Biogaz do napędu samochodów | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 10.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Biogaz do napędu samochodów

Resztki żywności i odpady z rynku warzywno-owocowego da się przerobić na biogaz używany do napędu samochodów.

Ceny benzyny i oleju napędowego wciąż idą w górę. Nic dziwnego, że coraz więcej kierowców decyduje się gaz ziemny, jako paliwo dla swych czterech kółek. Problem polega na tym, że zasoby gazu też się kiedyś wyczerpią. Jedną z możliwych alternatyw jest biogaz, zwany także biometanem, jako paliwo do pojazdów mechanicznych. W Niemczech działa już pierwsza instalacja do produkcji biometanu dla aut.

Z warzywniaka do baku

W Niemczech biogaz, uzyskiwany z przetwarzania resztek jedzenia i odpadów biologicznych, coraz częściej używany jest do ogrzewania budynków oraz produkcji prądu. Naukowcy z Instytutu Fraunhofera w Stuttgarcie poszli dalej i opracowali technologię umożliwiającą produkcję biogazu, nadającego się jako paliwo do samochodów. Od początku roku w Stuttgarcie działa eksperymentalna instalacja, położona w pobliżu największego w mieście warzywniaka, która przerabia na biometan odpady warzyw i owoców oraz niezjedzone resztki żywności z restauracji i stołówek.

Droga z warzywniaka do samochodowego zbiornika paliwa przebiega w dwóch etapach. Najpierw różne mikroorganizmy przerabiają w ciągu kilku dni odpadki na metan. Potem gaz ten jest sprężany i ładowany do butli pod ciśnieniem. W tej postaci nadaje się już do napędu aut jako nowy, alternatywny nośnik energii.

Bioabfall für die Biogasanlage

Te odpady można przerobić na biogaz do napędu samochodów

Naturalnie tylko na papierze proces ten przebiega tak prosto. W praktyce bowiem mamy codziennie do czynienia z różnymi odpadkami. Jednego dnia na targu warzywnym zostaje, na przykład, dużo sałaty, a innego jest więcej nadpsutych owoców cytrusowych o zupełnie innej wartości pH. Tymczasem biogaz jako paliwo samochodowe musi mieć zawsze ten sam skład chemiczny. Dlatego posortowane resztki przechowuje się w odrębnych zbiornikach o tej samej wartości pH, po czym w odpowiedniej ilości daje je do dalszej obróbki mikroorganizmom, które mogą "pracować" tylko w jednakowych warunkach.

Nic się nie marnuje

Obok biogazu, będącego głównym produktem eksperymentalnej instalacji w Stuttgarcie, uzyskuje się z niej także cedziny i różne resztki, które też można zagospodarować. Na przykład cedziny, zawierające sporo azotu i fosforu, służą jako karma dla kolonii alg, przerabianych na olej do silników diesla. Inne resztki przetwarza się w odrębnym procesie na metan.

Frauenhofer Institut Biogas aus Abfällen

Doświadczalna instalacja w Stuttgarcie produkująca biogaz

Biogaz uzyskiwany z tej instalacji testuje się obecnie w samochodach doświadczalnych. Chodzi o odpowiedź na pytanie, czy może być on nowym biopaliwem, spełniającym surowe warunki w ruchu. Cały projekt, pod nazwą Etamax, kosztował 6 milionów euro i został sfinansowany przez ministerstwo oświaty i nauki.

Jego największą zaletą jest to, że w odróżnieniu od innych instalacji wytwarzających biopaliwa, w tej nie przerabia się na etanol roślin, które - jak na przykład kukurydza - są pożywieniem dla wielu ludzi w wielu krajach. Odpada zatem zarzut, że samochody pożerają grunty orne i odbierają ludziom chleb, w szerokim tego slowa rozumieniu.

Doświadczalna instalacja w Stuttgrcie może dopomóc w przezwyciężeniu problemu marnowania żywności. Odpady będą zawsze. Chodzi jednak o to, aby było ich jak najmniej, a te, których nie da się uniknąć, zostały w pożyteczny sposób zagospodarowane. Warto w tym miejscu przypomnieć, że tylko w Niemczech każdego roku na wysypiska śmieci trafia do 20 mln ton żywności.

Irene Quaile / Andrzej Pawlak

red. odp.: Andrzej Paprzyca