1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Berliner Zeitung: Duda ma teraz możliwość wyboru

Elżbieta Stasik
14 lipca 2020

Polska musi sprostać bardzo trudnym zadaniom, dlatego potrzebuje prezydenta, który reprezentuje całe społeczeństwo – komentuje zwycięstwo Andrzeja Dudy „Berliner Zeitung”.

https://p.dw.com/p/3fHRS
Präsidentschaftswahlen in Polen | Andrzej Duda
Zdjęcie: Reuters/A. Szmigiel

Jak bez mała wszystkie niemieckie gazety komentujące wynik wyborów prezydenckich w Polsce, także stołeczny dziennik „Berliner Zeitung” wskazuje na głęboką przepaść dzielącą polskie społeczeństwo: „Demokracje bazują na różnicy zdań i perspektyw. Ale w mało którym kraju zdania te są tak podzielone, jak w Polsce. (…) Stawia to kraj przed ogromnymi wyzwaniami”.

Dziennik zauważa, że w wieczór wyborczy Andrzej Duda starał się być pojednawczy i zapewniał, że jest głową wszystkich obywateli. Przeprosił tych, których uczucia mógł zranić w ostatnich tygodniach. „Trudno było nie zauważyć, że próbuje się odciąć od swojej agresywnej retoryki, którą przyjął w kampanii wyborczej – na koszt gejów, aktywistów LGBT i myślących inaczej” – stwierdza „Berliner Zeitung”. Jak pisze dalej, wrażenie zrobiło zwłaszcza wystąpienie jego 25-letniej córki Kingi, która przypomniała, że w Polsce nie ma miejsca na nienawiść i nietolerancję, i opowiedziała się za otwartą Polską, „dla każdego obywatela, bez względu na kolor skóry, wiek, religię i płeć”.

Prezydent znikomej większości

„Następne miesiące i lata pokażą, czy nowa, wyciągnięta do pojednania ręka Dudy jest tylko polityką symboli” – konstatuje niemiecki dziennik. Ani on, ani prezes PiS Jarosław Kaczyński nie mogą przy tym ignorować popularności „nowej twarzy opozycji”, Rafała Trzaskowskiego. „Wielu Polaków nie czuje się reprezentowanych przez obecny rząd, nie chcą Polski odwołującej się tylko do wartości katolickich i patriotyzmu. Chcą nowoczesnego, otwartego, tolerancyjnego kraju”.

Problem polega na tym, że „chociaż blisko połowa społeczeństwa nie godzi się na kurs przyjęty przez PiS, nie ma instancji, która mogłaby skanalizować to niezadowolenie”, zauważa „Berliner Zeitung”. Sejm jest zdominowany przez PiS i może przepchnąć, tak jak chce, wszystkie reformy i ustawy, bez szukania kompromisów czy konsensusu. Duda wspiera ten kurs: „Pokazał, że jest prezydentem znikomej większości i nie ma głowy do potrzeb i trosk liberalnego centrum. Zwłaszcza w miastach budzi to frustrację”.

Komitywa z Trumpem nie wystarczy

Komentator „Berliner Zeitung” zauważa, że koronakryzys nie zaszkodził wprawdzie polskiej gospodarce tak, jak się tego obawiano, ale „największe wyzwania jeszcze nadejdą”. „Polska potrzebuje dobrych stosunków z sąsiadami, by przetrwać w zglobalizowanym świecie. Komitywa z Donaldem Trumpem nie wystarczy. Równie ważnymi partnerami są Berlin, Bruksela i Moskwa, z którymi Polska musi współpracować. To rzeczywistość, której nie można ignorować”.

Jak pisze gazeta, Andrzej Duda, mimo swojej bliskości do rządu, ma szansę objęcia roli prezydenta, który nie zapomina o interesach także liberalnych Polaków. „Może się wynaleźć od nowa i zjednoczyć społeczeństwo – w końcu to jego ostatnia kadencja, nie ma nic do stracenia. W przeciwnym razie grożą konflikty, spór i jeszcze więcej frustracji. Liberalni Polacy mogą opuścić kraj, wykształceni stracić nadzieję, demokraci się odwrócić. Wyrządziłoby to szkody nie tylko Polsce, ale całej Europie. Polska potrzebuje prezydenta, który reprezentuje nie tylko znikomą większość, ale cały naród. Andrzej Duda ma teraz możliwość wyboru” – podsumowuje „Berliner Zeitung”.