″Costa Concordia″: błąd na morskiej mapie przyczyną katastrofy? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 30.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

"Costa Concordia": błąd na morskiej mapie przyczyną katastrofy?

Kapitan wycieczkowca "Costa Concordia" twierdzi, że skała, na którą wpłynął jego statek, nie była zaznaczona na jego mapie. To bardzo nieprawdopodobne - twierdzi niemiecki ekspert Andre Freiwald.

Mapa wybrzeża wyspy Giglio, miejsca katastrofy liniowca Costa Concordia (13.01.2012)

Mapa wybrzeża wyspy Giglio, miejsca katastrofy liniowca "Costa Concordia" (13.01.2012)

DW: Czy to możliwe, żeby skała o takiej wielkości, która była w stanie spowodować zatopienie tak ogromnego statku, nie była zaznaczona na mapie - jak twierdzi kapitan Schettino?

Andre Freiwald: To brzmi na pierwszy rzut oka bardzo nieprawdopodobnie. Ale rzeczywiście od czasu przestawienia się żeglugi na mapy elektroniczne, jest tak, że - inaczej niż kiedyś co miesiąc - nie jest możliwa aktualizacja wszystkich szczegółów na podstawie ręcznie nanoszonych uzupełnień. Z drugiej strony trzeba zawsze spodziewać się mielizn w pobliżu brzegu. To, że trzeba trzymać się od nich w bezpiecznej odległości rozumie się samo przez się.

DW: Na ile dokładne są badania rzeźby dna morskiego?

Andre Freiwald: strefa przybrzeżna jest przebadana dobrze a nawet bardzo dobrze. Na otwartym morzu, poza szlakami żeglugowymi, na przykład na południowym Atlantyku, istnieją luki w pomiarach hydrograficznych.

DW: W jaki sposób dokonuje się pomiarów dna morskiego?

Andre Freiwald: Obecnie korzysta się z tzw. echosond wielowiązkowych. Okręt hydrograficzny ma ich pod kadłubem około stu. Są przymocowane pod różnymi kątami. Wysyłają one fale dźwiękowe w kierunku dna morza. Odległość do dna oblicza się właśnie na podstawie czasu, który wiązka potrzebuje by odbić się od dna i powrócić do czujnika. W odróżnieniu od pojedynczego sonaru, w który wyposażone są dziś już prawie wszystkie statki, echosonda wielowiązkowa umożliwia jednoczesne wykonywanie pomiaru szerszego odcinka dna morskiego.

Senckenberg Gesellschaft für Naturforschung Meeresgeologe André Freiwald

Geolog morza, prof. André Freiwald

DW: Mówił Pan, że południowy Atlantyk nie jest jeszcze dobrze wymierzony. Co to znaczy? Czy chodzi o metry czy raczej kilometry?

Andre Freiwald: Chodzi o wiele kilometrów kwadratowych. Na bezkresnych przestrzeniach oceanów prowadzeniem prac hydrograficznych zajmują się specjalne okręty badawcze. Lepiej sytuacja wygląda oczywiście na szlakach żeglugowych i tam, gdzie jest płytko. Wszystko do głębokości 200 metrów jest z reguły dobrze zbadane i przeniesione na mapy.

DW: Czy istnieje możliwość zmian ukształtowania dna morskiego - wskutek przesunięć tektonicznych czy trzęsienia dna morskiego?

Andre Freiwald: Tektonika płyt może doprowadzić do takich zmian w przeciągu minut czy nawet sekund. Proszę zwrócić uwagę na efekty tsunami w Indonezji, przed kilku laty. Tam płyta w ciągu kilku sekund podniosła się o kilka metrów. Coś takiego może mieć fatalne skutki dla żeglugi.

DW: Czy w przypadku Morza Śródziemnego istnieje takie niebezpieczeństwo ze strony wulkanów?

Andre Freiwald: Nad Morzem Śródziemnym mamy wiele wulkanów. Wspomnę Wezuwiusza, Stromboli czy Etnę. Jest to region, w którym rejestrujemy ożywioną aktywność wulkaniczną, a co za tym idzie też zmiany w ukształtowaniu dna morskiego. Te sprawy śledzone są na bieżąco przez naszych włoskich kolegów.

DW: Wspominał Pan o okrętach hydrograficznych, które zajmują się badaniem ukształtowania dna morskiego. Kto zajmuje się opracowaniem tych danych, sporządzaniem materiałów kartograficznych i powszechnym ich udostępnianiem?

Każdy kierownik takiego projektu badawczego jest zobowiązany udostępnić zebrane za pomocą echosondy wielowiązkowej dane, zapisane na twardych dyskach komputerów, Federalnemu Urzędowi Morskiemu i Hydrograficznemu. Urząd ten zajmuje się przetwarzaniem tych danych i udostępnianiem ich w celu sporządzania dokładnych map. W każdym państwie jest to bardzo dobrze zorganizowane.

rozmawiał Tobias Oelmaier

tłum. Bartosz Dudek

red. odp.Alexandra Jarecka

Prof. dr Andre Freiwald jest geologiem morza i kierownikiem działu badań morskich Towarzystwa Badań Przyrody im. Senckenberga w Wilhelmshaven.

Reklama