Bezpieczne stadiony? Kontrowersyjna akcja Greenpeace | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 16.06.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Bezpieczne stadiony? Kontrowersyjna akcja Greenpeace

Po tym, jak aktywista Greenpeace wylądował podczas rozgrywek EURO 2020 na stadionie w Monachium, rozgorzała debata na temat bezpieczeństwa.

Aktywista Greenpeace wylądował na boisku Alianz Areny w Monachium podczas meczu reprezentacji Niemiec z Francją

Aktywista Greenpeace wylądował na boisku Alianz Areny w Monachium podczas meczu reprezentacji Niemiec z Francją

Tuż przed rozpoczęciem meczu reprezentacji Niemiec z Francją we wtorek wieczorem (15.06.21) w Monachium, pilot motolotni naraził na niebezpieczeństwo siebie i kibiców, lądując awaryjnie na murawie stadionu Allianz Arena. Dwóch mężczyzn zostało rannych: 42-letni Ukrainiec doznał obrażeń głowy i szyi, a 36-letni Francuz został ranny w głowę. 

Za akcją stała organizacja ekologiczna Greenpeace, która chciała w ten sposób zaprotestować przeciwko sponsorowi - firmie Volkswagen. Ta kontrowersyjna akcja wywołała dyskusję na temat bezpieczeństwa podczas rozgrywek EURO 2020.

Dodatkowy nadzór z powietrza

Jak zapewnił w środę minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrmann w rozmowie z agencją prasową DPA, podczas trzech najbliższych meczów bawarska policja wzmocni nadzór z powietrza przy użyciu eskadry helikopterów.

Polityk CSU podkreślił, że podczas nieudanej akcji protestacyjnej Greenpeace policja celowo nie strzelała do motolotni, która wylądowała na środku boiska. - To mogło się skończyć różnie, nawet dla pilota - podkreślił Herrmann. - Gdyby policja doszła do wniosku, że to atak terrorystyczny, musiałby przypłacić to życiem. Snajperzy już mieli go na celowniku - dodał minister.

Jak poinformowało bawarskie ministerstwo spraw wewnętrznych, w czasie piłkarskich rozgrywek Mistrzostw Europy obowiązuje całkowity zakaz lotów nad stadionem w Monachium.

Tymczasem pilot motolotni, 38-letni mężczyzna z Pforzheim w Badenii-Wirtembergii, został aresztowany, a jego pojazd skonfiskowany. Przeciwko pilotowi prowadzone jest też dochodzenie w sprawie różnych wykroczeń, w tym poważnego zakłócenia ruchu lotniczego, wtargnięcia na teren obiektu i niebezpiecznego uszkodzenia ciała.

Dzień po zajściu aktywista był już jednak na wolności, gdyż - jak twierdzi policja - nie było podstaw do jego zatrzymania. 38-latek nie skomentował dotąd swojej akcji. Według Greenpeace chciał on początkowo upuścić na arenę dużą żółtą piłkę jako protest przeciwko firmie Volkswagen. Robiąc to, zaczepił o stalową konstrukcję linową na dachu stadionu, przez co stracił panowanie nad motolotnią. Organizacja przeprosiła za kontrowersyjną akcję.

„Nieodpowiedzialne działanie”

Rząd w Berlinie ostro skrytykował akcję protestacyjną Greenpeace. - To było nieodpowiedzialne działanie, które naraziło ludzi na wielkie niebezpieczeństwo - powiedział rzecznik rządu Steffen Seibert. Akcja zakończyła się „dzięki Bogu, w pewnym stopniu bez szwanku”, co jest „wielką ulgą”. Niemniej jednak, osoby odpowiedzialne powinny „samokrytycznie rozważyć sens takich działań, w których chodzi o maksymalne widowisko dla maksymalnego efektu PR” - dodał rzecznik rządu. 

(DPA/jar) 

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>