Bundeswehra. Powrót żydowskiego duszpasterstwa wojskowego | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 21.06.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Bundeswehra. Powrót żydowskiego duszpasterstwa wojskowego

Nie ustają doniesienia o działalności prawicowych ekstremistów w Bundeswehrze. Odpowiedzią na to ma być między innymi obecność w armii żydowskiego rabina.

Bundeswehra doczekała się żydowskiego duszpasterstwa wojskowego

Bundeswehra doczekała się żydowskiego duszpasterstwa wojskowego

Od dziewięciu lat jest członkiem zarządu Konferencji Ortodoksyjnych Rabinów (ORD) w Niemczech, a od dwóch lat rabinem w Saksonii. Ale teraz Zsolt Balla stał się znany w całych Niemczech. 42-latek zostanie dziś oficjalnie pierwszym wojskowym rabinem w Bundeswehrze. – Naszym celem jest doprowadzenie do tego, aby służba żydowskiego żołnierza w Bundeswehrze stała się czymś oczywistym – powiedział.

To wielki dzień dla społeczności żydowskiej w Niemczech. Dawniej w kraju byli rabini wojskowi. W czasie I wojny światowej, w obliczu dużej liczby żydowskich żołnierzy, na froncie pojawiła się także kwestia żydowskich duszpasterstwa wojskowego. We wrześniu 1914 roku pierwsi rabini wyruszyli na front z posługą dla żydowskich żołnierzy.

Rabin polowy

Najsłynniejszym rabinem polowym - jednym z blisko 30 w tych wojennych latach - był Leo Baeck (1873-1956), który później przeżył nazistowskie okrucieństwa w obozie koncentracyjnym Theresienstadt. Wkrótce po zakończeniu wojny, zaraz po powstaniu Republiki Weimarskiej, nastał koniec z rabinami wojskowymi.

Ortodoksyjny rabin Zsolt Balla został pierwszym rabinem polowym Bundeswehry

Ortodoksyjny rabin Zsolt Balla został pierwszym rabinem polowym Bundeswehry

Teraz wprowadzenie żydowskiego rabina wojskowego i ustanowienie żydowskiego duszpasterstwa wojskowego jest dla wielu w Bundeswehrze wielkim dniem. Kiedy minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer podpisała z przewodniczącym Centralnej Rady Żydów Josefem Schusterem w grudniu 2019 r. podczas Dnia Społeczności Żydowskiej traktat państwowy o kapelanach wojskowych, stał się on punktem kulminacyjnym wielodniowej imprezy.

Schuster mówił wtedy o „historycznym dniu”, Kramp-Karrenbauer o „wzruszającym momencie”. Traktat ten świadczy o tym, że Żydzi są dziś w Niemczech u siebie. −To, że jest to możliwe i realne po niewyobrażalnych zbrodniach, które wyszły z Niemiec, napawa mnie pokorą i wdzięcznością − powiedziała minister obrony.

Wyraźny sygnał

Dziś Kramp-Karrenbauer wystąpi również w synagodze w Lipsku. Gdyż dla polityki uroczystość ta jest nie tylko sygnałem, że znów istnieje żydowskie duszpasterstwo wojskowe. Przypomina również, że od dawna w Bundeswehrze służą także żołnierze wyznania mojżeszowego. Nawet jeśli w obliczu nowych doniesień o skrajnie prawicowych i ekstermistycznych działaniach niemiecka armia jest raz po raz krytykowana.

Ile żydowskich żołnierzy służy w Bundeswehrze, nie wiadomo. W czasach obowiązkowej służby wojskowej, która została zawieszona w 2011 roku, Żydzi nie byli zobowiązani do „służby”, ale mimo to byli żydowscy żołnierze. Na przykład Walter Homolka, rektor Wyższej Szkoły im. Abrahama Geigera w Poczdamie, jest pułkownikiem rezerwy i od czasu do czasu bierze udział w ćwiczeniach rezerwy. Przez długi czas istniała niepotwierdzona liczba 500 żydowskich żołnierzy, którą w 2020 r. zakwestionował dziennik „Die Tageszeitung”.

Aktualnie Ministerstwo Obrony mówi o około 300 żydowskich żołnierzach Bundeswehry. Z politycznego punktu widzenia wydarzenie to pokazuje, że w obliczu około dziesięciokrotnie większej liczby muzułmańskich żołnierzy w Bundeswehrze, od dawna powinna istnieć oferta muzułmańskiego duszpasterstwa wojskowego.

Wkład do noromalności

W każdym razie Zsolt Balla - przyszły „wojskowy rabin federalny”-  ma nadzieję, że jego działania przyczynią się do normalności. Ze swojego doświadczenia w pracy z młodzieżą wie, że „są młodzi Żydzi, którzy mogą wyobrazić sobie karierę żołnierza” - powiedział w jednym z wywiadów. „Mamy nadzieję, że tutaj w Niemczech, pomimo przeszłości tego kraju, w końcu stanie się normalne, że Żydzi obierają tę właśnie drogę zawodową”.

Sam Balla, urodzony w Budapeszcie w 1979 roku, jest synem podpułkownika Węgierskiej Armii Ludowej. − Od mojego ojca nauczyłem się bardzo szanować pracę żołnierzy − mówi. Ważne jest dla niego to, że jako nieetatowy rabin wojskowy, wraz z dziesięcioma innymi duchownymi – tak liberalnymi jak i ortodoksyjnymi - jest odpowiedzialny nie tylko za żydowskich żołnierzy i żołnierki.

Balla wskazuje na istotną rolę, jaką kapelani wojskowi pełnią w tzw. zajęciach o życiu dla wszystkich żołnierzy. Nie chodzi tu o naukę religii, ale o zawodowe etyczne podstawy żołnierskiego działania. „Kolejnym ważnym zadaniem dla nas, rabinów, jest podjęcie działań prewencyjnych przeciwko antysemityzmowi . Na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia” - mówi rabin gazecie „Juedische Allgemeine”. Musi być jasne, „że Bundeswehra jest miejscem, w którym wielu ludzi angażuje się w działania na rzecz wartości demokratycznych”.

Odrodzenie życia żydowskiego

Jako ojciec trójki dzieci doskonale zna już rolę bycia pierwszym w tak nowym przedsięwzięciu. Kiedy w 2009 r. Balla został wyświęcony na ortodoksyjnego rabina w Monachium, był jednym z pierwszych ortodoksyjnych rabinów wykształconych w Niemczech od 1938 r. Tym samym uosabia on odrodzenie życia żydowskiego w Niemczech.

W ten sposób powołanie pierwszego kapelana wojskowego i zainicjowanie żydowskiego duszpasterstwa wojskowego stało się punktem kulminacyjnym obchodów roku "1700 lat życia żydowskiego w Niemczech". Jubileusz, który rozpoczął się w grudniu, był w wielu zaplanowanych wydarzeniach i inicjatywach bardzo mocno naznaczony pandemią. Przynajmniej teraz w małej synagodze w Lipsku staje się jasne, jak bardzo realne jest dziś życie żydowskie w Niemczech.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>