„Der Spiegel″: misją Morawieckiego jest dialog z Europą | Echa polskie | DW | 13.01.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

„Der Spiegel": misją Morawieckiego jest dialog z Europą

Misją premiera Mateusza Morawieckiego jest przywrócenie dialogu z Brukselą oraz pozyskanie proeuropejskiego elektoratu w kraju - pisze Jan Puhl w najnowszym „Spieglu". Polska nie musi obawiać się jego zdaniem sankcji.

Nowy premier Polski Mateusz Morawiecki już podjął dialog z Brukselą. 9 stycznia rozmawiał z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem

Nowy premier Polski Mateusz Morawiecki już podjął dialog z Brukselą. 9 stycznia rozmawiał z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem

Autor komentarza ostrzega przed lekceważeniem Jarosława Kaczyńskiego. „Kaczyński kieruje swoim krajem, nie posiadając żadnego rządowego stanowiska, opierając się jedynie na swoim instynkcie” – pisze Jan Puhl. Przypomina, że szef PiS wymienił niedawno drobnomieszczańską premier Beatę Szydło na Mateusza Morawieckiego.

„Nowy mówi płynnie po angielsku i pracował w międzynarodowej bankowości. Jego misją jest Europa” – czytamy w „Spieglu”.

Zadaniem Morawieckiego jest przywrócenie dialogu z Brukselą – pisze Puhl. W polityce wewnętrznej premier ma natomiast pozyskać umiarkowany, proeuropejski elektorat, bez którego Kaczyński nie wygra w przyszłym roku wyborów – tłumaczy niemiecki dziennikarz.

Uspokojeniu służyło też pozbycie się dwóch innych drażliwych postaci – „robiącego dużo szumu ministra spraw zagranicznych i mającego słabość do teorii spiskowych ministra obrony”.

Zdaniem Puhla Morawiecki może pomóc w poprawie wizerunku Polski, chociaż w spornych kwestiach uchodźców i reformy sądownictwa premier „nie cofnął się ani o milimetr".

Puhl uważa, że nałożenie na Polskę w związku z art. 7 unijnych traktatówsankcji jest „niemal wykluczone”. Węgry, może też Czechy, Austria i Wielka Brytania zapobiegną temu – pisze niemiecki dziennikarz. Jak dodaje, „mała i biedna” Bułgaria sprawująca obecnie przewodnictwo w UE też nie będzie chciała wdrożyć postępowania przeciwko państwu z Europy Wschodniej. „Misja wypełniona” – konkluduje Puhl.

Jacek Lepiarz, Berlin

 

Redakcja poleca

Reklama