W perspektywie jest ożywienie koniunktury, ale sytuacja gospodarcza pozostaje niepewna, podkreśla komisarz. Co napawa go troską: nadal istniejące duże różnice w sytuacji gospodarczej państw członkowskich. Na czele państw przeżywających rozwój koniunktury jest Polska”.

Perfekcyjny napastnik na naszą łączkę

Jeszcze dwa dni po zwycięstwie Borussii Dortmund z Bayernem 5:2 w finale Pucharu Niemiec gazety komentują sukces „polskiej” Borussii i bohatera meczu, Roberta Lewandowskiego. „Trzy bramki w jednym finale – udało się to tylko Seelerowi, Wohlfahrtowi i teraz Lewandowskiemu”, to tytuł komentarza Süddeutsche Zeitung.

Borussia świętowała zwycięstwo śpiewami, bólem (kontuzjowany bramkarz) i łzami. Noc piłkarze spędzili w berlińskim klubie E-Werk: „Kiedy pojawił się na tańcach Robert Lewandowski ze swoją narzeczoną Anną, też sportsmenką i brązową medalistką mistrzostw świata w karate, jeszcze bardziej wzrósł respekt wobec opanowania ciała trzykrotnego zdobywcy bramki. Trzy bramki w finale pucharu, przed Polakiem udało się to tylko Uwe Seelerowi (1963) i Rolandowi Wohlfahrtowi (1986). (...) Trener Klopp ogłosił Lewandowskiego perfekcyjnym obrońcą na naszej łączce. Wola Lewandowskiego i jego sprawność fizyczna od dawna już panują nad grą Dortmundu jak wielki nagłówek.”

Elżbieta Stasik

red. odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama