Czy powiedzie się odnowa Deutsche Bank? | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 08.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Czy powiedzie się odnowa Deutsche Bank?

Deutsche Bank ma nowego szefa: Brytyjczyka Johna Cryana, który będzie nowym CEO, zastępując na tym stanowisku Anshu Jaina. Drugi z szefów Jürgen Fitschen może zostać jeszcze przez rok.

Koniec końców wszystko potoczyło się bardzo szybko: za niecałe trzy tygodnie jeden z dotychczasowych szefów Deutsche Bank Anshu Jain złoży broń. Drugi współ-szef Jürgen Fitschen, który przez ostatnie trzy lata kierował z Jainem interesami Deutsche Bank, zostanie na tym stanowisku jeszcze tylko do następnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy w maju 2016 r.

Deutschland Frankfurt Deutsche Bank Anshu Jain und Jürgen Fitschen

Anshu Jain (p) i Jürgen Fitschen muszą odejść

Skandal za skandalem

Jak poinformował bank, jego zadaniem będzie gładkie przejęcie zadań przez nowego szefa, 54-letniego Brytyjczyka Johna Cryana. Dotychczas zasiadał on w radzie nadzorczej banku i szczególnie sceptycznie przyglądał się ryzykanckim poczynaniom dyrektorskiego duetu.

Kredyt zaufania dla tych dwojga już się chyba wyczerpał. Zbyt dużo mówiło się o skandalach, w które uwikłany był Deutsche Bank, zbyt wiele miliardów bank musiał płacić tytułem kar. Jürgen Fitschen wraz z innym ex-szefami banku siedzi na ławie oskarżonych. Nie były to dobre przesłanki, by wyprowadzić bank na prawdziwą prostą, bo lista hiobowych wieści zdaje się nie mieć końca. Dopiero co pojawił się zarzut, o pranie brudnych pieniędzy w Rosji. Na ostatnim walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Zarząd Deutsche Bank musiał odpierać ciosy ze strony wzburzonych udziałowców. Nowa strategia, jaką przedstawił zarząd, spotkała się z ostrą krytyką, zapowiadana przez dyrektorski duet nowa kultura przemian pozostała czczym gadaniem. Nawet szef rady nadzorczej Paul Achleitner nie krył rozczarowania: "publiczny wizerunek Deutsche Bank jest mocno osłabiony i nadszarpnięty". Były to jednoznaczne słowa krytyki pod adresem Jaina i Fitschena.

John Cryan wird neuer Chef der Deutschen Bank

John Cryan uratował już szwajcarski bank UBS

Ataki ze strony akcjonariuszy

Kiedy pod koniec walnego zgromadzenia ogłoszono wyniki głosowania, były to ni mniej ni więcej siarczyste policzki: tylko nieco ponad 60 proc. akcjonariuszy udzieliło absolutorium zarządowi. To katastrofalny wynik i wiadomo było, że nie można przejść nad nim do porządku dziennego. Obecnie także główni udziałowcy banku, którzy do tej pory popierali Jaina i Fitschena wzmogli presję na radę nadzorczą, by przystąpiła wreszcie do działania. Głównymi udziałowcami są największe na świecie towarzystwo inwestycyjne BlackRock (6,6 proc. udziałów) i Paramount Service Holding z Kataru (5,8 proc. udziałów).

Pod koniec skandali trzeba było tylko wyjaśnić, jak pozbyć się Jaina i Fitschena bez większej kompromitacji i kto ich ma zastąpić. Nikt nie oczekiwał, że najwyższy kontroler Achleitner będzie jeszcze przy nich obstawał. Już przed walnym zgromadzeniem w jednym z wywiadów dla prasy widać było, że przysięga wierności przestała obowiązywać, bo na pytanie, czy Jain i Fitschen są niezastąpieni, odpowiedział: "Czy ktokolwiek jest niezastąpiony?"

Czy nowe miotły dobrze zamiatają?

Deutschland Ackermann und Fitschen im Landgericht München

Przed sądem w Monachium stanęło sześciu szefów Deutsche Bank, m.in. Ackermann i Fitschen

Teraz zakasano więc rękawy i zabrano się do robienia porządków. Jain musi odejść natychmiast i ma służyć bankowi jako "doradca". Fitschen, jakby nie było już 67-latek, będzie na czele banku pomagał Brytyjczykowi wdrożyć się w pracę, a potem przejdzie na zasłużoną emeryturę.

Czy John Cryan będzie więc tym jakże potrzebnym synonimem nowego początku w Deutsche Bank? I czy przypadkiem bank nie zaprzepaści jeszcze jednego roku, kiedy znów będzie kierowany przez duet, gdzie gołym okiem było widać, że taka podwójna obsada się nie sprawdza?

Jedno jest chociaż dobre, że Cryana nie będzie się kojarzyć z błędami popełnionymi w przeszłości. Swego czasu, jako szef szwajcarskiego konsorcjum bankowego UBS (od 2008 do 2011 r.), oczyścił on bilans UBS z balastu kryzysu finansowego i wyprowadził ten bank na prostą. Czegoś podobnego można by oczekiwać teraz w przypadku Deutsche Bank.

Z jego pierwszych wypowiedzi wynika, że (jeszcze) nie planuje on odwrotu od dopiero co ustalonej strategii. W oświadczeniu opublikowanym przez Deutsche Bank w niedzielę (7.06.2015) cytuje się jego słowa: "Nasza przyszłość zależy od tego, jak dobrze uda nam się wdrożyć strategię, przekonać naszych klientów i zredukować kompleksowość".

Konsekwencje

Ze strony udziałowców i analityków reakcje były dość pozytywne. Ingo Speich z towarzystwa inwestycyjnego Union Investment - jednego z 20 czołowych inwestorów - powitał z zadowoleniem te zmiany, które nie były dla niego żadnym zaskoczeniem. - Jest to konsekwencja fatalnego wyniku głosowania na ostatnim zgromadzeniu".

Klaus Nieding ze zrzeszenia udziałowców Deutsche Schutzgemeinschaft für Wertpapierbesitz (DSW), który należał na zgromadzeniu do najostrzejszych krytyków zarządu, też jest zadowolony ze zmian. Po skandalach były według niego "logiczną konsekwencją".

Henrik Boehme / Małgorzata Matzke