„Bild”: Polska i Grecja chcą ponad bilion euro tytułem reparacji | Echa polskie | DW | 10.09.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

„Bild”: Polska i Grecja chcą ponad bilion euro tytułem reparacji

Polska i Grecja mają ten sam cel w sprawie reparacji wojennych i razem chcą wziąć Niemcy w obroty – pisze niemiecki dziennik „Bild”. „Chcą od nas ponad bilion euro!” – dodaje gazeta.  

Zniszczona Warszawa (16.01.1945)

Zniszczona Warszawa (16.01.1945)

„Bild” komentuje w ten sposób niedawne spotkanie polskich i greckich parlamentarzystów, które odbyło się na marginesie uroczystości w związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej w Warszawie. Według posła PiS Arkadiusza Mularczyka, który kieruje sejmowym zespołem ds. reparacji, z inicjatywą spotkania wyszedł przewodniczący parlamentu Grecji Konstantinos Tasoulas. Reprezentował on swój kraj na warszawskich uroczystościach. Spotkanie dotyczyło tego, na jakim etapie są Grecja i Polska w sprawie reparacji wojennych – poinformował Mularczyk. 

Brak formalnych żądań Warszawy 

„Przystępujemy do bitwy o godziwe odszkodowania” – cytuje gazeta polskiego posła. Jego zdaniem RFN „przez dziesięciolecia z sukcesem uprawiała politykę zwodzenia i uników” w tej sprawie. 

Jak pisze „Bild”, nie jest pewne, czy dojdzie do współpracy Aten i Warszawy na szczeblu rządowym i w jakiej formie. „Chociażby dlatego, że na razie Polska nie wysunęła formalnych żądań, a jedynie werbalne” - dodaje gazeta.   

Tymczasem Grecja wystąpiła już oficjalnie do Berlina w sprawie reparacji. Pod koniec sierpnia nowy premier Grecji Kiriakos Micotakis potwierdził podczas wizyty w stolicy Niemiec, ze chce rozmów na ten temat. W 2016 roku parlamentarna komisja oszacowała wysokość odszkodowań za zniszczenia doznane przez Grecję podczas II wojny światowej na co najmniej 292 mld euro, zaś za I wojnę światową – na 9,2 mld euro. 

„Bild” pisze, że na gruncie prawa międzynarodowego polskich żądań reparacji nie da się przeforsować, po „Polska dwukrotnie wyraźnie z nich zrezygnowała”. Kolejnym etapem będzie jednak publikacja „oczekiwanego w napięciu” raportu kierowanego przez Mularczyka zespołu, który ma opisywać podstawy prawne żądań reparacyjnych oraz wylicza zniszczenia i koszty. „Powstał kompleksowy raport, który będzie dobrym punktem wyjścia dla naszych dalszych starań o reparacje i dalszych badań” – mówi Mularczyk, cytowany w artykule.  

Przyśpieszenie po wyborach

Niemiecki dziennik ocenia, że na kwocie żądanych odszkodowań w wysokości 850 mld dolarów (około 770 mld euro), jaka kursuje w mediach, raczej się nie skończy. Mularczyk powiedział niedawno agencji AFP, że Niemcy muszą liczyć się ze znacznie wyższą sumą, a w innym wywiadzie miał powiedzieć, że wyobrażenia są bliskie kwocie ponad biliona euro – pisze gazeta.

Według „Bilda” Mularczyk nie wykluczył też nawiązania współpracy z kolejnymi krajami, które mogą mieć podobne roszczenia, jeśli Berlin pozostanie niewzruszony. „Jeśli nie posuniemy się naprzód, to moglibyśmy zinternacjonalizować naszą współpracę” – powiedział, cytowany przez niemiecką gazetę. „Namibia chętnie uzyskałaby odszkodowania za okres kolonialny” – dodał.

Niemiecki dziennik ocenia też, że rząd PiS zapewne przyśpieszy sprawę po wyznaczonych na 13 października wyborach parlamentarnych, w których spodziewa się „oszałamiającego zwycięstwa”. „Do tego czasu partia ta wykorzystuje historię do łowienia głosów i rozpala patriotyzm w kraju. Według sondaży większość popiera żądania reparacji” – pisze „Bild”.   

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na facebooku! >>

Redakcja poleca

Reklama