1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„Charlie Hebdo“ w świecie arabskim: oburzenie i cynizm

Kersten Knipp14 stycznia 2015

Nowe wydanie tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” wzbudziło ożywioną debatę w świecie muzułmańskim. Komentarze mediów są powściągliwe, za to dyskusje toczą się w mediach społecznościowych.

https://p.dw.com/p/1EKgG
Zdjęcie: picture-alliance/epa/Y. Valat

Mohamet ? W świecie arabskim nie można się go doszukać. Przynajmniej jako karykatury, jako płaczącego proroka, którego francuski tygodnik satyryczny pokazał swoim czytelnikom tydzień po zabójczych zamachach terrorystycznych w Paryżu. Prorok Mohamet płacze w obliczu aktów przemocy rzekomo dokonanych w imieniu islamu, lecz czytelnicy arabskich gazet nie mogą go zobaczyć – żaden dziennik nie opublikował karykatury.

Większość gazet w Algierii, Egipcie i Arabii Saudyjskiej zdecydowało, że nie będzie informować o nowym wydaniu „Charlie Hebdo”, co najwyżej na marginesie. Tylko kilka opublikowało dzisiaj karykatury, tym samym wyraziło swoją opinię. Lecz różnią się one od siebie. Tunezyjski dziennik „Al Fajr” opublikował rysunek dżihadysty, który detonuje bombę. Bomba jest kulista i przedstawia globus. Dżihadysta siedzi na niej. Islamscy terroryści niszczą świat, który jest też ich światem – o tymjest rysunek.

Innego rodzaju karykaturę publikuje algierska gazeta „Al Djumhouria”. Przedstawia ona ogromną postać Żyda, który przestraszonej na śmierć kobiecie podsuwa pod nos malutką lalkę-muzułmanina. Karykatura przypomina antysemickie rysunki z Niemiec hitlerowskich. Czytelnika w Algierii, gazeta informuje tydzień po zamachach terrorystycznych w Paryżu : Prawdziwymi wrogami ludzkości są Żydzi.

Trauermarsch zu den Anschlägen von Paris in Madrid
"Islam znaczy pokój". Manifestacja w MadrycieZdjęcie: REUTERS/J. Medina

Stosowne oburzenie?

Szczegółowo natomiast zajmuje się karykaturami młoda liberalna gazeta „Al Arabi al-jadeed” z Londynu. Granica między wolną wypowiedzią a wypowiedzią szerzącą nienawiść jest niekiedy bardzo cienka, pisze komentator Azmi Bishara. A mimo to: „Musimy zadać sobie pytanie, czy karykatury, które zwymyślają proroków wszystkich religii – także islamu – rzeczywiście mogą zburzyć ich wizerunek. Czy przypadki takie jak ten są rzeczywiście uzasadnionym powodem dla milionów muzułmanów, aby powstać i ryzykować swą przyszłość i plany oraz relacje z innymi narodami i społeczeństwami?”

Wzburzone głosy

Tak, odpowiada na to niemało głosów w internecie. Na Tweeterze pojawiły się bowiem też gniewne i wręcz cyniczne komentarze. Dzisiaj (14.01.15) „Charlie Hebdo“ znów napluł muzułmanom w twarz, pisze użytkownik. „Pomścimy dla was naszego przywódcę”, pisze ktoś Azji Wschodniej.

Głosy, które nie całkiem potępiają zamachy w Paryżu zamieszczone są też w komentarzach na portalu „Al Jazeera”. Co to znaczy, że "Charlie Hebdo" chce „przebaczyć”, pyta czytelniczka. „Sprawcy nie żyją, dlatego przebaczenie nie ma już tak dużego znaczenia". Inny użytkownik wskazuje na granice wolności: „Islam jest pokojową religią. Naśmiewanie się z religii czy wymyślanie jej nie ma nic wspólnego z wolnością wypowiedzi – jest to wypowiedź szerzącą nienawiść".

Charlie Hebdo - 1. Ausgabe nach Attentat
Obrazobójcze? Nowe wydanie tygodnika "Charlie Hebdo"Zdjęcie: picture-alliance/Maxppp

Inne głosy dotyczą tła politycznego zamachów: „Zasadniczym problemem jest słabość państw muzułmańskich, ich panujących, skorumpowanych, słabych i zdradzieckich dynastii”. Stosowna reakcja jest oczywista: „Muszą zostać odsunięci od dobrych muzułmanów”.

Reakcje z Turcji

Inne niż w świecie arabskim są reakcje w Turcji. Tam niektóre media pokazały na swoich portalach internetowych okładkę tygodnika „Charlie Hebdo”. Dlatego turecki sąd wydał nakaz zablokowania odpowiednich stron internetowych.

Krytyczna wobec rządu gazeta „Cumhuriyet” informuje ponadto, że policja zatrzymała w nocy z wtorku na środę w Stambule ciężarówkę wiozącą najnowsze wydanie francuskiego tygodnika. Dziennik zapowiedział, że z solidarności z „Charlie Hebdo” i z myślą o wolności wypowiedzi zamierza wydrukować cztery strony nowego wydania tygodnika satyrycznego. Tureckie Stowarzyszenie Dziennikarzy (TGC) wzięło w obronę „Cumhuriyet” i zarzuciło policji naruszenie wolności prasy.

Ożywiona dyskusja toczy się też w mediach społecznościowych. „W moim kraju nie ma miejsca na magazyn satyryczny „Charlie Hebdo”, napisał ktoś poprzez hashtang. Ktoś inny pisze: „Śmierć ludzi, którzy w ten sposób naigrywają się z naszego proroka, nie jest warta ubolewania”.

Egipski Urząd ds. Fatwy

Przed ukazaniem się dzisiejszego wydania „Charlie Hebdo”, wypowiedział sią egipski Urząd ds. Fatwy (Da al-lftaa): „To jest niczym nieusprawiedliwiona prowokacja wobec półtoramiliardowej rzeszy muzułmanów”.

Dar al-lftaa wskazuje, że ostatnie wydanie ”Charlie Hebdo” wywoła nową falę nienawiści we francuskich i zachodnich (muzułmańskich) gminach. „Działania magazynu utrudniają muzułmanom urzeczywistnienie pokojowego współżycia i dialogu między cywilizacjami”.

Trauermarsch zu den Anschlägen von Paris in Istanbul
"Wszyscy jesteśmy Charlie" - manifestacja w StambuleZdjęcie: AFP/Getty Images/B. Kilic

Podczas gdy Dar al-lftaa przed tygodniem natychmiast potępiła paryskie zamachy, teraz urząd krytykuje karykatury. „Są one niebezpieczne dla humanitarnych wartości, wolności, kulturowej różnorodności i poszanowania praw człowieka. Te wartości są jednak podstawą zachowania spokoju społecznego. Ponadto takie akcje potęgują w sercach muzułmanów i nie-muzułmanów takie uczucia jak nienawiść i dyskryminacja”.

Nóż kuchenny z Chin

Jeden z czytelników językowej wersji telewizji Al-Jazeera uważa, że to całe poruszenie jest przesadzone. Tak, „Charlie Hebdo” opublikował karykaturą proroka – „No i co? Jeśli teraz cały świat zechce publikować karykatury świętych obrazów, czy mamy całemu światu wypowiedzieć wojnę i rzucić się na wszystkich importowanymi z Chin nożami kuchennymi w czapkach baseballowych z Ameryki?”

Kersten Knipp / Barbara Cöllen