Były pielęgniarz ma na sumieniu ponad 30 pacjentów | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 22.06.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Były pielęgniarz ma na sumieniu ponad 30 pacjentów

Lista zabójstw dokonanych przez byłego pielęgniarza Nielsa H. z Delmenhorst staje się coraz dłuższa. Śledczy podejrzewają ponad 30 zabójstw, choć to jeszcze nie koniec śledztwa.

Deutschland Prozess um ehemaligen Krankenpfleger Niels H.

Niels H. już dostał dożywocie, ale jego wina nie jest jeszcze w pełni wyjaśniona

Zdaniem służb śledczych pielęgniarz Niels H. zabił więcej osób niż do tej pory było wiadomo.

- W przypadku 27 z ogółem 99 ekshumowanych zwłok pacjentów kliniki Delmenhorst znaleziono ślady nasercowego leku - powiedział szef policji w Oldenburgu Johann Kuehme w środę (22.06.2016) na konferencji prasowej. Niels H. miał celowo podawać pacjentom przedawkowane środki nasercowe.

Chciał się móc popisać

Ogółem śledczy przypuszczają, że Niels H. jest odpowiedzialny za co najmniej 33 przypadki zgonów w byłej miejskiej klinice Delmenhorst. W przypadku 27 zmarłych osób stwierdzono obecność ajmaliny, będącej składnikiem lekarstwa „Gilurytmal”.

Jak wyjaśniała policja, pielęgniarz-morderca miał celowo przedawkowywać ten lek, by doprowadzić podopiecznych do stanu wymagającego reanimacji. Jak wyjaśniał, podczas zabiegów reanimacyjnych mógł potem wykazać się swoimi umiejętnościami. Wielu pacjentów nie przeżyło tego „zabiegu”.

Deutschland PK zum Fall des ehemaligen Krankenpflegers Niels H. Oberstaatsanwältin Daniela Schiereck-Bohlmann

Prokurator Daniela Schiereck-Bohlmann: Nie możemy jeszcze powiedzieć, ilu pacjentów padło ofiarą pielęgniarza

Obecnie bada się, czy pielęgniarz stosował jeszcze inne substancje. Niels H. przyznał się do zaaplikowania tych 27 śmiertelnych dla pacjentów zastrzyków.

Niels H. odbywa obecnie karę dożywotniego więzienia, ponieważ sąd krajowy w Oldenburgu skazał go już w roku 2015 za zabójstwo w pięciu przypadkach. Wcześniej, w roku 2008 ten sam sąd skazał go za usiłowanie zabójstwa w jednym przypadku na siedem i pół roku więzienia.

Późne zeznania

Zaprzeczając swoim wcześniejszym zeznaniom, obecnie 39-letni mężczyzna przyznał się, że zabił także kilku pacjentów w swoim poprzednim miejscu pracy w Oldenburgu, podając im zastrzyk ze związkami potasu.

- Obecnie nie możemy jeszcze powiedzieć, ilu pacjentów padło ofiarą pielęgniarza w Oldenburgu - powiedziała prokurator Daniela Schiereck-Bohlmann. Pilne podejrzenie dokonania tych czynów występuje w sześciu przypadkach, z czego cztery dotyczyły zatrucia potasem.

Na konto Nilsa H. w latach 2002-2005 przypada największa seria zabójstw dokonanych w powojennych Niemczech. W roku 2006 na dożywocie skazano „pielęgniarza-mordercę” w Sonthofen. W przekonaniu sędziów zrobił on śmiercionośne zastrzyki 28 starszym i częściowo obłożnie chorym pacjentom.

Szef policji w Oldenburgu Kuehme na konferencji prasowej wyraził współczucie rodzinom ofiar i podziękował, że zgodziły się na potrzebne do śledztwa ekshumacje.

- Niels H. przez swoje okrutne czynny sprawił, że podejrzenia kładą się cieniem na całej grupie zawodowej pielęgniarzy. Jest to tylko jeden z wielu tragicznych aspektów – podkreślił szef oldenburskiej policji.

"Obrócimy każdy kamień"

Policja utworzyła przed półtora rokiem specjalną komisję śledczą pod kryptonimem „Kardio”, która zajmuje się tylko przypadkiem Nielsa H. Obecnie prowadzi się śledztwo także przeciwko dyrekcji kliniki w Delmenhorst i Oldenburgu ze względu na podejrzenie spowodowania zabójstwa przez zaniedbanie czynności.

Władze śledcze chcą jeszcze raz postawić Nielsa H. przed sądem. - Oczywiście będzie następny akt oskarżenia - podkreśliła prokurator Schiereck-Bohlmann.

Sąd rozpatrzy wszystkie czyny, które będzie można udowodnić Nielsowi H. Prawne konsekwencje pozostaną takie same - dożywocie i szczególnie ciężka wina. Po tym względem nic się nie zmieni, wyjaśniła. Śledztwo będzie trwało przypuszczalnie jeszcze do przyszłego roku.

-Dochodzenie będzie trwało tak długo, aż całkowicie nie zostaną wyjaśnione wszystkie czyny - powiedział wiceszef prokuratury w Oldenburgu Thomas Sander. - Obrócimy każdy kamień.

dpa / Małgorzata Matzke

Reklama