Berghain jako galeria sztuki: artyści opanowują klub techno | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 09.09.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Berghain jako galeria sztuki: artyści opanowują klub techno

Słynny berliński klub Berghain otwiera się dla miłośników sztuki. Współpraca między klubem a światem sztuki w koronakryzysie już teraz uchodzi za pionierską.

Przyszłość Berghain jest niepewna

Przyszłość Berghain jest niepewna

Bramkarze klubu Berghein są legendarni. Nie każdemu udzielają łaski wkroczenia na parkiety hal techno w berlińskiej dzielnicy Friedrichshain. Klub o powierzchni 3500 metrów kwadratowych ulokowany jest w byłej elektrowni i jest uważany za jeden z najsłynniejszych na świecie. Od kwietnia br. świeci pustkami, jak wiele innych przybytków w koronakryzysie.

Ogromny transparent performera Rirkrita Tiravaniji, który pojawił się w tych dniach na fasadzie, trafnie ilustruje sytuację: „MORGEN IST DIE FRAGE” – co można tłumaczyć jako „Jutro jest pytanie”, „Jutro to pytanie” itp. Ale może i jest to zarazem symbol lepszej przyszłości: od środy, 9 września miłośnicy sztuki mogą kupować w Internecie bilety, żeby – oczywiście z zachowaniem zasad sanitarnych – obejrzeć w Berghein prace 115 współczesnych artystów.

Ziejące pustkami wejście do klubu

Ziejące pustkami wejście do klubu

Sztuka zamiast techno

czasach pandemii na całym świecie zamarło nie tylko nocne życie. Także sztuka przeżywa głęboki kryzys. Z konieczności zostały odwołane niezliczone wystawy, targi sztuki, festiwale. Berghain i kolekcja Boros wspólnymi siłami próbują znaleźć wyjście z pandemicznego impasu. Otwierając znowu drzwi legendarnego klubu techno, chcą zaoferować żyjącym w Berlinie artystom okazję do prezentowania swoich dzieł. Pierwszy pokaz – wystawa zbiorowa „Studio Berlin“ w żadnym wypadku nie ma być jednorazową akcją. Pomyślana jest jako projekt, który ma być kontynuowany przez dłuższy czas, a zobaczyć można na niej zdjęcia, rzeźby, obrazy, rysunki, wideo, performance, instalacje. Większość prac powstała podczas miesięcy zamrożenia życia publicznego, bez mała globalnego lockdownu.

Z Bunkra do Berghain

Prace pokazywane na wystawie „Studio Berlin” pochodzą ze zbiorów kolekcjonerskiej pary Karen i Christiana Borosów. Od 2008 r. pokazują swoje zbiory w gigantycznym bunkrze z II wojny światowej. Przed przebudową był klubem nocnym i techno. W latach 90-tych XX wieku właśnie w tym bunkrze organizowali swoje pierwsze, klubowe noce założyciele Berghain.

Pomysł przygotowania wystawy zrodził się podczas rozmów z jego szefostwem, mówią Karen Boros i Juliet Kothe, dyrektorka kolekcji Boros, która oprowadza też po wystawie „Studio Berlin”. – Utrzymujemy ścisłe kontakty z artystami żyjącymi w Berlinie. Kiedy opowiadaliśmy im o naszych planach, polecali nam koleżanki i kolegów, których też powinniśmy uwzględnić. Przedstawiali nam też mniej znanych, obiecujących artystów – mówią Boros i Kothe.

Światowe gwiazdy i początkujący

Wystawa zajmuje cały parkiet i dwa bary ogromnej hali, sztuka zadomowiła się nawet w toaletach. Christian Boros mówi o „święcie berlińskich atelier" nawiązując go niesłychanego zagęszczenia artystów w stolicy Niemiec. Niektóre z prac odnoszą się bezpośrednio do koronakryzysu.

Karen i (pochodzący z Polski) Christian Boros oraz dyrektorka Fundacji Boros Juliet Kothe (z l.)

