Bruksela grozi Wielkiej Brytanii wyrzuceniem z UE | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 29.11.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Bruksela grozi Wielkiej Brytanii wyrzuceniem z UE

Jeżeli Wielka Brytania chce wystąpić ze wspólnego rynku, powinna się nad tym zastanowić, ostrzega unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding.

Unia Europejska ostro reaguje na zapowiedziane przez Davida Camerona zaostrzenie przepisów imigracyjnych. – Jeżeli Wielka Brytania ma zamiar wystąpić ze wspólnego rynku, musi to powiedzieć – stwierdziła na łamach „Die Welt” (29.11) Viviane Reding, unijna komisarz sprawiedliwości i wiceprzewodnicząca KE. – Prawo do swobody przemieszczania się nie podlega negocjacjom, tak długo, jak długo Wielka Brytania jest członkiem Unii Europejskiej i wspólnego rynku – dodała Reding.

Unijna komisarz wskazała, że wspólny rynek i prawo do swobodnego przemieszczania się i pobytu obywateli UE na terytorium państw członkowskich są nierozłączne. – Kto korzysta na naszym rynku ze swobody usług, przepływu towarów i kapitału, musi akceptować także swobodę poruszania się obywateli unijnych – powiedziała Viviane Reding.

Swoboda przepływu towarów i osób

United Kingdom Independence Party (UKIP) supporters hold Union Jack flags and placards as they take part in a demonstration outside the Houses of Parliament in central London on October 24, 2011, the day that Parliament votes on whether to hold a referendum on the UK's membership of the European Union. David Cameron faced the biggest rebellion of his premiership today as eurosceptic backbenchers in his Conservative Party vowed to defy orders and vote for a referendum on Britain's EU membership. AFP PHOTO/ CARL COURT (Photo credit should read CARL COURT/AFP/Getty Images)

Eurosceptyczna UKIP najchętniej pożegnałaby się z UE

Jeżeli Wielka Brytania chce zostać częścią wspólnego rynku, nadal muszą w niej obowiązywać zasady swobodnego przepływu osób, towarów, usług i kapitału. – Swobody te są sednem Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską i Komisja Europejska będzie je rygorystycznie forsować – zapowiedziała luksemburska komisarz zwana Żelazną Damą Unii Europejskiej.

W podobnie ostrym tonie zareagowała na propozycje Camerona unijna komisarz spraw wewnętrznych, Cecilia Malmström. „Prawo do swobodnego przemieszczania się jest fundamentalnym prawem obywateli UE, którego KE będzie broniła”, z oburzeniem skomentowała wypowiedzi brytyjskiego premiera.

David Cameron ogłosił, że zamierza zaostrzyć przepisy umożliwiające imigrantom z UE pobyt i pracę na Wyspach. Jedna z propozycji mówi o deportacji imigrantów przyłapanych na żebraninie, albo nocujących pod gołym niebem. Ograniczony miałby też zostać ich dostęp do świadczeń socjalnych.

Problemem jest nastawienie Brytyjczyków

Mimo oburzenia, UE zamierza szczegółowo rozpatrzyć propozycje brytyjskiego rządu. Cameron już wiosną zapowiedział, że Wielka Brytania chce od nowa negocjować prawo do swobodnego dostępu do rynku pracy. Jak przyznał w wywiadzie dla „Financial Times”, chodzi przede wszystkim o imigrantów z Bułgarii i Rumunii, którzy od 1 stycznia 2014, po upłynięciu siedmioletniego okresu przejściowego, będą mieli dostęp do rynku pracy na terenie całej UE.

Zdaniem politologa, Alexa Lazarowicza Wielka Brytania ma marne szanse na przeforsowanie swoich żądań. Zmiana obowiązujących przepisów musiałaby dotyczyć wszystkich obywateli UE. – Nie sądzę, żeby tak jak Wielka Brytania myślały inne kraje unijne. Słowa Camerona były skierowane raczej do odbiorców we własnym kraju – mówi politolog w rozmowie z Deutsche Welle.

