Bezpieczny przewoźnik. Piloci Ryanaira uniknęli katastrofy | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 27.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Bezpieczny przewoźnik. Piloci Ryanaira uniknęli katastrofy

W ostatniej chwili piloci Ryanaira zapobiegli zderzeniu dwóch maszyn. Zadziałał system ostrzegania TCAS w kokpicie.

Niewiele brakowało, by 2.10.18 nad Hiszpanią na wysokości 10 km doszło do zderzenia dwóch samolotów irlandzkiego przewoźnika lotniczego Ryanair. Poinformowała o tym hiszpańska Komisja Badania Wypadków w Lotnictwie Cywilnym (CIAIAC). By poznać przyczyny zajścia wszczęto śledztwo.

Jak wynika z dochodzenia, dwie maszyny Ryanair typu Boeing-737-800, jedna lecąca z Sewilli do Tuluzy, druga z Santiago de Compostela na Majorkę, znalazły się zgodnie z zaleceniami kontrolera ruchu lotniczego na tej samej wysokości. Co uszło jednak uwadze kontrolera, trasy obu samolotów przecinały się w tym samym czasie nad Pamploną.

Do kolizji nie doszło tylko dzięki TCAS - systemowi ostrzegania przed zagrożeniem kolizją, który posiadały obie maszyny. Zgodnie ze wskazówkami komputera, jedna z nich poszła 150 m w górę, a druga zniżyła odpowiednio lot. Według wyliczeń CIAIAC Boeingi przy mijaniu dzieliła wysokość 120 m i odległość czterech kilometrów.

Nie wiadomo, ilu pasażerów znajdowało się na pokładach obu maszyn, liczących po 189 miejsc każda. Z reguły jednak samoloty Ryanaira mają komplet.

Ryanair  - dobry bilans bezpieczeństwa

Zdaniem branży lotniczej przypadek ten był kolejnym dowodem na ogromną przydatność systemu TCAS. System ten obowiązuje w samolotach linii europejskich oraz linii Stanów Zjednoczonych.

A Ryanair, jako największe tanie linie lotnicze w Europie,  których wizerunek ucierpiał ostatnio z powodu strajków pilotów oraz personelu pokładowego, mogą się pochwalić dobrym bilansem bezpieczeństwa. Przez ponad trzydzieści lat ruchu lotniczego nie doszło ani razu do rozbicia samolotu czy katastrofy lotniczej z ofiarami śmiertelnymi. Irlandzki przewoźnik dysponuje aktualnie 400 maszynami i tylko we wrześniu obsłużył 68 tys. przelotów z 13 mln pasażerów na pokładzie.

Do jakich katastrof może dojść, kiedy piloci nie kierują się wskazówkami systemu TCAS, świadczy przypadek z 2002 r. W pobliżu Überlingen nad Jeziorem Bodeńskim doszło do zderzenia Boeinga z Tupolewem. Zginęło wtedy 71 osób, ponieważ piloci kierowali się błędnymi zaleceniami kontroli lotów z Zurychu zamiast słuchać wskazówek systemu ostrzegania.

dpa /jar

 

Redakcja poleca

Reklama