Diesle osobowe bardziej trujące niż ciężarówki | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 07.01.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Diesle osobowe bardziej trujące niż ciężarówki

Nowoczesne pojazdy osobowe z silnikiem diesla emitują więcej trujących gazów niż ciężarówki czy autobusy. Dlatego naukowcy postulują przeprowadzanie pomiarów podczas jazdy.

Testów emisji spalin osobowych diesli dokonali naukowcy z Council on Clean Transportation (ICCT), niezależnego instytutu badawczego. Wynika z nich, że osobowe diesle emitują ponad dwa razy więcej trującego tlenku azotu (NO) niż ciężarówki czy autobusy z silnikami diesla. Nawet samochody osobowe z silnikiem diesla Euro 6 w warunkach realnych na drodze emitują ok. 500 mg NO/km, podczas gdy ciężarówki i autobusy mniej niż połowę tego. Jeśli testuje się emisję substancji trujących w stosunku do ilości zużytego paliwa, wtedy wartości te są wręcz dziesięciokrotnie wyższe.

Instytut ICCT powołuje się na wyniki testów przeprowadzonych z silnikami diesla przez różne europejskie instytucje kontroli technicznej. Dla porównania przeprowadzono testy 24 autobusów i ciężarówek z silnikami diesla, które spełniały ustaloną w 2008 roku przez Parlament Europejski normę EVI. – Zdumiewa chociażby zużycie paliwa na kilometr – oceniła Rachel Muncrief i ICCT.

Porównując pod tym kątem osobowe diesle z autobusami nawet z kompletem pasażerów czy z ciężarówkami z pełnym ładunkiem stwierdzono, że pojazdy osobowe emitowały wręcz dziesięciokrotnie więcej trującego tlenku azotu.

Różne sposoby przeprowadzania testów

Różnice w wynikach testów naukowcy przypisują „różnym regulacjom prawnym” dla przeprowadzanych testów dla różnego typu pojazdów. Tak na przykład testy silników ciężarówek czy autobusów przeprowadza się od lat w realnych warunkach w czasie jazdy. Nie mogą one przekroczyć wartości dopuszczalnych. „Spreparowane” silniki diesla zachowują podczas standardowych kontroli emisji spalin wymagane wartości, jednakże w rzeczywistości przekraczają granice tolerancji. Od jesieni 2017 r. ma się to zmienić.

Wtedy wprowadzony ma zostać nowy system kontroli zbliżony do realnych warunków, przy dopuszczaniu pojazdów z silnikiem wysokoprężnym do ruchu drogowego. Eksperci z ICCT oczekują po tym wprawdzie znacznej poprawy poziomu emisji w samochodach osobowych z silnikiem diesla, lecz dostrzegają konieczność podjęcia dalszych środków. I tak na przykład producenci zamierzają wybrane pojazdy testować w czasie jazdy. ICCT postuluje takie testy też dla zwykłych pojazdów seryjnych, które są już na drogach. Później testy te mają być wyrywkowo powtarzane. Szczegóły dotyczące nowych zasad testowania poziomu emisji muszą być jeszcze dopracowane na poziomie unijnym.

ICCT ma swój znaczny udział w ujawnieniu manipulacji koncernu Volkswagena przy silnikach diesla.

 

ARD /Barbara Cöllen

 

Reklama