Centymetrowe pomiary polsko-niemieckiej granicy | Polska-Niemcy – wymagające sąsiedztwo. Serwis DW po polsku | DW | 07.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polska i Niemcy

Centymetrowe pomiary polsko-niemieckiej granicy

Nad Odrą i Nysą Łużycką rozpoczęły się przygotowania do nowego pomiaru polsko-niemieckiej granicy, pierwszego od 1978 roku. Precyzyjne mierzenie linii granicznej planowane jest na rok 2014.

Przytulony do muru słup graniczny numer 491 przy Sali Koncertowej we Frankfurcie nad Odrą jest pełen naklejek i upstrzony graffiti. Podobnie wygląda wiele słupów granicznych Brandenburgii. Ich zewnętrzna powłoka została wprawdzie kilka lat temu wymieniona, ale była to tylko kosmetyka. W znacznie gorszym stanie są same słupy, zwłaszcza poza miastami, nad brzegami rzek. Z 464 słupów granicznych na terenie Brandenburgi tylko jakieś 5-10 procent jest nienaruszonych, szacuje Oliver Flint, rzecznik Państwowego Zakładu Geodezji i Informacji (LGB) w Poczdamie. Ślady zostawiają zimowe lody, a przede wszystkim liczne powodzie, jakie nawiedziły pogranicze w ostatnim czterdziestoleciu. Tylko w czasie powodzi tysiąclecia w 1997 roku woda zmyła szereg półtonowych, betonowych słupów, naruszyła podstawy innych. Prosto stoją dziś tylko nieliczne. Dlatego Brandenburgia zdecydowała się na wymianę w przyszłym roku jej wszystkich słupów granicznych.

Polska pielęgnuje granicę

Znaki graniczne po polskiej stronie są w znakomitym stanie

Znaki graniczne po polskiej stronie są w znakomitym stanie

Kontrola i wymiana słupów granicznych jest jednym z elementów przygotowań do wspólnej, polsko-niemieckiej kontroli przebiegu granicy. Zgodnie z podpisaną we wrześniu 2004 r. umową między Polską a RFN „O oznakowaniu i utrzymaniu wspólnej granicy na odcinkach lądowych i wodach granicznych”, powinno to następować co dziesięć lat. Stąd rok 2014. Polska zacznie już w przyszłym roku wstępne pomiary. „My nie jesteśmy jeszcze tak daleko”, przyznaje Günther Rothberger, odpowiedzialny w LBG za pomiary geodezyjne granic Brandenburgii. Po polskiej stronie znaki graniczne są w znakomitym stanie, Polska zawsze je pielęgnowała, co jest zrozumiałe ze względów historycznych. Niemiecka strona to respektuje, wie, że granica jest dla Polaków delikatnym tematem, dlatego stara się też w miarę możliwości sumiennie o nią dbać. Dziś jednak, w Unii Europejskiej granice nie odgrywają już takiej roli jak jeszcze kilkanaście lat temu. A że Brandenburgii przez lata brakowało pieniędzy, stan oznakowania granicy jest dziś taki a nie inny, tłumaczą poczdamscy geodeci.

Precyzja co do centymetra

Andreas Blankenfeld nanosi koordynaty z precyzją co do centymetra

Andreas Blankenfeld nanosi koordynaty z centymetrową precyzją

Ostatnie pomiary polsko-niemieckiej granicy zostały przeprowadzone w 1978 roku. Od tego czasu z politycznych map świata zniknęła NRD a Polska weszła do Unii Europejskiej. Traktat między RFN a Rzecząpospolitą Polską z 1990 r. potwierdził granicę na Odrze i Nysie. Jej nienaruszalność ponownie potwierdziło orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z lipca 1992 r., w sprawie skargi niemieckich wypędzonych.

Równolegle z tymi politycznymi kamieniami milowymi zmieniała się technika. Nasze życie opanowały satelity, w tym codzienny dziś system nawigacji satelitarnej GPS. Pomiary polsko-niemieckiej granicy opierają się tymczasem na przestarzałym systemie sprzed blisko 40 lat. Dziś musi być on dostosowany do norm unijnych.

W lipcu brandenburscy geodeci rozpoczęli więc określanie lokalizacji znaków granicznych przy pomocy GPS. Zasada jest podobna do nawigacji np. w naszych samochodach, tyle, że w samochodzie dzieje się to z dokładnością co do metra. Praca geodetów jest precyzyjna co do centymetra.

Tylko niespełna 20 z 464 słupów granicznych w Brandenburgii jest bez zarzutu

Tylko niespełna 20 z 464 słupów granicznych w Brandenburgii jest bez zarzutu

Andreas Blankenfeld i Michael Natusch, technicy z Poczdamu, przez całe lato są w drodze. Kilometr po kilometrze wędrują wzdłuż granicy i nanoszą koordynaty słupów granicznych. Każdy pomiar przeprowadzają kilkakrotnie. Od pierwszego, brandenburskiego słupa z numerem 308 po ostatni z numerem 771, przy granicy z Mecklemburgią-Pomorzem Przednim. Podobnych pomiarów dokonuje Polska a także Mecklemburgia Pomorze-Przednie i Saksonia.

Ziemi nikomu ani nie ubędzie, ani nie przybędzie

Polsko-niemiecka granica wynosi 467 kilometrów. Jej najdłuższy odcinek – 285 km leży na terenie Brandenburgii i tylko 10 km z tego odcinka stanowi granica lądowa. Biegnąca nurtem Nysy i Odry linia graniczna zmienia się z naturalną zmianą biegu koryta rzek.

Najwięcej szkód wyyrządziły powodzie

Najwięcej szkód wyyrządziły powodzie

- To możliwe, że przez te kilka ostatnich dziesięcioleci którejś ze stron ubyło lub przybyło gruntu - mówi Günther Rothberger, ale nowego przebiegu granicy nie będziemy wyznaczać. Myślę, że strony dojdą do porozumienia.

Strony, to rządy Polski i Niemiec. Tylko one są uprawnione do dokonania zmian przebiegu granicy. Przedtem jednak geodeci muszą przeprowadzić dokładne pomiary, które trafią do Polsko-Niemieckej Komisji Granicznej. Komisja przedkłada rządom ewentualne propozycje zmian przebiegu granicy. Zanim to jednak nastąpi, geodeci mają przed sobą jeszcze długą wędrówkę.

Elżbieta Stasik

Red. odp.: Andrzej Pawlak

Audio i wideo na ten temat