Echa Polskie: nie tylko o EURO | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 07.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Echa Polskie: nie tylko o EURO

W święto Bożego Ciała w Niemczech pojawiły się tylko nieliczne wydania gazet, w tym Die Welt, która poświęca Polsce klika artykułów. Większość z nich dotyczy EURO 2012

Na stronie sportowej (19) Die Welt zamieszcza artykuł dobrze znanego w Niemczech Adama Małysza pt. „Jesteśmy mistrzami świata w improwizacji”. Małysz rozpoczyna polskim przysłowiem „Gość w dom, Bóg w dom” i zapewnia, że gościnność jest wrodzoną cechą Polaków, i że goście mistrzostw Europy będą to mogli odczuć. Dalej pisze, że „ME mają dla Polski historyczny wymiar i są najważniejszym sportowym wydarzeniem w dziejach kraju”. Sportowiec tłumaczy, że Polacy chcą światu udowodnić, iż są w stanie zorganizować „nie tylko mszę dla papieża dla miliona wiernych, ale również tak ważny sportowy turniej międzynarodowy”. „Nie jesteśmy tak niemiecko-akuratni, byśmy od pierwszego dnia realizowali plan. My jesteśmy mistrzami świata w improwizacji”, twierdzi Adam Małysz.

Popularny w Niemczech polski skoczek tłumaczy naturę Polaków wymieniając takie cechy jak ambicja, pilność, pracowitość. Mówi też jednak otwarcie o istniejącej korupcji oraz polityce, która „nie zawsze działa na rzecz obywatela”. „Nie zawsze byliśmy aniołami”, pisze, „ale w ostatnich dwóch dziesięcioleciach nasz kraj się diametralnie zmienił”. Małysz próbuje w artykule pozbawić Niemców strachu przed kradzieżami samochodów, wybrykami chuliganów oraz słabszą infrastrukturą sąsiada. Podkreśla zalety Polski i zaprasza Niemców do odwiedzin. Małysz pisze też o swojej znajomości z Lukasem Podolskim, która się „niestety zakończyła, kiedy Lukas zmienił numer telefonu”. Niemniej polski sportowiec zapewnia: „Trzymam za niego kciuki!”

Wierzymy w naszych chłopców

Na stronie 4 pojawił się artykuł, w którym autorzy przywołują najnowsze wyniki badań opinii publicznej odnośnie różnych tematów. Z badań instytutu Dimap, przeprowadzonych na zlecenie telewizji publicznej ARD i gazety Die Welt wynika, że Niemcy są w jednym punkcie zgodni: wierzą, że ich jedenastka wygra mistrzostwa piłki nożnej w Polsce i na Ukrainie. Aż 47 procent ankietowanych jest przekonanych, że Niemcy zostaną mistrzami Europy. 16 procent uważa, że wygra Hiszpania, a trzy, że Holandia.

Szef urzędu ds. akt Stasi był w Polsce „persona non grata”

Na stronie 8 Die Welt publikuje artykuł pod tytułem: „W Polsce Ludowej niemile widziany”, który dotyczy obecnego szefa Urzędu ds. Akt Stasi Rolanda Jahna. Autor pisze o okolicznościach, w jakich doszło do tego, że wcześniejszy dysydent NRD został uznany w Polsce za persona non grata.

Roland Jahn został wydalony z NRD w 1983 roku za prowadzenie „działalności uznanej za zdradę państwa oraz pielęgnowanie kontaktów z politycznym podziemiem w Polsce”. Autor artykułu cytuje porucznika z biura paszportowego MSW Edwarda Lepalczyka, który wydał negatywną ocenę Jahna. Po wydaleniu opozycjonisty z NRD, został on także w Polsce uznany za persona non grata.

Z artykułu dowiadujemy się więcej na temat powiązań Jahna z Polską. „Chętnie przyjeżdżał on do PRL na koncerty muzyczne, jak np. Jazz Jamboree Festival w Warszawie”, pisze gazeta i dodaje, że powstanie Solidarności wywołało u niego dodatkowe zaangażowanie na rzecz antykomunistycznego oporu. Wprawdzie nigdy nie miał bezpośrednich kontaktów z głównymi działaczami Solidarności, ale „chętnie dyskutował z Polakami o sytuacji w obydwu krajach”.

Latem 1982 roku Jahn przejechał z flagą Solidarności przez centrum Jeny i trafił za to na kilka miesięcy do aresztu śledczego. Dopiero po międzynarodowych protestach i relacjach o tym w zachodnioniemieckiej prasie wyszedł na wolność, a wkrótce został wydalony z NRD.

By Jahnowi uniemożliwić wjazd do Polski angażuje się osobiście major Willi Damm, jeden z odpowiedzialnych za sprawy polskie w Stasi. Ostrzegł on wtedy swojego odpowiednika po polskiej stronie, Józefa Chometowskiego, że „możliwość spotkania z kontrrewolucyjnymi siłami Polsiki Ludowej jest niewykluczona”. Chometowski melduje potem, że wjazd uniemożliwiono. Dopiero w październiku 1989 zniesiono zakaz wjazdu Jahna do Polski.

Róża Romaniec, Berlin

red. odp. Andrzej Pawlak

Reklama