Drezno stawia opór Pegidzie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Drezno stawia opór Pegidzie

Cztery lata temu antyislamski ruch Pegida wezwał po raz pierwszy do poniedziałkowych tzw. „wieczornych spacerów”. Teraz tysiące ludzi wyszło na ulice, by pokazać swój sprzeciw wobec ideologii Pegidy.

Jednoznaczne przesłanie pod adresem Pegidy (Reuters/D. W. Cerny)

Jednoznaczne przesłanie pod adresem "Pegidy"

Pod hasłem „Serce zamiast nagonki" blisko 10 tys. ludzi demonstrowało w niedzielę w stolicy Saksonii przeciwko ideologii powstałego cztery lata temu ruchu Pegida (Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu). Słynny drezdeński Kościół Marii Panny (Frauenkirche) zaprosił do modlitwy za pokój.

Premier Saksonii Michael Kretschmer (CDU) wezwał do politycznego zaangażowania. – Od nas zależy, czy ten kraj jest przyjazny i otwarty na świat – mówił podczas pikiety przed dworcem głównym w Dreźnie. Jednocześnie Kretschmer wezwał do walki z codziennym rasizmem. – Ważne, żebyśmy się angażowali i stawiali czoła tym, którzy posługują się tylko uproszczoną argumentacją – mówił chadek.

Anty-Pegida protest w Dreźnie pod hasłem Serce zamiast nagonki (picture-alliance/dpa/O. Killig)

Anty-Pegida protest w Dreźnie pod hasłem "Serce zamiast nagonki"

Saksoński premier apelował też do społeczeństwa o wzajemny szacunek. Jak powiedział, nie można zepchnąć ludzi na margines tylko dlatego, że wyrażają obawy i krytykę. Przypomniał też o tysiącach osób, które 29 lat temu wyszły na ulice protestując na rzecz demokracji i wolności poglądów.

Pegida umacnia skrajną prawicę"

Do walki na rzecz człowieczeństwa i demokracji wezwał wicepremier Saksonii Martin Dulig (SPD). Jest ona ważna zwłaszcza w obliczu codziennego rasizmu, którego przejawem są choćby niesmaczne dowcipy na temat Żydów czy pokazywanie otwarcie hitlerowskiego pozdrowienia „Heil Hitler!”. Jak podkreślił Dulig, Niemcy potrzebują „kultury sprzeciwu”. Z kolei minister nauki, socjaldemokratka Eva-Maria Stange ostrzegła, że Pegidy nie tworzą tylko niezadowoleni obywatele, ale przyciąga ona też skrajną prawicę a tym samym ją umacnia.

Odwiecznym wrogiem Pegidy i jej sympatyków wydaje się kanclerz Angela Merkel (picture-alliance/AP Photo/J. Meyer)

Odwiecznym wrogiem Pegidy i jej sympatyków wydaje się kanclerz Angela Merkel

Także Pegida manifestowała z okazji czterech lat poniedziałkowych demonstracji. Jej hasło: „4 lata oporu”. Na manifestacji, na którą zgłoszono cztery tysiące uczestników, przemawiał m.in. były lider Pegidy Lutz Bachmann, który w styczniu 2015, po opublikowaniu jego zdjęcia w przebraniu Hitlera, wycofał się z czołówki ruchu.

Według informacji publicznej rozgłośni MDR na demonstracji Pegidy widać też było flagi młodzieżówki Alternatywy dla Niemiec (AfD) i obserwowanego przez Urząd Ochrony Konstytucji skrajnie prawicowego „ruchu identytarystycznego”.

Smutny dzień

Minister spraw zagranicznych Heiko Maas (SPD) nazwał czwartą rocznicę istnienia Pegidy „smutnym dniem dla naszego kraju”. Nie jest to jednak dzień, w którym można siedzieć „z założonymi rękoma”. Dlatego jest „super” – napisał na Twitterze – że tysiące ludzi protesuje przeciwko jubileuszowemu przemarszowi Pegidy.

(DW/stas)

Redakcja poleca