Die Welt: „Zwycięstwa wyborcze Putina nie są już z góry zaprogramowane” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 09.09.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Die Welt: „Zwycięstwa wyborcze Putina nie są już z góry zaprogramowane”

Wspierająca Władimira Putina partia Jedna Rosja wygrała niedzielne wybory regionalne, ale straciła jedną trzecią mandatów w Dumie Miejskiej Moskwy. System rządów Putina się chwieje - komentuje niemiecki „Die Welt”.

Lokal wyborczy w Moskwie, 8.09.2019 (picture-alliance/AP Photo/P. Golovkin)

Lokal wyborczy w Moskwie, 8.09.2019

Wyniki ogłoszone po przeliczeniu prawie wszystkich oddanych głosów dają Jednej Rosji 26 z 45 mandatów w moskiewskiej Dumie - podała agencja RIA. To o jedna trzecią mniej, niż miała dotychczas. Po wyborach w 2014 roku ugrupowanie to miało 28 własnych mandatów oraz wsparcie dziesięciu radnych bez legitymacji partyjnej. W niedzielę dużą część mandatów Jedna Rosja straciła na rzecz Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej, która zwiększyła swój stan posiadania z pięciu do 13 radnych. Opozycyjne ugrupowanie Jabłoko uzyskało trzy miejsca w Dumie Moskwy; zasiądzie w niej między innymi Siergiej Mitrochin, który przed sądem wywalczył sobie prawo do kandydowania. Trzy miejsca mają przypaść socjalistycznej partii Sprawiedliwa Rosja.    

Głosowanie taktyczne 

Wielu krytycznych wobec Kremla kandydatów nie zostało w ogóle dopuszczonych do startu w wyborach, co doprowadziło do fali protestów. Dlatego opozycjonista Aleksiej Nawalny zaproponował "głosowanie taktyczne", polegające na poparciu wskazanych kandydatów, mających największe szansę pokonać przedstawicieli Jednej Rosji. Celem było doprowadzenie do możliwie największych strat partii Putina. Na liście Nawalnego było zatem między innymi wielu kandydatów Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej. 

Według rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych podczas głosowania nie odnotowano poważniejszych incydentów. Z kolei obserwatorzy i organizacje broniące praw człowieka, jak Gołos, informują o kilkuset zgłoszonych próbach manipulacji i utrudniania pracy obserwatorom. W Internecie krążą zdjęcia urn, które miały być zawczasu wypełnione kartami z głosami oddanymi na Jedną Rosję. Są doniesienia o przypadkach kupowania głosów i dowożenia pracowników przedsiębiorstw państwowych autobusami do lokali wyborczych. Doszło też do zatrzymań, w tym rzecznika prasowego Gołosu. Według portalu OWD-Info zatrzymano w sumie 16 osób, w tym Marię Aljochinę, członkinię zespołu Pussy Riot. 

W niektórych częściach kraju frekwencja wyborcza była bardzo niska; w Moskwie wyniosła zaledwie 21,63 procent, blisko poziomu sprzed pięciu lat.

Test przed wyborami do Dumy

Niedzielne głosowanie było testem nastrojów przed wyborami do Dumy za dwa lata. Komentując wyniki niemiecki dziennik „Die WELT” napisał w internetowym wydaniu, że „system rządów Putina się kruszy”. „Jego partia Jedna Rosja stała się tak niepopularna, że wierni Kremlowi politycy kandydują jako rzekomo niezależni i w wielu miejscach przegrywają” - wskazuje gazeta.

„Według sondaży jedna trzecia Rosjan popiera dziś kremlowską partię. Nigdy dotąd udział zwolenników Jednej Rosji w społeczeństwie nie był tak mały. Głównym problemem rosyjskiego autokraty nie są przy tym zorientowani na zachód młodzi moskwianie, ale reszta kraju. Wielu Rosjan mogło oswoić się z partią Putina, gdy gospodarka rosła w tempie od siedmiu do ośmiu procent rocznie, tak jak realne dochody społeczeństwa. Ale to już minęło. Realne dochody spadają, a gospodarka jest w stagnacji” - pisze „Die Welt”.

Dodaje, że wbrew zapowiedziom Putina uzależnienie rosyjskiej gospodarki od eksportu ropy i gazu jest większe niż kiedykolwiek, a drobni przedsiębiorcy cierpią z powodu samowoli biurokratów; w Rosji jest dziś więcej urzędników państwowych, niż było w Związku Sowieckim 30 lat temu, co dla wielu ludzi jest wystarczającym powodem do niezadowolenia - pisze gazeta. 

Jak ocenia, takie wyniki nie są dobrą wróżbą dla Kremla przed wyborami do Dumy za dwa lata. „Era łatwo zdobywanej przez Kreml większości zbliża się ku końcowi. Pomimo kontroli nad mediami, nacisków na pracowników państwowych jako wyborców - jak nauczycieli czy lekarzy - i niedopuszczanie do wyborów wielu silnych kandydatów opozycji, zwycięstwa wyborcze Putina nie są już z góry zaprogramowane” - pisze „Die Welt”.

Redakcja poleca