„Der Spiegel″ o unii energetycznej: Polacy żądają konkretów | Echa polskie | DW | 23.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

„Der Spiegel" o unii energetycznej: Polacy żądają konkretów

Sprawa ma się jak zawsze we Wspólnocie - najpóźniej gdy chodzi o pieniądze jest koniec z przyjaźnią - tak o planach unii energetycznej pisze w przeddzień szczytu UE tygodnik "Der Spiegel".

Unia Energetyczna będzie jednym z wiodących tematów na zbliżającym się szczycie Unii Europejskiej w przyszłym tygodniu w Brukseli, donosi tygodnik „Der Spiegel”. „Premier Donald Tusk jest zdeterminowany żądać na szczycie UE w tej kwestii większej solidarności od swoich europejskich partnerów. Ci natomiast też chętnie mówią o unii energetycznej, która ma stworzyć przeciwwagę dla Gazpromu, ale jeżeli chodzi o szczegóły całego przedsięwzięcia sprawa ma się jak zawsze we Wspólnocie: interesy narodowe odbiegają od siebie, a najpóźniej gdy chodzi o pieniądze jest koniec z przyjaźnią”, podkreśla tygodnik i dodaje, że „Tusk chce przeforsowć coś w rodzaju wspólnego rynku UE, który w przyszłości będzie negocjować z Rosjanami. Polaków złości niezmiernie fakt, że muszą płacić za gaz więcej niż wielcy niemieccy odbiorcy”.

Niemcy, Rosja i gaz

Niemiecki minister gospodarki Sigmar Gabriel jest w tej kwestii dość sceptyczny i powołuje się na mechanizmy wolnorynkowe. Zaznacza przy tym, że Niemcy jak na razie dobrze wychodzą na współpracy gazowej z Rosją a ponadto mają popodpisywane ważne 20-letnie umowy dostawcze z Gazpromem gwarantujące niskie ceny surowca – podkreśla „Der Spiegel”.

I właśnie te długoterminowe umowy ograniczają z punktu widzenie gospodarki europejską solidarność, dodaje tygodnik, cytując anonimowego managera firmy E.On, który miał zwrócić uwagę na to, że wspomniane umowy obłożone są pewnymi ograniczeniami jak np. zakazem reeksportu.

Droga unia enegretyczna

„Der Spiegel” zwraca uwagę na to, że z punktu widzenia Komisji Europejskiej niedopuszczalne są klauzule zakazujące dalszej odsprzedaży importowanego gazu i że komisarz Joaquin Almunia wszczął w tej sprawie postępowanie przeciwko Gazpromowi. Dodaje jednak, że bardziej frapującą kwestią jest sfinansowanie unii energetycznej, czyli budowy odpowiedniej infrastruktury. Tygodnik powołuje się na szacunki Komisji Europejskiej opiewające na kwotę 200 miliardów euro.

Na obecnym etapie sprawa ma się tak, że „kraje członkowskie Unii nie są nawet zgodne co do doraźnej pomocy na zbliżającą się zimę (...). Polacy żądają natomiast konkretnych decyzji: kto, w jakich ilościach i za jaką cene będzie dostarczał (gaz) w przypadku kryzysu” – kończy „Der Spiegel” i dodaje wypowiedź anonimowego polskiego dyplomaty: „Nie może być tak, że w obliczu takiego kryzysu nie jesteśmy w stanie dogadać się w tak istotnej sprawie”.

Oprac. Tomasz Kujawiński

Reklama