Die Welt: Niemcy drogo płacą za egoizm w polityce energetycznej | Echa polskie | DW | 29.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Die Welt: Niemcy drogo płacą za egoizm w polityce energetycznej

Zaślepione własną świętością Niemcy nie zauważyły, że za ich zielony wizerunek muszą płacić inni, komentuje Die Welt.

Nadmiar energii z siłowni wiatrowych na północy Niemiec destabilizuje polskie i czeskie sieci energetyczne. Polska i Czechy mają tej sytuacji powyżej uszu, pisze Die Welt w artykule "Europa Wschodnia nie przepuszcza dłużej niemieckiego prądu".

„Niemcy nie mają wystarczająco rozbudowanych sieci przesyłowych, by transportować ekologiczny prąd z północy na południe Niemiec. Polska chce w przyszłości zatrzymać na granicy niechcianą energię", naświetla problem dziennik i wyjaśnia: „Przyczyną jest rozbudowa, w efekcie przełomu w polityce energetycznej, dużych parków wiatrowych na północy i wschodzie Niemiec. Niewystarczające moce sieci przesyłowych w Niemczech utrudniają przesyłanie na południe kraju prądu produkowanego przez siłownie wiatrowe na północy Niemiec. W efekcie prąd zgodnie z prawami fizyki szuka sobie własnych dróg i płynie do Bawarii i Badenii-Wirtembergii przez sieci sąsiadów. Polska i także Czechy nie chcą dłużej stawiać do dyspozycji swoich sieci, przepływy prądu osiągnęły bowiem takie wielkości, że destabilizują sieci każdego z tych krajów”.

„Mimo inwestowania w polskie sieci przesyłowe bezpieczeństwo systemu pogarsza się” - cytuje dalej Die Welt menadżera spółki PSE Operator - „By zmniejszyć zagrożenie polskich sieci, osiadły w Berlinie operator sieci 50 Hertz zadeklarował gotowość budowy wspólnie z Polakami przesuwników fazowych. Inwestycja rzędu 80 mln euro ma powstać na obydwu dużych, transgranicznych trasach przesyłowych do 2016 roku.”

Trudno jeszcze powiedzieć, jak często Polska zamierza blokować przepływ niemieckiego prądu na granicy, pisze dziennik: „Według 50 Hertz niechciane przepływy prądu z Niemiec do Polski osiągają wielkości powyżej 1500 megawatów, co odpowiada mocy produkcyjnej dwóch elektrowni atomowych i trzykrotnie przekracza normalny handel energią między obydwoma krajami”. (…) „Mści się teraz, że Niemcy podejmując decyzję o przełomie energetycznym i wycofaniu się z energetyki jądrowej, nie przedyskutowali tego z europejskimi sąsiadami”, mówi na łamach Die Welt szef Niemieckiej Agencji Energii (Dena).

Ekologiczne sumienie świata

„Niemcy, ekologiczne sumienie świata. Wycofaniem się z energetyki jądrowej i przełomem w polityce energetycznej Niemcy chcieli stać się dla świata wzorem”, pisze w komentarzu na ten sam temat Die Welt. „Zaślepione własną świętością nie zauważyły jednak, że za ten zielony wizerunek muszą płacić i cierpieć inni. I tak Niemcy zajęli dla siebie sieci przesyłowe sąsiednich państw nie pytając ich o zgodę i nie płacąc za to. Teraz Polska i Czechy wyciągają z gniazdka wtyczkę i budują na granicy olbrzymie przełączniki, bo z powodu i tak przecież niechcianego importu zielonej energii z Niemiec, nie mają zamiaru ryzykować u siebie blackoutu. Sąsiedzi bronią się i nikt nie może im tego zarzucić”, stwierdza Die Welt w komentarzu „Drogi egoizm”.

Elżbieta Stasik

red.odp.: Małgorzata Matzke

Red. odp.: Małgorzata Matzke

Reklama