Berlin: Stoi metro, tramwaje i autobusy. Stolica Niemiec sparaliżowana na 24 godziny | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 01.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Berlin: Stoi metro, tramwaje i autobusy. Stolica Niemiec sparaliżowana na 24 godziny

Dojazd do pracy i szkoły jest w dziś w Berlinie nie lada wyzwaniem. Od świtu strajkują pracownicy transportu publicznego (BVG). Nie jeździ ani metro, ani autobusy, ani tramwaje. Jest to już trzeci strajk BVG w tym roku.

Blisko trzy miliony pasażerów przewozi dziennie berliński transport publiczny BVG. W poniedziałek (1.04.2019) berlińczycy i turyści muszą sobie znaleźć alternatywne sposoby poruszania się po mieście. O 3 rano w poniedziałek w stolicy Niemiec rozpoczął się największy w tym roku strajk ostrzegawczy pracowników BVG, który potrwa do 3 rano we wtorek. Z zajezdni n ie wyjechały metro, tramwaje ani autobusy.

Transfer na lotnisko

Jeździ tylko kolejka naziemna (S-Bahn), która należy do niemieckich kolei i nie jest dotknięta strajkiem. Normalnie kursują też pociągi regionalne. Kolej profilaktycznie uprzedza, że trzeba się liczyć dzisiaj z tłokiem.

Jest to już trzeci strajk ostrzegawczy związkowców z BVG w tym roku

Jest to już trzeci strajk ostrzegawczy związkowców z BVG w tym roku

Koleją można dojechać na lotnisko Schoenefeld, z którego korzysta także wielu Polaków. Dla pasażerów lotniska Tegel na północy Berlina linie lotnicze uruchomiły transfer autobusowy do najbliższego przystanku S-Bahn.

Verdi domaga się podwyżek i krótszego tygodnia pracy

Jest to już trzeci w tym roku strajk ostrzegawczy pracowników BVG. Związek Zawodowy Pracowników Usług Verdi domaga się dla blisko 14,5 tys. zatrudnionych podwyżek, trzynastki dla nowicjuszy i jednorazowej wypłaty w wysokości 500 euro dla członków związku. Ponadto wszystkich zatrudnionych ma obowiązywać 36,5-godzinny tydzień pracy, a nie jak dotąd 39-godzinny.

Pracodawcy przedłożyli wprawdzie w ub. czwartek swoją ofertę, Verdi uznał ją jednak za niewystarczającą. 24-godzinny strajk ostrzegawczy w poniedziałek ma zmusić pracodawców, by znowu zasiedli do negocjacji. Reprezentujący BVG w rozmowach Związek Pracodawców Gospodarki Komunalnej krytykuje, że związek zawodowy rozgrywa ten konflikt kosztem podróżnych.

Związkowcom nie wystarcza dotychczasowa oferta pracodawcy

Związkowcom nie wystarcza dotychczasowa oferta pracodawcy

„Coraz większa władza związkowców

„Strajk jest bez umiaru, mocno przesadzony i dotyka niewłaściwych adresatów” – skomentował dziennik „Berliner Morgenpost”. Jak dodano, strajk jest też przesadzony, bo pracodawca wyszedł już związkowcom naprzeciw. Ale można i trzeba wyciągnąć nauczkę z trwających obecnie negocjacji taryfowych, ostrzegł stołeczny dziennik: „Coraz większe przedsiębiorstwa zapewniają też coraz większą władzę i wpływy związkom zawodowym”.

(dpa, rbb / stas)

 

Redakcja poleca

Reklama