Dodatkowe 10 mln Europejczyków z prawem do żądania nowych przepisów UE | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 15.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Europa

Dodatkowe 10 mln Europejczyków z prawem do żądania nowych przepisów UE

Bruksela chce obniżyć do 16 lat wiek uprawniający do podpisywania Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej. – Europejczycy muszą mieć częściej do czynienia z unijną demokracją - tłumaczy Komisja Europejska.

Reforma „europejskiej inicjatywy obywatelskiej” (EIO) to część pakietu demokratycznego, który Jean-Claude Juncker zaproponował w ostatnią środę w swym orędziu o stanie Unii w Strasburgu. – UE musi zrobić ogromny krok naprzód, jeśli chodzi o demokrację – powiedział wówczas szef Komisji Europejskiej w Parlamencie Europejskim, choć konkrety przedstawione dziś /15.09.17/ przez wiceszefa Komisji Fransa Timmermansa to raczej nie ogromne, lecz drobne kroczki. Tyle, że nadzieją na znaczny efekt w dłuższej perspektywie.

Bezimienny Timmermans?

– Mój syn czasem wita mnie rano słowami „dzień dobry, niewybrany i bezimienny biurokrato” – powiedział Timmermans, ironicznie nawiązując do często powtarzanych w Europie zarzutów, że Unią rządzi odległa i niedemokratyczna Bruksela. W rzeczywistości Komisja Europejska, podobnie jak rządy krajowe, jest zatwierdzana przez parlament (w tym wypadku Parlament Europejski). Jednak – jak tłumaczył Timmermans – wielu zwykłych obywateli nadal nie wie, jak działają poszczególne instytucje UE.

Belgien-EU Vize-Präsident der EU-Kommission Frans Timmerman (Getty Images/AFP/E. Dunand)

Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans

Jednym z zapisanych w traktacie lizbońskim pomysłów na przybliżenie Unii zwykłym ludziom jest właśnie EIO. Jeśli pod „inicjatywą” podpisze się łącznie milion obywateli UE z co najmniej siedmiu krajów członkowskich (dla każdego wyznaczono minimum, w Polsce to 38 250 podpisów), to Komisja Europejska musi zaproponować projekt oparty na niej przepisów bądź publicznie uzasadnić swą odmowę podjęcia inicjatywy prawodawczej. Przepisy o EIO zaczęły działać w praktyce wiosną 2012 r., ale – jak przyznał Timmermans – z bardzo umiarkowanym sukcesem. Zarejestrowano dotąd niespełna 50 „inicjatyw”, a trzy zdołały zebrać wymagane podpisy – stop wiwisekcji, na rzecz powszechnego dostępu do wody pitnej jako prawa obywatelskiego i za zakazem wykorzystywania zarodków ludzkich w badaniach.

W sprawie zarodków Komisja odpowiedziała, że nie finansuje takich badań z budżetu UE, a reszta pozostaje kompetencją krajów członkowskich. W sprawie wody i zakazu wiwisekcji Komisja zamiast twardych zakazów bądź nakazów zaproponowała stopniowe dochodzenie do celu za pomocą wieloletnich programów i wspierania inwestycji m.in. w wodociągi. Mobilizacji obywateli UE wokół tematu wody to przykład tematu, którego nie doceniają zawodowi politycy. Tymczasem we Włoszech już w 2011 r. „Koalicja na rzecz wody publicznej”, którą tworzyli lewicowcy, działacze katoliccy i alterglobaliści, doprowadziła do referendum, które większością ponad 90 proc. głosów (przy 57 proc. frekwencji) uchyliło ustawę narzucającą prywatyzację wodociągów.

Natomiast Komisja Europejska odmówiła rejestracji „inicjatywy przeciw Brexitowi”, bo – sprzecznie z przepisami o EIO – wykraczała poza legislacyjne uprawnienia Brukseli.

Inicjatywa dla 16-latków

Największą zmianą przedstawioną w piątek przez Timmermansa jest obniżenie, z 18 do 16 lat, wieku Europejczyków mogących podpisywać się pod EIO. – To zwiększy liczbę uprawnionych o 10 mln młodych – tłumaczył Timmermans. Tę reformę EIO musi zatwierdzić Parlament Europejski i kraje Unii w Radzie UE. Ponadto Komisja proponuje kilka zmian technicznych (prostsze formularze, wsparcie w tłumaczeniu dokumentów i techniczne obsłudze stron internetowych EIO), które mają ułatwić życie inicjatorom „inicjatyw”.

Ponadto Komisja Europejka zaproponowała zmiany w zasadach unijnych dotacji dla europejskich międzynarodówek partyjnych. – Nie chodzi nam o dyktowanie im programów czy odbieranie finansowania ugrupowaniom eurosceptycznym – zastrzegał Timmermans. Jednym z celów jest uniknięcie dziur w przepisach, co ułatwia wątpliwe wydatki. Timmermans odmawiał podawania przykładów. W marcu „Gazeta Wyborcza”, holenderski „NRC Handelsblad” i belgijski serwis Apache.be napisały, że kontrolerzy europarlamentu badają, czy PiS za unijne pieniądze zorganizował swą partyjną konwencję (z naruszeniem zasad).

 Bialowieza Wald Abholzung Polen (picture-alliance/AA/O.Marques)

Wycinka Puszczy Białowieskiej

Kary za Białowieżę

- Przystąpienie do Unii Europejskiej to przyjęcie zbioru zasad poprzez ratyfikację, czasem na drodze referendum. Trójpodział władzy jest wśród tych zasad – powiedział Timmermans pytany, dlaczego promująca demokrację Komisja zajmuje się decyzjami władz Polski (co do sądownictwa), które pochodzą z wyborów demokratycznych.

W piątek Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu oficjalny wniosek o kary finansowe dla Polski (bez precyzowania kwoty) za kontynuację wycinek w Białowieży wbrew lipcowej decyzji Trybunału. Ten zakazał wycinki w ramach „decyzji zabezpieczającej” na czas do wydania swego pełnego werdyktu na temat Białowieży.

Tomasz Bielecki, Bruksela

Reklama