Berliner Zeitung: Polska „kotwicą stabilności” dla Berlina | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 03.08.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Berliner Zeitung: Polska „kotwicą stabilności” dla Berlina

Według berlińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, w roku 2020 znacznie wzrosła wymiana handlowa Berlina z Polską.

Polen Eröffnung des Crafter Werkes in Posen

Fabryka VW we Wrześni

„Berliner Zeitung” (BZ) przytacza dane berlińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (IHK), z których wynika, że eksport berlińskich firm do Polski wzrósł o 15 procent do 794 mln euro (o 189 procent w porównaniu z 2004, rokiem przystąpienia Polski do UE). Tylko do Chin, Francji i USA dostarczano z Berlina więcej towarów. Pod względem importu do Berlina, Polska  w 2020 roku znalazła się za Chinami z wolumenem 2,1 mld euro, wyprzedzając Włochy, Holandię, Francję i USA. To o 16 procent więcej niż w 2019 roku i o 332 procent więcej niż w roku 2004.

Zmiana wizerunku Polski

Gazeta przypomina, o pogardliwym niegdyś wydźwięku niemieckiego wyrażenia "polnische Wirtschaft", czyli "polska gospodarka". „To była klasyczna drwina: 'polnische Wirtschaft' oznaczało biedę, bałagan, niewydolność. Pierwsze wrażenie, że gospodarka Polski to jednak coś więcej, Berlin odniósł dobre 30 lat temu, kiedy do miasta przyjechało wiele Polskich Fiatów, ludzi handlujących ubraniami, wódką i kiełbasą na nieużytkach przy Placu Poczdamskim. Dzięki złotówce, która była praktycznie bezwartościowa w stosunku do marki niemieckiej, mogli tam szybko zarobić polską miesięczną pensję” – przypomina BZ i dodaje, że dziś Polska jest piątym co do wielkości partnerem handlowym Niemiec, czwartym co do wielkości partnerem Berlina, a Izba Przemysłowo-Handlowa w Berlinie widzi w niej „kotwicę stabilności" dla stołecznej gospodarki w czasie koronakryzysu.

Pod względem niemieckiego eksportu Polska znalazła się w 2020 roku na 6. miejscu z kwotą 64,7 mld euro.

Polska bezpiecznym miejscem dla inwestycji

Gdy komunistyczna władza otworzyła granice, na granicy z Niemcami zaczęły powstawać liczne bazary – czytamy w dzienniku. Wówczas pokazała się w pełnej krasie przedsiębiorcza energia Polaków, uważa ekonomista i ekspert ds. Niemiec z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Sebastian Płóciennik. I podkreśla, że także przygraniczne bazary  nie były przypadkiem.

Kolejnym motorem dla rozwoju polsko-niemieckich relacji handlowych było wejście Polski do UE w 2004, a następnie, „paradoksalnie”, kryzys finansowy roku 2008. „Polska prawie nie ucierpiała z tego powodu. Niemcy to widzieli, ich firmy szukały bezpiecznego miejsca na inwestycje i uznały Polskę za o wiele lepsze miejsce od południowej Europy” – wyjaśnił gazecie Płóciennik.

Niemiecka organizacja i polska pomysłowość

Ewa Łabno-Falęcka, szefowa działu komunikacji Mercedes-Benz Polska, podkreśla w rozmowie z BZ, że trzy dekady po upadku komunizmu Polacy są wciąż głodni finansowego sukcesu. Polska potrzebuje inwestycji zagranicznych, a obecny rząd jest „bardzo zorientowany na klienta”, co zdaniem Łabno-Falęckiej pokazuje wsparcie dla budowy fabryki silników Daimlera w dolnośląskim Jaworze.

Była dyplomatka, która 15 lat spędziła w Niemczech, podkreśla, że współpraca układa się doskonale, gdy w firmie uda się połączyć niemiecką organizację pracy z polską pomysłowością.

Trudny niemiecki rynek

Katarzyna Furmaniak, założycielka firmy w branży IT we Wrocławiu, ma za sobą 10 lat pracy współpracy z Niemcami jako szefowa dystrybucji w przemyśle metalowym. W rozmowie z BZ mówi, że niemiecki rynek jest trudny i „potrzeba cierpliwości, by zdobyć zaufanie niemieckich firm”. "Wiele polskich firm w Niemczech ponosi klęskę, bo „z powodu braku kapitału polskie firmy chcą za szybko osiągać wyniki, by prędko zarabiać pieniądze” - ocenia.

Sebastian Płóciennik przytacza dane: podczas gdy niemieckie firmy zainwestowały w Polsce 36 miliardów euro, wartość polskich inwestycji za Odrą to niespełna 1,5 miliarda. Wzajemnym relacjom dobrze zrobiłby jakiś wspólny prestiżowy projekt. Płóciennik ma pomysł: może to być na przykład trasa szybkiej kolei Kijów-Warszawa-Berlin-Paryż.