Berlin: Nastoletni uchodźcy zmuszeni są do prostytucji | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 10.04.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Berlin: Nastoletni uchodźcy zmuszeni są do prostytucji

Według organizacji pomocowych w Berlinie coraz więcej bezdomnych uchodźców, głównie nieletnich chłopców, uprawia prostytucję.

Jak poinformowała w poniedziałek (10.04.2017) rozgłośnia RBB-Inforadio, powołując się na dane szeregu organizacji pomocowych w Berlinie, w ubiegłym roku wzrosła tam 4-krotnie liczba nastoletnich imigrantów. Jak się obecnie okazuje, coraz więcej z nich para się prostytucją. Welu z nich nie ukończyło jeszcze 18. roku życia.

Niewystarczająca oferta pomocy

Według RBB męskie prostytutki można spotkać m.in. w parkach Tiergarten, Kleiner Tiergarten i Fritz-Schloß-Park w dzielnicy Moabit. Proceder ten organizowany jest najczęściej przez Internet. Do nawiązywania kontaktów dochodzi też bezpośrednio na ulicy. Niektórzy uchodźcy uprawiający prostytucję wprowadzili się niekiedy do swoich opiekunów.

W przypadku męskich prostytutek chodzi głównie o młodych mężczyzn z Afganistanu, Pakistanu oraz Iraku.

W opinii organizacji pomocowych przyczyną szerzenia się męskiej prostytucji wśród nieletnich imigrantów jest niedostateczna oferta pomocy. Kiedy osiągają oni pełnoletniość, tracą w ogóle możliwość korzystania z programów pomocowych dla młodzieży.

Jak podaje kanał informacyjny n-tv, powołując się na wypowiedź Diany Henniges z organizacji „Moabit hilft”, młodzi uchodźcy zwracają się do tej organizacji o pomoc tylko wtedy, kiedy potrzebują odzieży lub bilety komunikacji miejskiej.

Według Diany Henniges, która opiekowała się już 16- i 17-letnimi chłopcami „wielu z nich robi wrażenie bezradnych jak małe dzieci, a kiedy bierze się ich w ramiona, wybuchają płaczem”.

Przyczyny bezdomności

Rozgłośnia RBB przytoczyła przykład 18-letniego Afgańczyka, który spotkany przez reportera w Tiergarten oświadczył, że żyje na ulicy ze obawy przed deportacją. – Nie mam pieniędzy i nie mam dokąd pójść, bo mogą mnie aresztować – powiedział uchodźca. Z dokumentów, które posiadał, wynikało, że w styczniu 2016 r. przyjechał do Niemiec przez Słowację. Tymczasem minęła mu już ważność pozwolenia na pobyt.

Brak alternatyw

13.10.2015 DW Kultur Tiergarten (DW)

Park Tiergarten w Berlinie

Jak poinformował n-tv, pracownicy stowarzyszenia „Hilfe fuer Jungs e.V.” (Pomoc dla chłopców) nawiązują obecnie w parku Tiergarten kontakt z młodymi uchodźcami. Uświadamiają im ryzyko zakażenia wirusem HIV i oferują pomoc. Jednak w opinii przewodniczącego stowarzyszenia Ralfa Roettena szanse na wyciągnięcie tych osób z trudnego położenia są nikłe. –  Nie mogą oni skorzystać z żadnego kursu języka niemieckiego, nie mogą chodzić do szkoły ani pracować – tłumaczy szef stowarzyszenia „Hilfe fuer Jungs e.V.”.  – Co mamy takiemu młodemu człowiekowi zaproponować jako alternatywę? – pyta Ralf Roetten. Wprawdzie nikt nie zmusza uchodźców do prostytucji, jednak park jest dla nich jedną z nielicznych możliwości zarobienia pieniędzy.

opr. Alexandra Jarecka

 

Reklama