Die Zeit: Czy PiS wejdzie do międzynarodówki nacjonalistów? | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 11.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Die Zeit: Czy PiS wejdzie do międzynarodówki nacjonalistów?

Dawniej nacjonaliści chcieli zniszczyć UE, teraz marzą o tym, by ją opanować. Czy Matteo Salviniemu uda się zmontować szeroki sojusz prawicowych partii? - zastanawia się "Die Zeit".

Matteo Salvini

Matteo Salvini

Lewicowo-liberalny tygodnik „Die Zeit” na wstępie opublikowanej w najnowszym wydaniu analizy przypomina o niedawnym spotkaniu w Mediolanie zorganizowanym przez szefa włoskiej partii Lega, ministra spraw wewnętrznych Matteo Salviniego. W spotkaniu uczestniczyły niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD) oraz partie z Danii i Finlandii.

Celem tego sojuszu jest zjednoczenie jak największej liczby partii skrajnie prawicowych i krytycznych wobec UE – stworzenie międzynarodówki nacjonalistów – czytamy w materiale autorstwa Matthiasa Krupy, Ulricha Ladurnera i Mariam Lau.

Salvini liderem międzynarodówki nacjonalistów?

„Od Szwecji po Włochy, od Hiszpanii po Słowację – niemal wszędzie w Europie w minionych latach umocniły się autorytarne, ksenofobiczne i daleko na prawo znajdujące się partie. Nawet w Hiszpanii, która przez długi czas wydawała się być uodporniona, grasuje od niedawna nacjonalizm” – czytamy w „Die Zeit”.  Ich celem jest przywrócenie rzekomo utraconej niepodległości, a ich przeciwnikiem Bruksela – „centrala biurokratycznej ciemności”.

Spotkanie w Mediolanie. Od lewej Olli Kotro, Jörg Meuthen, Matteo Salvini i Anders Vistisen

Spotkanie w Mediolanie. Od lewej Olli Kotro, Jörg Meuthen, Matteo Salvini i Anders Vistisen

Do tej pory nacjonaliści wykorzystywali Parlament Europejski do mieszania w polityce ich krajów pochodzenia. Obecnie są silni w swoich krajach i chętnie odwróciliby kolejność. Najbardziej pali się do tego właśnie Salvini.

Zdaniem „Die Zeit”, Lega ma szanse na stanie się po wyborach najsilniejszą pojedynczą partią w PE, silniejszą nawet niż CDU. „Salvini chce czegoś więcej” – piszą niemieccy dziennikarze przypominając, że podczas swoich podróży po Europie włoski polityk „tworzy sieć”.

Spotkanie z Kaczyńskim

W Warszawie Salvini spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim – „silnym człowiekiem PiS”, proklamując potem „włosko-polską oś”. W Mediolanie przyjmował Viktora Orbana, który nazwał go „swoim bohaterem”. W ubiegłym tygodniu zjadł robocze śniadanie z Le Pen.

Zdaniem „Die Zeit” w wyborach europejskim nacjonalistom chodzi nie tylko o jak największą liczbę mandatów, lecz także o połączenie swoich sił.

Elementem łączącym wszystkie te partie jest „rzekoma groźba islamizacji chrześcijańskiego Zachodu”, a także zagrożenie ze strony, jak ujął to były polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, „świata składającego się z cyklistów i wegetarian”, parytetów kobiet, małżeństw homoseksualnych i gender  – piszą Krupa i współautorzy. Za przeciwników robią też brukselscy „globaliści” i tzw. EUZSRR”. Ich celem jest Europa ojczyzn.

Co poza wrogością do islamu?

Poza wrogością do islamu i walką z nielegalną migracją oraz odrzuceniem brukselskiego centralizmu niewiele jest elementów, która łączą. Również partie prawicowe dzielą się na Północ i Południe. „Na Północy mamy zwolenników sojuszu z Ameryką i gospodarczych liberałów, na Południu przyjaciół Rosji i patriotów socjalnych, którzy nie mają zastrzeżeń wobec unii transferowej” – tłumaczy Anders Vistisen z Dańskiej Partii Ludowej.

Dla Duńczyków i Finów nowe długi zaciągane przez Włochów są trudne do zniesienia – zaznacza „Die Zeit”.

Jarosław Kaczyński pomimo podobieństw w obronie przed migracją stara się o zachowanie dystansu wobec sojuszu Salviniego – piszą autorzy zwracając uwagę, że podczas wizyty Włocha na początku roku w Warszawie nie było ani wspólnego zdjęcia, ani konferencji prasowej.

Kaczyński ostrożny

„Najważniejszym powodem tej powściągliwości jest bliski stosunek do Rosji nie tylko  Legi, lecz także FPOe, RN czy AfD” – wyjaśniają dziennikarze „Die Zeit”.

Czy Jarosław Kaczyński przyłączy się do frakcji Salviniego?

Czy Jarosław Kaczyński przyłączy się do frakcji Salviniego?

Szef AfD Juergen Meuthen ujawnił, że „dobrze mu się ostatnio rozmawiało z polskim kolegą parlamentarnym z PiS”. „Zapewniłem, że AfD utrzymuje dobre relacje z Rosją, nie jest natomiast od niej zależna” – mówi Meuthen. Jak przyznaje, niedawne relacje „Spiegla” o kontaktach jednego z posłów AfD z Kremlem zostały w Polsce dokładnie odnotowane.

Co najmniej dwie frakcje w PE?

„Die Zeit” przepowiada, że różnice poglądów nie znikną po wyborach. Zamiast jednej, nacjonaliści utworzą zapewne co najmniej dwie prawicowe frakcje w PE. Nie jest wcale przesądzone, że sojusz Salviniego będzie frakcją silniejszą. Nie wiadomo, jak zachowa się hiszpański Vox, a największą niewiadomą jest Fidesz Orbana.

7-punktowy program wyborczy Orbana, którego głównymi hasłami jest walka z migracją i z biurokratami z Brukseli, nie ma wiele wspólnego z zasadami Europejskiej Partii Ludowej, której jest ciągle członkiem.

Radykalna prawica zdobędzie w PE więcej miejsc, ale nie będzie miała większości. Będzie też miała coś do powiedzenia w sprawie nowej Komisji Europejskiej, chociaż Salvini nie zostanie jej szefem – czytamy w konkluzji.     

Redakcja poleca