Die Welt: zrezygnujmy z centrum dokumentacji II wojny światowej | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.09.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Die Welt: zrezygnujmy z centrum dokumentacji II wojny światowej

W Berlinie ma powstać ośrodek dokumentacji niemieckiej okupacji i II wojny światowej. Publicysta „Die Welt” apeluje o rezygnację z projektu ze względu na groźbę sporów między krajami o to, kto poniósł największe straty.

Bundestag zdecydował o budowie placówki w październiku 2020 roku, a niemiecki rząd zatwierdził w maju br. projekt opracowany przez Fundację Niemieckie Muzeum Historii (DHM). Obecnie w DHM odbyła się dyskusja nad projektem – pisze Sven Felix Kellerhoff w materiale opublikowanym na łamach dziennika „Die Welt”.

Autor przyznaje, że II wojna światowa kojarzy się Niemcom przede wszystkim z działaniami wojennymi, podczas gdy dla 230 mln osób, które w latach 1939-1945 mieszkały na terenach okupowanych przez Wehrmacht, kluczowym doświadczeniem była właśnie „niekończąca się okupacja”. Niemal wszędzie okres okupacji trwał cztery, a czasami ponad pięć lat – dodaje publicysta.

Niemiecka okupacja w kontekście europejskim

Za słuszne uznał „Die Welt” podejście twórców projektu, którzy na samym początku wykluczyli możliwość przedstawienia 27 narodowych narracji poszczególnych państw.

Wystawa ma mieć podział tematyczny. Przedstawione mają być doświadczenia mieszkańców krajów okupowanych z pracą przymusową, głodem czy prześladowaniami Żydów. „Niemiecka okupacja ma zostać przedstawiona w kontekście europejskim” – podkreśla Sven Felix Kellerhoff.

„Projekt wydaje się być jak najbardziej przekonujący, jednak przy bliższym przyjrzeniu się widać, że będzie prowadził do wielu konfliktów, nie tworząc żadnej wartości dodatkowej” – ocenia dziennikarz „Die Welt”.

Ogromne koszty – wątpliwa europeizacja

Jego zdaniem niemieckie władze powinny zrezygnować z realizacji projektu. Wśród powodów na pierwszym miejscu wymienia olbrzymie koszty – 200 mln euro w pierwszych pięciu latach. Publicysta zwraca uwagę, że jedna z najważniejszych placówek upamiętniających zbrodnie III Rzeszy – Topografia terroru – kosztowała 26,3 mln euro.

Sven Felix Kellerhoff zaznacza, że planowana placówka koliduje tematycznie z już istniejącymi muzeami. Holokaustowi poświęcony jest Pomnik pomordowanych Żydów przy Bramie Brandenburskiej, który dysponuje także ośrodkiem informacji. Problematyką terroru i prześladowań zajmuje się Topografia, zaś prześladowaniom Romów poświęcony jest pomnik w pobliżu Reichstagu.

Za problematyczny uznał Sven Felix Kellerhoff pomysł, że to właśnie Niemcy mają wyznaczać innym krajom normy  pamięci lub też „europeizować” nie do końca przepracowane problemy takie, jak kolaboracja czy jej prawne rozliczenie. „Nie trzeba być prorokiem, żeby przewidzieć, że takie podejście musi się skończyć fiaskiem” – ostrzega „Die Welt”.

Każde wielonarodowe muzeum musi zmierzyć się z konkurencją narodowych pamięci. W instytucji, która zajmuje się niemiecką okupacją i zbrodniami popełnionymi podczas tej okupacji, musi dojść do „konkurencji ofiar”.

„Tym projektem nikt niczego nie wygra. Zamiast z pewnością uczciwie postulowanej europeizacji doświadczeń okupacji, dojdzie do nowych konfrontacji. Dlatego zasadniczo źle pomyślany projekt powinien zostać w odpowiednim momencie, a więc wkrótce, odwołany” – konkluduje Kellerhoff w „Die Welt”. 

Planowane w Berlinie centrum dokumentacji ma prezentować skutki II wojny światowej w 27 krajach europejskich okupowanych przez III Rzeszę. Losy Polski pod niemiecką okupacją mają stanowić istotną część wystawy stałej. Odrębnym projektem jest powstające równolegle miejsce pamięci i spotkań poświęcone tylko Polakom – ofiarom wojny i okupacji.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>