Co pyłki mają wspólnego z alergią pokarmową? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Co pyłki mają wspólnego z alergią pokarmową?

Podłość natury: Alergen pyłku brzozy jest „spokrewniony” z alergenem jabłka. Organizm nie może ich odróżnić. Czy dlatego coraz więcej osób cierpi na reakcje krzyżowe?

Marina Oppermann wybiera się na zakupy z listą „zakazanych owoców”: nektaryny, wiśnie, śliwki, morele, jabłka. Szczególnie te ostatnie są dla niej największym problemem. Po zjedzeniu surowych jabłek zaczyna się kaszel i katar. 33-letnia Marina jest uczulona na pyłki brzozy, ale reaguje też alergicznie na produkty żywnościowe, które pozornie nie mają nic wspólnego z brzozą: owoce pestkowe, ziarnkowe i orzechy laskowe. Na dodatek reaguje na nie przez cały rok, a nie tylko wtedy gdy w powietrzu unoszą się pyłki brzozy. Wyjątkiem jest marchew. – Mogę ją jeść tylko w okresie wolnym od pyłków – mówi pani Oppermann.

Flash-Galerie Frühlingsboten

Alergia pokarmowa ma związek z alergią pyłkową. Dlaczego? Tez jest kilka

„Podwójnych” alergików przybywa

Liczba osób cierpiących na tzw. alergie krzyżowe, czyli wziewne i pokarmowe, stale rośnie – twierdzą eksperci. Według danych Niemieckiego Związku ds. Alergii i Astmy (DAAB) co najmniej co druga osoba uczulona na pyłki ma jednocześnie alergię na określone owoce i warzywa. Typowe objawy to mrowienie i swędzenie w gardle.

Znane z wywoływania takich reakcji krzyżowych są przede wszystkim brzozy, trawy, bylica i ambrozja. Winę za alergie ponoszą tzw. komponenty alergiczne (zwykle białka). W niektórych warzywach i owocach istnieją wyzwalacze alergii, które są podobne do tych w pyłkach. – Taki składnik jak w brzozie jest obecny w marchwi, selerze, soi, owocach ziarnkowych i pestkowych. Organizm nie rozróżnia ich i reaguje na obydwa – mówi Sonja Laemmel, rzeczniczka prasowa DAAB.

Apfelernte am Bodensee

Aby określić szkodliwe substancje trzeba znać m.in. szczegóły hodowli, transportu i magazynowania owoców

Brak przełomu

Eksperci gorączkowo zastanawiają się, dlaczego liczba alergii krzyżowych
tak bardzo wzrosła w ciągu jednego pokolenia. – Nie ma kongresu, na którym nie poświęcilibyśmy godzin, ba nawet dni, by rozwikłać tę zagadkę – mówi profesor Ludger Klimek z Centrum Alergii w Wiesbaden. Lekarze opracowali już kilka tez, ale w tej kwestii nie ma jeszcze przełomu. – Myślę, że jest to związane z działaniem naszego systemu odpornościowego, ale nie znany tego jednego jedynego powodu – mówi Klimek. Tylko niewielu jego pacjentów jest świadomych związku między alergią pyłkową a alergią na owoce lub warzywa. – Zdecydowana większość mówi: mam katar sienny, ale teraz przychodzę do was, bo reaguję alergicznie na żywność – mówi Klimek.

Jabłko jabłku nierówne

Początkowo trudno dopatrzeć się związku między jednym a drugim. Reakcje krzyżowe mogą bowiem wystąpić przez cały rok, nawet – jak w przypadku Mariny Oppermann – w okresie wolnym od pyłków. Poza tym jabłko jabłku nierówne – jak przekonuje Sonja Laemmel. – Istnieją odmiany, w których zostaje zredukowany polifenol, by uniknąć brązowego zabarwienia przy krojeniu. Im mniej polifenolu, tym częstsze alergie – wyjaśnia Laemmel. Reakcje są nie tylko nieprzyjemne, ale mogą być niebezpieczne. – Może się skończyć na wstrząsie alergicznym , a nawet śmierci – mówi profesor Klimek. – W czasie reakcji alergicznej pacjent może się udławić lub umrzeć w skutek niewydolności krążenia – wyjaśnia Klimek.

Szukanie igły w stogu siana

Osoby cierpiące na alergie krzyżowe pilnie potrzebują porady dietetyka, który pomoże im rozpoznać ukryte substancje. Poszukiwanie ich przypomina nieraz szukanie igły w stogu siana. – Chodzi o szczegóły: jak jabłka były uprawiane, kiedy nastąpił zbiór – wyjaśnia Klimek. – Aż po transport i magazynowanie istnieje wiele czynników, które mogły wpłynąć na zmianę składników i alergeny – dodaje.

I jakby tego było mało – istnieją jeszcze inne czynniki mające wpływ na reakcje alergiczne: sport, stężenie pyłków, alkohol.

dpa / Katarzyna Domagała