Bundeswehra wyszkoli ponad stu uchodźców z Syrii. Nie dostaną broni do ręki | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 24.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Bundeswehra wyszkoli ponad stu uchodźców z Syrii. Nie dostaną broni do ręki

Federalne ministerstwo obrony poinformowało o specjalnym programie kształceniowym dla wybranej grupy migrantów. W ten sposób Bundeswehra chce włączyć się w akcję integrowania uchodźców i migrantów w Niemczech.

Deutschland Bundeswehr Karrieremobil in Berlin

Infobus Bundeswehry zachęcający do wstąpienia w szeregi armii

Minister obrony Ursula von der Leyen chce zatrudnić uchodźców z Syrii w szeregach armii. "Bundeswehra jest gotowa wyszkolić najpierw w zawodach cywilnych ponad stu uchodźców w ramach projektu pilotażowego" - powiedziała Ursula von der Leyen w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung". Chodzi o różne specjalności, przydatne w rzemiośle, przemyśle, medycynie i transporcie.

MON podkreśla, że Syryjczycy nie dostaną broni do ręki. Temu nowatorskiemu projektowi przyświeca idea, że kiedy "pewnego dnia uchodźcy powrócą do Syriii, zdobyte przez nich w Niemczech umiejętności mogą okazać się bardzo przydatne w odbudowie ich kraju" ze zniszczeń wojennych.

Minister von der Leyen nie wyklucza jednak, że w razie powstania w Syrii "odpowiedzialnego rządu", Niemcy mogłyby "wesprzeć szkolenie sił bezpieczeństwa" w tym kraju.

Przeszkolenie tylko w zawodach cywilnych

Uczestniczący w tym i, ewentualnie także innych, podobnych projektach uchodźcy i migranci przejdą przeszkolenie tylko w zawodach cywilnych. Nie przewiduje się ich służby w Bundeswechrze, ani - tym bardziej - ich uczestnictwa w jakichkolwiek operacjach wojskowych. Mogą zostać zatrudnieni przez Bundeswehrę tylko jako pracownicy cywilni.

Federalne ministerstwo obrony wyjaśniło, że konkuruje z niemiecką gospodarką cywilną w pozyskaniu techników, inżynierów i programistów o najbardziej poszukiwanych specjalnościach. Propozycja pracy w wojsku nie zawsze jest dla nich wystarczająco atrakcyjna. Wielu ludzi obawia się związanych z tym ograniczeń. Minister von der Leyen wspomniała w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung", że armia "o wiele silniej odczuwa skutki niekorzystnych zmian demograficznych w kraju, ponieważ może przyjmować w swe szeregi tylko osoby legitymujące się niemieckim paszportem".

Bundeswehra wciąż jest zbyt gnuśna i ociężała

Niedawno szefowa niemieckiego MON-u wywołała poruszenie zgłaszając inną propozycję. Jak powiedziała, nosi się z zamiarem umożliwienia służby w Bundeswehrze nie tylko Niemcom i obywatelom RFN, ale także "w określonych przypadkach" obywatelom z innych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Deutschland Bundeswehr Ursula von der Leyen

Ursula von der Leyen szuka narybku dla wojska

Pomysł ten wywołał opór w szeregach CDU, do której należy minister obrony, i ściągnął gromy na jej głowę. Krytycy podkreślali, że służba wojskowa nie jest zawodem jak każdy inny i wymaga specjalnej motywacji, określonych cech osobowych i specjalnej więzi z krajem.

W odpowiedzi na krytykę von der Leyen przyznała w wywiadzie prasowym, że wojsku brakuje "profesjonalnych struktur zarządzania". Dotyczy to zwłaszcza funkcjonowania administracji wojskowej, komunikacji i obiegu informacji w wojsku. Zbyt wiele dobrych pomysłów nie może, lub z dużym trudem przebija się drogą służbową do najwyższych kręgów w MON, powiedziała pani minister podkreślając, że "to się musi szybko zmienić".

dpa, rtr / Andrzej Pawlak

Reklama