Byli żołnierze Bundeswehry podejrzani o planowanie ataków na migrantów | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 02.10.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Byli żołnierze Bundeswehry podejrzani o planowanie ataków na migrantów

Ex-spadochroniarze i rezerwiści Bundeswehry z północnych Niemiec zamierzali obrać sobie migrantów za cel – pisze „Der Spiegel”.

Komandosi podejrzani o rasizm

Komandos podczas ćwiczeń Bundeswehry

Planujący ataki byli żołnierze wchodzili w skład grupy paramilitarnej założonej i kierowanej przez podpułkownika rezerwy Jensa G.

Śledztwo w toku

Rzecznik prokuratury w Lueneburgu potwierdził redakcji tygodnika „Der Spiegel”, że prokuratura prowadzi dochodzenie przeciwko dziewięciu mężczyznom w wieku od 37 do 53 lat. Zarzuca się im członkostwo lub przywództwo w grupie zbrojnej.

Według rzecznika istnieje „wstępne podejrzenie, że może tu chodzić o prowadzenie niezgodnej z prawem działalności z motywów rasistowskich i ksenofobicznych” – informuje magazyn „Der Spiegel”.

Na początku września przeprowadzono policyjny nalot na osiem obiektów w Dolnej Saksonii, Nadrenii Północnej-Westfalii i Berlinie. Skonfiskowano wtedy nie tylko broń i amunicję, ale także materiały wskazujące na prawicowo-ekstremistyczne poglądy rezerwistów.

Komandosi podejrzani o rasizm

Wojskowy kontrwywiad MAD bada, czy doszło do wycieku informacji z Ministerstwa Obrony

Ślad wiedzie do Ministerstwa Obrony

Wkrótce potem śledczy dowiedzieli się, że G. utrzymywał bliskie kontakty z referentem w federalnym Ministerstwie Obrony. W połowie września, podczas rutynowej kontroli lojalności owego referenta, funkcjonariusze Kontrwywiadu Wojskowego (MAD) znaleźli przesłanki mogące świadczyć o prawicowo-ekstremistycznej orientacji tego byłego żołnierza Bundeswehry. W jego telefonie komórkowym stwierdzono zapis połączeń z Jensem G.

Ministerstwo bardzo poważnie podeszło do tej sprawy, ponieważ referent pracował w wydziale strategiczno-operacyjnym i miał dostęp do wielu tajnych informacji, dotyczących na przykład działalności jednostki specjalnej KSK oraz agentów niemieckiego kontrwywiadu wojskowego. W rezultacie natychmiast pozbawiono go dostępu do takich informacji oraz odcięto go od kontaktów z innym pracownikami tego wydziału.

Funkcjonariusze MAD sprawdzili w wewnętrznych systemach Ministerstwa Obrony, czy za pośrednictwem tego referenta mogło dojść do wycieku wrażliwych danych i informacji. Dokładnie prześwietlono także osoby z jego bliskiego otoczenia zawodowego, jak donosi „Der Spiegel”. Śledztwo trwa, ale na razie nikogo nie aresztowano.

(AFP, Spiegel/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>