Dzień po masakrze - Niemcy w szoku | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.03.2009
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Dzień po masakrze - Niemcy w szoku

Dzień po masakrze w szkole w Winnenden koło Stuttgartu Niemcy nadal nie mogą otrząsnąć się z szoku. Najczęściej powtarzane pytanie brzmi - dlaczego?

Kwiaty pod szkołą w Winnenden. Siedemnastoletni Tim zastrzelił w środę 15 osób i popełnił samobójstwo

Kwiaty pod szkołą w Winnenden. Siedemnastoletni Tim zastrzelił w środę 15 osób i popełnił samobójstwo

Wzruszające momenty w dzień po masakrze - pod szkołą w Winnenden mieszkańcy i uczniowie nadal zapalają świece ku czci 15 ofiar siedemnastoletniego mordercy. Żałoba i smutek są wszędzie.

- "Czuję się fatalnie. Moje dziecko uszło całe z tej tragedii. Ale co mam powiedzieć innym rodzicom? Czuję jakby te dzieci, które zginęły także były moje. Żal mi ich wszystkich" - mówi jedna z matek zapalając znicz.

W szkole zawieszono zajęcia. Uczniowie chodzą na rozmowy z psychologami, których ściągnięto tu z całych Niemiec.

- "Szacujemy, że z naszej oferty skorzysta 150 uczniów. Pozostali zostaną w domu. Normalnych zajęć dziś nie będzie, najpierw musimy uporać się z szokiem" - mówi Annette Kohl z Niemieckiego Czerwonego Krzyża.

Dlaczego?

Chłopak grający na komputerze

W komputerze Tima znaleziono brutalne gry komputerowe

Policja nadal zastanawia się jakie motywy kierowały sprawcą. Wiadomo jedynie, że dzień przed atakiem na szkołę w Winningen Tim K. zapowiedział go na jednym z forów internetowych. "Jutro o mnie usłyszycie, zapamiętajcie sobie nazwę Winnenden" - napisał. Jak podaje agecja dpa, Tim K. cierpiał wcześniej na depresje, przerwał jednak leczenie. W jego komputerze znaleziono brutalne gry. Jedna z koleżanek twierdzi, że Tim pokazał jej kiedyś list do rodziców, w którym skarżył się, że czuje się lekceważony przez nauczycieli i wyśmiewany przez równieśników.

Codzienność nieprędko wróci do Winnenden. Miasteczko oblężone jest przez wozy satelitarne telewizji z całego świata. W środę wieczorem (12.03) w miejscowym kościele pw. św. Karola Boromeusza odbyło się nabożeństwo żałobne. Przez całą noc w kościele paliły się znicze.


Szok i przerażenie

Znicze

Całe Niemcy pytają dziś "Warum" (Dlaczego?)

Masakra w szkole wywołała szok nie tylko w Winnenden, ale i w całych Niemczech.

- "Jestem zaszokowana tym, co się wydarzyło. Jest to przerażające, że w ciągu kilku chwil w wyniku okrutnego przestępstwa zginęli uczniowie i nauczyciele. Trudno to wyrazić w słowach. Dzielę żal i rozpacz z rodzinami ofiar" - powiedziała w dniu tragedii kanclerz Angela Merkel.

Minister ds. rodziny i młodzieży, Ursula von der Leyen (CDU), zauważyła, że tragedie tego typu przebiegają zwykle w podobny sposób i dlatego jej zdaniem należy się skoncentrować na prewencji.

- "Niemal zawsze do takiego czynu dochodzi w wyniku uczucia izolacji, jakie ma sprawca. Zastanawiamy się też nad rolą gier komputerowych i filmów pełnych przemocy. Ale kluczowa jest również kwestia dostępności broni. Musimy zrobić wszystko, by młodzież takiego dostępu nie miała i dlatego rodzice sprawcy muszą odpowiedzieć na pytanie, jak było to możliwe" - oświadczyła niemiecka polityk.


Kondolencje z Polski i całego świata

Wyrazy współczucia i kondolencje napływają z całego kraju i z zagranicy. W środę wieczorem depeszę kondolencyjną na ręce Angeli Merkel wysłał premier Donald Tusk. Swój żal wyraził także przewodniczący Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso:

- "Jesteśmy przerażeni i rozżaleni tym bezsensownym aktem przemocy, który kosztował życie wielu ludzi, a inni muszą cierpieć z powodu ran, obrażeń i traumy. Chcę złożyć osobiste wyrazy współczucia rodzinom i przyjaciołom ofiar".

Redakcja poleca

Reklama