Karen i (pochodzący z Polski) Christian Boros oraz dyrektorka Fundacji Boros Juliet Kothe (z l.)

Tacita Dean zaprojektowała kartkę pocztową na pamiątkę 2020 roku – ze spadającymi z nieba ekstrementami. Ketuta Alexi-Meskhishvilis pokazuje polaroid z ciętymi kwiatami. Jest to jedyna praca, którą artystka zdołała stworzyć w lockdownie, kiedy opiekowała się w domu dziećmi. Niektórzy artyści odnoszą się w swoich pracach do osobistych związków z Berghain: po raz pierwszy spotkali się w klubie Petrit Halilaj i Álvaro Urbano, o czym przypomina ogromna, papierowa róża wisząca nad miejscem ich spotkania. Także He Xiangyu jest bywalcem klubu. W kącie jego ulubionego baru stoi gipsowy autoportret – rzeźba małego chłopca otwierającego swoją pierwszą w życiu puszkę napoju.

Inny artysta, Cyprien Gaillard, posłużył się ścianami klubu: umieścił na nich ogromny napis „Land of Cockaign” (Kukania, Kraina pieczonych gołąbków). Emeki Ogboh  zaadaptował na swoją dźwiękową instalację z ujęciami z Lagos klubowy sound system.

Światowe sławy, jak choćby Katharina Grosse czy Olafur Eliasson zrezygnowali tym razem z wielkoformatowych prac. Znana z nich Grosse prezentuje tym razem tylko mały obrazek na sklejce. Eliasson ogranicza się do trzech wygiętych luster. – Odzwierciedla nimi prace swoich kolegów – mówi Christian Boros.

Powietrze uciekło

Pochodząca z Iranu Shirin Sabahi obserwuje w swoim wideo „Płuca”, jak z hali pneumatycznej nad jednym z berlińskich basenów uchodzi powietrze. Możliwość wystawienia pracy w Berghain jest dla niej czymś więcej niż tylko odszkodowaniem za zakaz wychodzenia z domu w szczycie pandemii. – W czasie lockdownu musiałam odwołać projekty, co wiązało się ze stratami finansowymi. Teraz mogę wystawić moje prace w Berlinie – i to na największej wystawie, w jakiej kiedykolwiek brałam udział – cieszy się.

„Płuca“, praca Shirin Sabahi

„Płuca“, praca Shirin Sabahi

Fotografowanie jest podczas zwiedzania wystawy surowo wzbronione, podobnie jak w klubowych czasach. Klubowicze wchodząc do Berghain dobrowolnie zaklejają w telefonach kamerki. W samym klubie sztuka nie była jeszcze wystawiana na taką skalę, ale w 2016 r. klub na drodze prawnej przeforsował określanie się jako instytucji sztuki, choć nie chodziło o kwestie artystyczne tylko podatkowe.

Plan powrotu do zdrowia

Wpływy z wystawy „Studio Berlin” trafią do kasy Berghain, przynajmniej trochę ją zasilając. Nad możliwością rozwiązania problemów, w tym finansowych, z jakimi borykają się między innymi stołeczne kluby pracuje teraz w Berlinie grono ekspertów reprezentujących te kluby i władze miasta. Ze wsparciem instytucji takich jak Oddział Ekonomiki i Organizacji Pracy przy Instytucie Fraunhofera (IAO) czy Fundacji im. Alexandra von Humboldta przygotowują plan wyjścia z dołka: „Global Nighttime Recovery Plan”. W pierwszym raporcie tego gremium chodzi o przyszłość klubów, które pandemia COVID-19 wpędziła w głęboki kryzys. Zdaniem ekspertów „kluczem może być dywersyfikacja prowadzonych aktywności”. Nie tylko Berghain flirtuje ze sztuką, żeby znowu ściągnąć do siebie publiczność. Legendarny berliński klub SchwuZ także 9 września zaprosił na wystawę sztuki – pokazywane są prace niemieckiego artysty Fausto.