Dzieci niepełnosprawne: Niemcy stawiają na kształcenie integracyjne | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 10.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Dzieci niepełnosprawne: Niemcy stawiają na kształcenie integracyjne

Wózek inwalidzki w szkole? To rzadki widok. W Niemczech trend do wspólnej nauki dzieci niepełnosprawnych i zdrowych prężnie się rozwija. Szkoła integracyjna w Bochum już od dawna propaguje ten rodzaj nauczania.

default

Szkoła integracyjna imienia Matthiasa Claudiusa w Bochum została założona przed dwudziestu laty. W związku z tym, że do pierwszej klasy uczęszczały dzieci specjalnej troski , szkołę potocznie nazywano „szkołą dla świrów”, opowiada dyrektor i założyciel placówki, Volkhard Trust. Przez długie lata pracował nad zażegnaniem stereotypowego postrzegania wspólnej nauki dzieci niepełnosprawnych ze zdrowymi. „To była ciężka praca”, opowiada Trust, ale opłaciło się. „Od tego czasu liczba zgłoszeń zwiększyła się wielokrotnie”. Dziś do szkoły uczęszcza 820 uczniów, z czego 160 jest niepełnosprawnych.

Jedna trzecia nauczycieli w szkole im. Matthiasa Claudiusa to specjalnie wykształceni pedagodzy, którzy troszczą się o uczniów niepełnosprawnych. „Korzyści z ich integracji odczuwamy wszyscy”, twierdzi dyrektor placówki. Wielu z tych uczniów udaje się ukończyć szkołę średnią i zdać maturę. Badania jakości nauczania w Nadrenii Północnej-Westfalii wykazały, że maturzyści tej szkoły uzyskali lepsze wyniki, niż uczniowie tradycyjnych szkół.

Włączanie dzieci z niepełnosprawnością w nurt życia społecznego

Schüler der Matthias-Claudius-Gesamtschule

Uczniowie szkoły im. Claudiusa uczą się szacunku dla osób niepełnosprawnych

Za przykładem szkoły z Bochum pójdzie w najbliższym czasie wiele innych placówek. Europejska konwencja o prawach osób niepełnosprawnych w Niemczech została ratyfikowana już w 2009 roku. Przewiduje ona kształcenie dzieci z niespełnosprawnością w szkołach ogólnodostępnych. Według Fundacji Bertelsmanna proces wdrażania szkolnictwa inkluzyjnego, niesegregacyjnego, które ma na celu przeciwdziałałanie wykluczeniu społecznemu, przebiega bardzo wolno. Do tej pory tylko co piąte dziecko upośledzone psychicznie, fizycznie lub emocjonalnie uczęszcza do zwykłej szkoły. 80 procent z nich uczęszczało do szkół specjalnych. Natomiast według ankiety, 70 procent Niemców aprobuje kształcenie integracyjne.

Z wzrastającym wiekiem uczniów sytuacja pogarsza się. Na uniwersytetach studiuje zaledwie 20 procent studentów z niepełnosprawnością. Trend ten powoli ulega zmianie. Na przykład Uniwersytet w Fuldzie kładzie duży nacisk na wyrównanie szansy niepełnosprawnych. W 2009 roku wprowadzono specjalny kierunek studiów: wczesnodziecięce kształcenie inkluzyjne. „W naszym nowym projekcie szukamy studentów z niepełnosprawnościami, aby wykształcić ich na najlepszych specjalistów w tej dziedzinie”, opowiada Sabine Lingenauber, odpowiedzialna za projekt. Ten nowatorski pomysł został nagrodzony pierwszym miejscem w konkursie „cum laude” Związku Fundacji Niemieckiej Nauki.

Otoczeni opieką i czynnie korzystający z prawa do samostanowienia

Behindertensportler Heinrich Popow

Również będąc niepełnosprawnym można odnosić sukcesy tak jak sportowiec Heinrich Popow

Sposób obchodzenia się z niepełnosprawnymi w Niemczech polegał na zagwarantowaniu im przede wszystkim opieki, opowiada Anke Dörner, która jest odpowiedzialna za kwestie edukacji w niemieckiej sekcji UNESCO. „Dzięki szerokiej ofercie szkół starano się zadbać o wszystkie dzieci, klasyfikując je na podstawie ich zdolności”. Wyniki międzynarodowych badań na temat inkluzji i wspólne zaangażowanie wielu ludzi doprowadziło do stopniowej zmiany w postrzeganiu niepełnosprawności.

Dyrektor szkoły w Bochum myśli już o jeden krok do przodu. W ramach nowej inicjatywy powołano do życia placówkę społeczną, której zadaniem jest połączyć pracę i mieszkanie. Byli uczniowie placówki zwykle znajdują zatrudnienie, wielu z nich w obsłudze klienta lub w restauracjach. W okolicy dworca głównego w Bochum powstają właśnie integracyjne domy, w których mieszkają przedstawiciele różnych pokoleń. „Jako szkoła chcemy dawać dobry przykład udanej integracji”, stwierdza Volkhard Trust.

Sabine Damaschke / Magdalena Jagła

red. odp.: Bartosz Dudek/coel

Redakcja poleca

Reklama