„Der Spiegel”: Niemiecki Związek Rolników chce zamknąć granicę przed dzikami z Polski | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 18.07.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

„Der Spiegel”: Niemiecki Związek Rolników chce zamknąć granicę przed dzikami z Polski

Niemiecki Związek Rolników uważa, że obecne zabezpieczenia graniczne przed dzikami z Polski nie wystarczą i z obawy przed afrykańskim pomorem świń (ASF), domaga się ustawienia stałego ogrodzenia – podał „Der Spiegel”.

„Prowizoryczne środki są niewystarczające” – powiedział „Spieglowi” wiceprzewodniczący Związku Werner Schwarz.  

„Uciekająca przed bezpańskimi psami wataha dzików w mgnieniu oka przedrze się przez istniejące przeszkody” – uważa Schwarz, hodowca świń z kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn.

Przenośne przeszkody elektryczne wydzielające dodatkowo zapach odstraszający zwierzęta znajdują się na liczącym 248 km odcinku granicy Saksonii i Brandenburgii z Polską. W tym tygodniu instalowanie stałego metalowego ogrodzenia rozpoczęły władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego na północnym odcinku granicy.

Bundestag musi działać

„Bundestag musi pilnie wyrazić zgodę na stałe ogrodzenie na granicy z Polską”  - powiedział Schwarz. 3 lipca za takim rozwiązaniem opowiedziała się druga izba niemieckiego parlamentu – Bundesrat. Ustawa, którą musi zatwierdzić Bundestag, umożliwia budowę zasieków w celach prewencyjnych.

Związek Rolników opowiedział się za stałym ogrodzeniem już dwa lata temu, w odpowiedzi na rozprzestrzenianie się świńskiej grypy w Europie Wschodniej. Politycy wyciszyli wówczas dyskusję na ten temat, obawiają się skojarzeń z zimnowojenna żelazną kurtyną.  

Padły dzik przy granicy z Brandenburgią

Padłego dzika z ASF odkryto ostatnio zaledwie 10 km od granicy Brandenburgii z Polską – pisze „Der Spiegel”.  Jak podała wcześniej agencja DPA,  chodzi o dzika znalezionego w powiecie Żary na terenie województwa lubuskiego.

Niemiecki tygodnik zaznacza, że pojawienie się chorego zwierzęcia po niemieckiej stronie granicy miałoby katastrofalne skutki dla „skazanego na eksport” niemieckiego przemysłu mięsnego. Zapotrzebowanie na mięso na rynek krajowy pokrywane jest w 120 proc. z produkcji własnej.