″Die Welt″: Polski nauczyciel i filozof topią uchodźców | Echa polskie | DW | 13.11.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

"Die Welt": Polski nauczyciel i filozof topią uchodźców

Pogarda wobec człowieka na lekcji fizyki w Polsce. „Die Welt“ pisze o zadaniu, które dał 14-latkom do rozwiązania nauczyciel fizyki. Także wypowiedzi jednego z polskich filozofów porażają.

„Die Welt” pisze o Grzegorzu N., polskim nauczycielu fizyki, który wywołał skandal. „Lubiany pedagog o nieposzlakowanej opinii podyktował swoim 14-letnim uczniom makabryczne zadanie”. Treść zadania po krótce: czterech uchodźców z Syrii chce dopłynąć do Grecji na tratwie o określonych wymiarach. Zadaniem uczniów było obliczenie, ilu uchodźców, ważących po 60 kg, trzeba zepchnąć z tratwy, aby dotarli do celu? Jak informuje niemiecka gazeta, uczniowie byli najpierw trochę rozbawieni, co z dydaktycznego punktu widzenia wskazuje na obudzenie ich zainteresowania zadaniem.

Wkrótce w tej sprawie głos zabrali rodzice zwracając się o wyjaśnienia do dyrekcji szkoły. Korespondent „Die Welt” przytacza post matki jednego z uczniów.

Napisała ona na facebooku, że "szkoła była dla niej zawsze miejscem, w którym uczy się tolerancji i zrozumienia".

Placówka, w której miało to miejsce ma właściwie dobrą opinię, a lokalna gazeta zainteresowała się całą sprawą, zaznacza Gerhard Gnauck. Kierowniczka szkoły przeprowadziła z nauczycielem dyscyplinarną rozmowę i zagrodziła mu zwolnieniem, jeśli coś podobnego się powtórzy. Nauczyciel zaś „przeprosił wszystkich, którzy poczuli się dotknięci treścią zadania”, informuje gazeta.

Zataapiać łodzie

Nie przeprosił natomiast za swoją wypowiedź polski filozof Bogusław Wolniewicz. Gerhard Gnauck pisze o „znanym na świecie profesorze i tłumaczu dzieł Wittgensteina”, który nazwał uchodźców "agresorami, najeźdźcami na Europę w zorganizowanej wojnie".

W opinii Wolniewicza, który, jak podaje „Die Welt”, jest zwolennikiem kary śmierci, należy zatapiać łodzie z uchodźcami. Ale, "jeśli ktoś ma inny, lepszy pomysł, jak rozwiązać problem uchodźców, polski filozof chętnie go wysłucha".

Gazeta pisze, że nic nie słychać o tym, by polskie władze wszczęły jakieś kroki przeciwko nauczycielowi czy profesorowi. Korespondent gazety dodaje, że także w przypadku negowania nazistowskich czy komunistycznych zbrodni, co w myśl prawa jest przestępstwem zagrożonym karą, dochodzenia są z reguły po pewnym czasie umarzane. Argumentuje się to, jak pisze „Die Welt”, „znikomą szkodliwość społeczną”.

Oprac.: Barbara Cöllen

Reklama