Dyskretna współpraca Airbusa z Chinami przeciwko handlowi emisjami CO² | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 13.05.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Dyskretna współpraca Airbusa z Chinami przeciwko handlowi emisjami CO²

Walcząc o zlecenia od Chińczyków konsorcjum Airbus uruchomiło wszystkie swoje wpływy, by odwlec wprowadzenie obowiązkowego zakupu przez linie lotnicze certyfikatów emisji CO². Chiny się odwdzięczyły.

W walce z europejskimi certyfikatami emisji CO², jakie zmuszone są zakupywać linie lotnicze, których samoloty lądują w UE, Chiny otrzymały aktywne wsparcie od Airbusa.

Europejskie konsorcjum lotnicze jesienią 2012 r. w liście do chińskiego rządu dobitnie zaznacza, że ma znaczny udział w tym, iż obowiązek zakupu certyfikatów na pewien czas został odłożony ad acta. List tej treści dotarł teraz do dziennikarzy agencji Reutersa. Celem Airbusa było otrzymanie miliardowych zleceń od Chin, które zamówienie czasowo wstrzymały.

Aktywne poparcie interesów Chin

View of the launch ceremony of the construction of Airbus A320 Family Final Assembly Line in Tianjin Binhai New Area in north Chinas Tianjin city 15 May 2007.The factory, which will start assembling the popular A320 family jet next summer, will be operated by a joint venture to be launched next month. It will be 51 percent controlled by Airbus. A consortium of Chinese enterprises, including China Aviation Industry Corp (AVIC) I and AVIC II, will hold the remaining shares. The plant is expected to deliver the first A320 in the first half of 2009 and be able to assemble four jets per month in 2011. +++(c) dpa - Report+++

Fabryka montażowa Airbusa w Tianjin

"Mam nadzieję, że Airbus potrafił wyraźnie udowodnić swoje silne poparcie dla chińskiego transportu lotniczego", napisał szef konsorcjum Airbus Fabrice Bregier w liście adresowanym do Li Jiaxianga, najwyższego pełnomocnika chińskiego rządu ds. cywilnej komunikacji lotniczej.

List z podpisem Bregiera datowany jest 16 listopada 2012. Zaledwie 4 dni przed tą datą Komisja Europejska o rok wstrzymała wejście w życie obowiązkowego zakupu certyfikatów. Przez ten rok ma zostać znalezione globalne rozwiązanie na drodze międzynarodowych rokowań.

Zamrożone 11 miliardów

Airbus Chief Operating Officer Fabrice Bregier, second left, and State Councilor Tan Jiaxuan, center, cut the inaugural ribbon during a groundbreaking ceremony to launch the construction of European aircraft maker Airbus' A320 assembly line in Tianjin, China Tuesday May 15, 2007. The plant in Tianjin is the first of its kind for Airbus outside Europe, it is expected to start operating in August 2008 and have an annual capacity of 44 aircrafts by 2011 according to Xinhua news agency. (AP Photo/Elizabeth Dalziel)

Współpraca Airbusa z Chinami datuje się już od lat

Od stycznia 2012 r. także linie lotnicze, których samoloty lądują w UE, miały być objęte systemem handlu emisjami (tak jak już teraz elektrownie i przemysł). Przewoźnicy mają zostać zmuszeni do wykupienia na unijnym rynku handlu emisjami (ETS) około 15 proc. pozwoleń na emisję CO². Pozostałą część na razie dostają za darmo. W latach 2013 do 2020 przewidziano, że przewoźnicy dostaną ok. 82 proc. darmowych pozwoleń. W Europie linie lotnicze opłaty te przerzucają na pasażerów, w związku z tym wzrosły ceny biletów.

Przede wszystkim Chiny, USA, Indie i Rosja sprzeciwiają się temu, by regulacja ta objęła także ich linie lotnicze. Chiny zamroziły zamówienia u Airbusa na sumę ok. 11 mld dolarów. Dla Airbusa oznaczało to zagrożenie dla 2 tys. miejsc pracy. Europejscy producenci samolotów bili na alarm i we wspólnym liście zwracali się do wszystkich narodowych rządów UE.

Przychylna reakcja Chin

Pójście UE na ustępstwa Chiny nagrodziły już wkrótce; z 45 zamrożonych zamówień na Airbusy podczas wizyty prezydenta Francji Hollande'a w ubiegłym miesiącu Chiny zleciły realizację 18 z nich. Zamówienie ma wartość ok. 4 mld. dolarów. Czy nastąpi realizacja dalszych zamówień, to zależy od wyniku międzynarodowych pertraktacji ws. handlu emisjami CO².

Reuters / Małgorzata Matzke

red.odp.: Andrzej Pawlak