Co trzeci pilot przynajmniej raz usnął podczas lotu | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 19.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Co trzeci pilot przynajmniej raz usnął podczas lotu

Strach przed tzw. sekundowym snem jest nie tylko zmorą kierowców samochodów – przyznaje się do tego co trzeci pilot samolotu. Dlatego żądają oni poprawy organizacji czasu pracy.

Zgodnie z ankietą co trzeci pilot w Europie przyznaje się do zaśnięcia za sterami samolotu.

Dziewięciu z dziesięciu pilotów podało, że było zbyt przemęczonych, by móc kierować maszyną, a czterech z pięciu niemieckich kapitanów przyznało się do popełniania błędów z powodu przemęczenia. Te dane pochodzą z opublikowanej w „Bild am Sonntag” ankiety Europejskiego Stowarzyszenia Cockpit (ECA). Na tę okoliczność przepytano 6 tysięcy pilotów.

Rzecznik Stowarzyszenia Cockpit potwierdził te dane. - Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że są realistyczne - przyznał.

Dlatego piloci bronią się teraz zarówno przed obecnym uregulowaniem czasu pracy, jak i przed planami Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) dotyczącymi przyszłych regulacji.

Zalecenia lekarzy

Jörg Handwerg

Według Jörga Handwerga piloci pracują za długo

„Czas pracy w powietrzu jest za długi” – oświadczył rzecznik prasowy Stowarzyszenia Jörg Handwerg. Zmiana nocna trwająca do 12 godzin jest dla pilotów nie do przyjęcia. Pracodawcy wolno jednak przedłużać ją nawet do 14 godzin.

Z krytyką pilotów spotkał się też projekt ustawy, przygotowany przez zespół roboczy EASA. Według Handwerga przewiduje on pracę pilotów na nocnej zmianie do 11 godzin mimo, że lekarze zalecają najwyżej dziesięciogodzinny czas pracy.

Obecnie sytuacja przedstawia się jeszcze gorzej, bo zezwala się na prawie 12-godzinny czas pracy pilotów w nocy.

EASA też najpierw planowała 12-godzinny czas pracy w nocy, po czym po konsultacji z naukowcami, zredukowała swą propozycję do 11 godzin.

dpa, DW / Iwona D. Metzner

red. odp. Małgorzata Matzke

Reklama