Także Brytyjka, Liz Collett z „Migration Policy Europe” uważa, że Cameron prowadzi już walkę wyborczą. Mimo pozornych szczegółów, jego propozycje są dość ogólne a charakterystyczne są drastyczne słowa krytyki skierowane do poprzedniego rządu: popełnione przezeń „monumentalne błędy”, „ogromna imigracja”. – W rzeczywistości są dowody potwierdzające, że Wielka Brytania w znacznym stopniu skorzystała na swobodnym przepływie osób i towarów – stwierdza Liz Collett.

Ten drastyczny język jest wyrazem negatywnego tonu dyskusji prowadzonej obecnie w Wielkiej Brytanii, tłumaczy Collett w rozmowie z Deutsche Welle. W znacznym stopniu za atmosferę odpowiedzialna jest eurosceptyczna partia UKIP. – Powstała mieszanka, na którą złożyły się krzykliwe głosy UKIP, mediów i trującej kombinacji eurosceptyków i cieszących się właśnie koniunkturą przeciwników imigracji – uważa Liz Collett, której zdaniem problem nie dotyczy tylko unijnej swobody przemieszczania się, bo nastawienie do imigrantów w Wielkiej Brytanii jest obecnie negatywne od podstaw.

Strach przed turystyką socjalną

Bildnummer: 59488782 Datum: 25.03.2013 Copyright: imago/epd Der Arbeiterstrich wird die Dortmunder Mallinckrodtstraße zwischen Café Europa und dem Nordmarkt genannt. Es gibt ihn, seit Rumänien und Bulgarien 2007 der EU beigetreten sind und immer mehr der neuen EU-Bürger ihr Glück hier versuchen. Zehntausende verarmte Bulgaren und Rumänen sind in den letzten Jahren in deutsche Großstädte gezogen. Es kommen vor allem Menschen, die in ihrer Heimat keine Chancen haben. Die große Politik ignoriert ihre soziale Lage. Die Kommunen schlagen Alarm. (Siehe epd-Bericht vom 26.03.2013) Verarmte Bulgaren und Rumänen auf der Súche nach Arbeit in Deutschland xns x0x 2013 quer Arbeit Arbeiter Arbeitsmarkt Arbeitssuchende Ausländer EU Europa Gesellschaft Politik 59488782 Date 25 03 2013 Copyright Imago epd the will the Dortmund Mallinckrodtstrasse between Caf Europe and the called it gives him since Romania and Bulgaria 2007 the EU Joined are and Always more the New EU Citizens her Happiness here try Tens of thousands Verarmte Bulgarians and Romanians are in the last Years in German Major cities considered it come before everything People the in their Home none Opportunities have the Size politics ignored theirs social ones Situation the Municipalities Hit Alarm See epd Report of 26 03 2013 Verarmte Bulgarians and Romanians on the after Work in Germany xns x0x 2013 horizontal Work Workers Labour market Jobseekers Foreigners EU Europe Society politics

Także niemieckie miasta i gminy skarżą się na napływ "imigrantów z biedy", jak choćby w Zagłębiu Ruhry

Inne kraje unijne nie myślą wprawdzie o tak restrykcyjnych krokach, jak Wielka Brytania, ale obawy przed migracją ze wschodu na zachód i na północ, rosną. Wiosną br. ministrowie spraw wewnętrznych Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Austrii ostrzegali przed wzrastającym nadużywaniem świadczeń socjalnych. Komisja Europejska obiecała zajęcie się sprawą, gdyby obawy przed „masową” turystyką socjalną miały okazać się uzasadnione. Dowodów żadne z państw – autorów listu, jak dotąd nie przedstawiło.

(DW, afp) / Elżbieta Stasik

red. odp.: Iwona D. Metzner