Działaczka praw człowieka: Moskwa oddala się od Europy | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 30.09.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Działaczka praw człowieka: Moskwa oddala się od Europy

Rada Europy przyznała działaczce praw człowieka Ludmile Aleksiejewej nagrodę imienia Vaclava Havla. W rozmowie z DW Ludmiła Aleksiejewa mówi o stanie rosyjskiej demokracji i pytaniach, które chce zadać Putinowi.

Frankreich Vaclav-Havel-Preis für Menschenrechtlerin Ljudmila Aleksejewa

Ludmiła Aleksiejewa: Ta nagroda jest wyróżnieniem dla wszystkich, którzy w naszym kraju walczą o prawa człowieka

Deutsche Welle: W poniedziałek odebrała Pani nagrodę Vaclava Havla. Co ta nagroda dla Pani znaczy?

Ludmiła Aleksiejewa: Po pierwsze nagroda ta znaczy bardzo dużo, bo nosi imię Vaclava Havla. Miałam zaszczyt poznać go osobiście; był założycielem Karty 77, wraz z którą zaczął się ruch na rzecz praw człowieka w Czechosłowacji. Po drugie, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyznało mi tę nagrodę w chwili, gdy nasz kraj oddala się od Europy i całego cywilizowanego świata. W tym roku rosyjski ruch praw człowieka obchodzi 50-lecie powstania, łącznie z czasami sowieckimi. Działam w nim od samego początku i wiem z własnego doświadczenia, w jak trudnych warunkach trzeba było pracować. Ta nagroda jest wyróżnieniem dla wszystkich, którzy w naszym kraju walczą o prawa człowieka. Ja nie działam przecież w pojedynkę.

Frankreich Vaclav-Havel-Preis für Menschenrechtlerin Ljudmila Aleksejewa

Ludmiła Aleksiejewa: Ja przypuszczalnie nie dożyję już Rosji jako demokratycznego państwa prawa

DW: Jak ocenia Pani stan demokracji w Rosji?

LA: Po upadku Związku Radzieckiego poruszaliśmy się w kierunku demokracji. Jeśli przyjrzeć się drugiemu rozdziałowi rosyjskiej konstytucji, gdzie mowa jest o prawach człowieka i podstawowych swobodach, okazuje się, że mamy wcale nie mniej praw i swobód niż inne bardziej rozwinięte kraje. Ale w minionych latach nastąpił regres. Bierze się to stąd, że mój kraj w swoich dziejach nie znał właściwie okresów wolności. Czas między rokiem 1987 i połową lat 2000 jest chyba najdłuższym okresem takich swobód. Gdy upadł ZSRR otrzymaliśmy wszystkie prawa i swobody właściwie za nic, za darmo, ponieważ Związek Radziecki upadł samoistnie. Jeżeli coś otrzymuje się z taką łatwością, równie łatwo się to potem traci. Nie musieliśmy w ogóle walczyć o naszą wolność. Teraz będziemy musieli walczyć o nią powoli i z mozołem. Pewnie już nie dożyję Rosji jako demokratycznego państwa prawa, ale kiedyś to przecież nadejdzie. Jesteśmy bowiem europejskim krajem: geograficznie, historycznie, religijnie, kulturowo, edukacyjnie. Jest to właściwie nieuchronne, że kiedyś staniemy się demokratycznym państwem prawa.

DW: Czy można powiedzieć, że ludzie w Rosji pod koniec lat 80. bardziej dążyli do demokracji niż dziś?

Frankreich Vaclav-Havel-Preis für Menschenrechtlerin Ljudmila Aleksejewa

Ludmiła Aleksiejewa (l) i Anne Brasseur ze zgromadzenia parlamentarnego Rady Europy

LA: Wtedy ludzie myśleli: przegonimy komunistów i będziemy żyć jak w Ameryce. Aleksander Ausan, dziekan na wydziale ekonomii Państwowego Uniwersytetu Moskiewskiego nie bez racji powiedział niedawno: Rosjanie nie chcieli demokracji, a tylko konsumpcji i żeby wreszcie skończyły się deficyty w zaopatrzeniu. Dziś jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym, nikt nie cierpi głodu i nie musi stać w kolejce po chleb, ziemniaki i masło, co dla ludzi było bardzo poniżające. Teraz można pomyśleć o wolności. Ważne jest, że ludzie wiedzą: telewizja kłamie i trzeba się temu sprzeciwiać. To jest właściwa droga.

DW: W roku 2012 wystąpiła Pani z Rady Praw Człowieka przy kancelarii prezydenta. Dlaczego powróciła Pani znów do tego gremium?

LA: Wróciłam, ponieważ sytuacja działaczy praw człowieka była u nas zawsze trudna. Rada Praw Człowieka jest jedną z niewielu platform, gdzie można cokolwiek zdziałać i gdzie można coś powiedzieć. Teraz lecę do Moskwy, ponieważ 1 października jest planowane posiedzenie tej rady w obecności prezydenta.

DW: Jakie pytania chce Pani zadać prezydentowi Putinowi?

LA: Tym razem chciałabym rozmawiać z nim o ustawie w sprawie zagranicznych agentów. Na szczęście pod ustawę tę nie podpada moskiewska Grupa Helsińska, ale niestety wiele innych renomowanych organizacji figuruje w tym oburzającym i niesprawiedliwym spisie. Chcę przekonać prezydenta, by zmienił coś w tej kwestii. Chcę go zapytać: „Władimirze Władimirowiczu, dlaczego jest to tak chwalebne, jeżeli Gazprom czy jakieś inne przedsiębiorstwo otrzymuje pieniądze z zagranicy i to jest traktowane jak inwestycja. Także nasz kraj pożycza pieniądze za granicą i jest to generalnie pochwalane. Dlaczego więc organizacja użyteczności publicznej traktowana jest jak zagraniczny agent, kiedy otrzymuje pieniądze z zagranicy, a przecież działa w interesie własnego kraju. Dlaczego jest to dwojako traktowane? Nie mam odpowiedzi na te pytania. Nie rozumiem, dlaczego darzy się nas taką nieufnością i traktuje jak szpiegów czy zdrajców.

DW: Wielokrotnie spotykała się już Pani z kanclerz Angelą Merkel. Czy uzyskała Pani od niej pomoc w swojej działalności?

LA: To było wspaniałe, gdy pierwszy raz spotkałam się z obrońcami praw człowieka podczas przyjęcia w niemieckiej ambasadzie. Zaproszono szefów tych organizacji, sala była pełna i po tym, jak Angela Merkel ze wszystkimi zamieniła parę słów, przysiadła się do nas i zaczęła rozmawiać z nami po rosyjsku. Wszyscy oniemieli i z otwartymi ustami przyglądali się tej scenie. Gdy szefowa rządu jakiegoś państwa, które jest dla nas ważnym partnerem, zachowuje się w ten sposób, nie pozostaje to bez znaczenia. Jestem jej za to bardzo wdzięczna.

88-letnia Ludmiła Aleksiejewa jest historykiem, działaczką na rzecz praw człowieka i byłą dysydentką w ZSRR. W roku 1976 była członkiem-założycielem moskiewskiej Grupy Helsińskiej, rok później zmuszono ją do opuszczenia Związku Radzieckiego. W Stanach Zjednoczonych kontynuowała swoją działalność na rzecz praw człowieka. Po upadku ZSRR w 1993 r. powróciła do Rosji. O 1996 r. jest przewodniczącą moskiewski Grupy Helsińskiej.

Rozmawiał Aleksander Prokopenko / tł. Małgorzata Matzke