„Die Welt″: Dlaczego Polacy tak dobrze czują się na Wyspach? | Echa polskie | DW | 01.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

„Die Welt": Dlaczego Polacy tak dobrze czują się na Wyspach?

Polacy są dziś drugą co do wielkości grupą migrantów w Wielkiej Brytanii, język polski trzecim językiem po angielskim i walijskim, pisze „Die Welt”.

EU referendum. Prime Minister David Cameron makes a speech on Europe, in central London, where he promised an in/out referendum on the UK's membership of the European Union by the end of 2017, if the Conservatives win the next general election. Picture date: Wednesday January 23, 2013. See PA story POLITICS Europe. Photo credit should read: Stefan Rousseau/PA Wire URN:15610024

David Cameron o referendum UE

„Die Welt” zamieszcza artykuł londyńskiej korespondentki gazety o znaczeniu języka polskiego na Wyspach. „Jak pokazał ostatni spis powszechny, język polski jest drugim językiem używanym w Wielkiej Brytanii. Korespondentka opisuje na przykładzie polskiej krawcowej Haliny Kosakoskiej, która od pięciu lat prowadzi własny zakład krawiecki w zachodniej dzielnicy Londynu, jak chętnie i powszechnie Polacy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii.

Gazeta cytuje Polkę, która jak mówi „nie tęskni za ojczyzną i chce pozostać w Londynie”, bo „za rogiem ma polskie delikatesy z rodzimą kiełbasą oraz kwaśnymi konserwami”, może się bez trudu zaopatrywać w polskie produkty i ma polskich znajomych. Poza tym może w wielu miejscach mówić po polsku, twierdzi.

„Die Welt” przypomina, że Wielka Brytania przyjęła po rozszerzeniu UE najwięcej Polaków oraz otwarła swój rynek pracy od razu, w przeciwieństwie do Niemiec. „Prawie 550 tys. zapytanych w spisie osób podało język polski jako język ojczysty. Tym samym polski znalazł się po angielskim i zaraz za walijskim na trzecim miejscu najczęściej używanych języków na Wyspach”, pisze Stefanie Bolzen w „Die Welt”.

Dziennik podkreśla, że w Anglii dla ośmiu procent 56-milionowego społeczeństwa angielski nie jest językiem ojczystym, a w Londynie ten odsetek wynosi nawet 20 procent. „Polacy stanowią po migrantach z Indii drugą grupę migrantów w Wielkiej Brytanii. Jeszcze dziesięć lat temu nie znajdowali się oni nawet w pierwszej dwudziestce”, pisze gazeta. Bolzen tłumaczy, że przyjazd 800 tys. Polaków na Wyspy wynikał z innej polityki, niż ta, którą obrali Niemcy. W sytuacji wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii ówczesny rząd zdecydował się znieść wszelkie ograniczenia i przyciągnąć migrantów ze wschodu Europy do siebie, dodaje i pisze na końcu: „Wielu z nich wróciło jednak w międzyczasie do ojczyzny, bo tam sytuacja gospodarcza jest coraz lepsza”.

Na początku tygodnia brytyjskie media donosiły o planach wyemitowania spotu telewizyjnego, który by zniechęcał do przyjazdu Bułgarów i Rumunów. Od stycznia, po zakończeniu okresu przejściowego także oni mogą szukać szczęścia na Wyspach Brytyjskich. „Halina Kosakowska jest niemile poruszona takimi antykampaniami”, pisze „Die Welt” cytując słowa Polki: „Jak ja bym się czuła, gdyby coś takiego było podczas mojego przyjazdu?”. Część adresatów reaguje na tę antykampanię z humorem. Rumuńska gazeta „Gandul” zaprasza Brytyjczyków na facebooku do Rumunii argumentując: „Nasze piwo jest tańsze, niż wasza woda mineralna. Nasze menu oferuje też większy wybór, niż tylko fish&chips”.

Róża Romaniec

Red. odp.: Elżbieta Stasik

Reklama