Bundestag debatuje nt. paktu fiskalnego | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 29.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Bundestag debatuje nt. paktu fiskalnego

Debata na temat europejskiego paktu fiskalnego w Bundestagu przerodziła się w wymianę ciosów między koalicją rządową a opozycją.

Szef klubu poselskiego (frakcji) CDU/CSU Volker Kauder (CDU) zaapelował do opozycyjnych socjaldemokratów (SPD) i posłów partii Zielonych o wsparcie pakietu ustaw związanych z europejskim paktem fiskalnym i stałym Europejskim Mechanizmem Stabilizacyjnym (ESM). Jego zdaniem pakiet ten jest decydującym elementem "stabilności euro i przyszłości Europy". Stosowne ustawy mają zostać ostatecznie uchwalone jeszcze przed przerwą wakacyjną, by wysłać w świat silny sygnał. "Z zarządzania kryzysowego przechodzimy do unii stabilności" - zaznaczył polityk chadecji.

SPD i partia Zielonych chcą określić swoją pozycję w sprawie tych ustaw dopiero jesienią. Niemiecka koalicja rządowa zdana jest na głosy opozycji, ponieważ w obu izbach niemieckiego parlamentu (Bundestagu i Bundesracie) wymagana jest większość dwóch trzecich głosów. W zamian za poparcie dla ustaw opozycja domaga się wprowadzenia podatku od transakcji finansowych i programów ożywienia koniunktury dla podupadłych państw strefy euro. Kauder obiecał opozycji kompromis w tym sporze. Zaznaczył jednocześnie, że w Unii Europejskiej i w ramach eurolandu nie ma większości dla takiego podatku. "Znajdziemy jednak rozwiązanie, by ci, którzy są współwinni (kryzysowi) nie wywinęli się" - zadeklarował polityk CDU.

Również minister spraw zagranicznych RFN Guido Westerwelle (FDP) próbował przekonać opozycję do wsparcia pakietu ustaw. Jego zdaniem zarówno pakt fiskalny jak i fundusz ESM "są kamieniami milowymi na drodze dalszej integracji europejskiej". Odpowiedzią na kryzys musi być "więcej Europy" - zaznaczył polityk liberałów.

Opozycja stawia warunki

Bundestagsdebatte 29.03.2012

Frank-Walter Steinmeier, szef klubu poselskiego SPD

Z kolei szef klubu poselskiego socjaldemokratów Frank-Walter Steinmeier (SPD) zaznaczył, że jego partia za nic nie poprze ustaw. "Chcemy Europy, która generuje wzrost" - powiedział. A wzrost nie może powstać na bazie "bezmyślnego oszczędzania". Stąd pakt fiskalny musi zostać uzupełniony o bodźce wzrostu na poziomie europejskim - dodał. Jego zdaniem bodźce te powinny zostać sfinansowane z unijnych funduszy strukturalnych, z dochodów z emisji obligacji inwestycyjnych, związanych z konkretnymi projektami oraz z wpływów z podatku od transakcji finansowych. Jednocześnie zaznaczył, żeby podatek ten wprowadzić wraz z zainteresowanymi państwami, nie oglądając się na Wielką Brytanię i inne przeciwne temu rządy.

Szef klubu poselskiego partii Zielonych, Jürgen Trittin, skrytykował, zbyt "miękkie" zapisy paktu fiskalnego. Domagał się ograniczenia spekulacji finansowych i inwestycji w długofalowy rozwój.

Także szef klubu poselskiego Partii Lewicy Gregor Gysi stwierdził, że niemiecki rząd w zbyt małym stopniu pociąga do odpowiedzialności banki i fundusze hedżingowe, by ratować walutę euro. Instytucje te nie ponoszą jakoby najmniejszego ryzyka, podczas gdy niemieccy podatnicy i przedsiębiorcy muszą płacić za wszystko. Zdaniem Gysi'ego europejski pakt fiskalny jest niezgodny z niemiecką konstytucją. Zapisany w niej mechanizm "kotwicy budżetowej" ogranicza bowiem zbytnio władcze uprawnienia Bundestagu w kwestii stanowienia budżetu.

tagesschau.de / Bartosz Dudek

red. odp. Iwona D. Metzner