Die Zeit: Tadeusz Borowski, literacki geniusz | Echa polskie | DW | 19.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Die Zeit: Tadeusz Borowski, literacki geniusz

Renomowany niemiecki tygodnik Die Zeit zalicza autora "U nas, w Auschwitzu" do dziesięciu największych autorów literatury światowej lat pięćdziesiątych.

default

Tadeusz Borowski jest jedynym Polakiem w gronie dziesięciu najwybitniejszych autorów literatury światowej lat 50'. Die Zeit stawia go na równi z takim sławami jak Samuel Beckett, Simone de Beauvoir, Borys Pasternak czy Günter Grass.

Omawiając "Opowiadania" Borowskiego krytyk Katarina Bader podkreśla wyjątkowość jego prozy. "Borowski zmusza nas, by spojrzeć w przepaść ludzkiej duszy: współczucie zależy od sytuacji, z każdego człowieka można zrobić narzędzie" - pisze Die Zeit. Tygodnik przypomina, że po wojnie proza Borowskiego krytykowana była zarówno przez Kościół jak i komunistyczny reżim jako "cyniczna". "Ale Borowski nie był cynikiem. Był kimś, komu brutalnie odebrano wiarę w zdolność empatii człowieka, kimś, kto potrafił się szczerze przyznać do utraty tej wiary, a jednocześnie kimś, kto był na tyle idealistą, by nie móc żyć bez tej wiary." Jego samobójstwo w 1951 roku oznaczało dla świata kultury, że "odszedł nie tylko ważny świadek, ale i literacki geniusz, którego dzieło trudno przecenić" - podsumowuje Die Zeit.

Z kolei w tym samym wydaniu tygodnika najsłynniejszą powieść "Blaszany bębenek", innego przedstawiciela literackiego panteonu lat 50', Güntera Grassa, omawia polski autor Adam Krzemiński. "Jest on klasykiem zarówno dla Polaków jak i dla Niemców. Ta powieść o jego rodzinnym Gdańsku była dla wielu prowokacją - i została wyróżniona Nagrodą Nobla" - przypomina Krzemiński. Zwraca uwagę, że fragment o ataku na Pocztę Polską w Gdańsku i o zamordowaniu jej pracowników stanowi punkt kulminacyjny tej powieści. "Te polskie komponenty były dla niemieckiego czytelnika rodzajem dodatkowego udziwnienia. Dla polskiego studenta germanistyki tworzyły jednak bliżej nieokreślone poczucie bliskości." Krzemiński przypomina historię recepcji tej powieści zarówno w Niemczech jak i w Polsce, gdzie książka ta doczekała się oficjalnego wydania dopiero w 1983 roku. Podczas gdy w zachodnich Niemczech oburzeni byli nią ideolodzy CDU/CSU, w NRD ideolodzy socrealizmu "w Polsce to właśnie narodowo-komunistyczni rycerze Grala (...) nie mogli wybaczyć autorowi, że z obrońców Poczty Polskiej przedstawił jako grających w karty tchórzy i śmiał twierdzić, że czerwonoarmiści podpalili w 1945 roku zdobyty Gdańsk i gwałcili niemieckie kobiety". Jednak dzisiaj - wyjaśnia autor - Polacy uznali "za swoich" nie tylko "Blaszany bębenek" i Güntera Grassa, ale i bohatera jego powieści Oskara Matzeratha. Powieść ta "wykatapultowała bowiem Danzig-Gdańsk do kanonu światowej literatury" - konkluduje Krzemiński.

Die Zeit, podobnie jak i Handelsblatt, pisze w swoim czwartkowym (19.07.12) wydaniu o Polsce jeszcze w aspekcie pogłębiającego się braku fachowców na niemieckim rynku pracy.

Bartosz Dudek

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama