Beate Uhse robi biznes na erotyce muzułmanów | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 22.12.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Beate Uhse robi biznes na erotyce muzułmanów

Beate Uhse, lider wśród koncernów z seksowną modą i seks zabawkami będzie partnerem holenderskiego dystrybutora akcesoriów erotycznych El Asira. Koncern ma nadzieje na pozyskanie nowej klienteli – muzułmanek.

Od czterech lat holenderski przedsiębiorca Abdelazis Aouragh stara się zarabiać pieniądze na rozpalaniu fantazji i zmysłów. Dlatego założył sklep online El Asira z asortymentem gadżetów erotycznych. Lecz Aouragh dystansuje się od paskudnego wizerunku branży sprzedającej takie zabawki erotyczne jak pompki do powiększania penisa i tym podobne. Holenderski biznesmen marzy o tym, aby wypełnić pewną niszę: Jego produkty mają być dozwolone w świetle szarijatu - ogółu zasad i przepisów porządkujących przekonania, wierzenia, postawy moralne i postępowanie wiernych, zawartych w Koranie i hadisach. Dlatego o ofercie seks shopu w siecie holenderski biznesem mówi: „Wszystko jest halal”.

Logo Beate Uhse

Beate Uhse stworzyła w 1952 roku pierwszy sklep z erotycznymi gadżetami

Aouragh tłumaczy na swoim portalu, że oferowane produkty mają spełnić „inny cel”. Chodzi o kreowanie „zmysłowego, erotycznego i spirytualnego związku mężczyzny z kobietą”. Nie ma więc w asortymencie żadnych zabawek erotycznych typu wibrator czy dildo. Są za to kremy i olejki kosmetyczne. Niewiele z oferowanych Abdelazisowi Aouragh kosmentyków do sprzedaży otrzymało od niego predykat „halai life style”.

„Beate Uhse” z ofertą dla muzułmanek

To nie odstrasza światowego lidera w branży erotycznej koncernu Beaty Uhse. Wręcz przeciwnie. Od lata 2014 przedsiębiorstwo z siedzibą w Flensburgu założone przez kobietę kooperuje z muzułmańskim start-upem. Koncern współpracuje z holenderskim biznesmenem przy opracowywaniu produktów oraz udostępnia własną infrastrukturę sprzedaży i logistykę. „Rynek asortymentu dozwolonego w świetle szarijatu jest przyszłościowy. Sami nie bylibyśmy w stanie wejść na ten rynek”, powiedział w rozmowie z agencją dpa prezes koncernu Beate Uhse, Serge van der Hooft.

Niemiecko-holenderska współpraca tkwi jeszcze w powijakach. Kierowanie biznesem pozostanie w rękach założyciela sklepu online El Asira. „Chcemy być pewni, że nie popełnimy gafy”, zaznacza Hooft.

Beate Uhse Galerie

Oferta w sieci sklepów Beaty Uhse

W końcu islamska moralność seksualna jest nieustannie przedmiotem religijnych i społecznych sporów. W 2006 roku żarliwie dyskutowano w Egipcie o fatwie – islamskim prawie. Zakazuje ono, aby małżonkowie przy odbywaniu stosunku byli całkowicie rozebrani.

Na platformach społecznościowych toczą się żywe dyskusje o tym, czy stosunek oralny i masturbacja są haram, czyli zabronione, czy też nie. Dlatego powszechnie znany w świecie zachodnim asortyment akcesoriów erotycznych jest nie do pomyślenia w sprzedaży sklepu online El Asira, informuje koncern Beaty Uhse.

Z myślą o zyskach

Dła projektu El Asira niemiecko-holederskie partnerstwo jest szansą nie tylko na przyspieszenie realizacji nowatorskiego pomysłu, ale też na sukces komercyjny. El Asira ma zacząć wreszcie przynosić zyski. Po czterech latach od otwarcia sprzedaży sklep erotyczny online dla muzułmanów nie wykazuje jeszcze zysków. „Czy odniesie sukces, o tym dowiemy się dopiero za rok lub dwa lata”, wyjaśnia Abdelazis Aouragh.

Od listopada niektóre z produktów z asortymentu sklepu online EL Asira oferuje w sprzedaży także Beate Uhse.

Sklep erotyczny online dla muzułmanów, ma już kilka tysięcy klientów, informuje Aouragh. 80 proc. z nich to kobiety. To pasuje do nowego wizerunku oferty koncernu Beate Uhse, w której jest mniej pornografii. Pasuje też do nowego różowego i fantazyjnego znaku firmowego. Kobiety, to obecnie główna grupa docelowa lidera branży erotycznej.

Jak informuje Aouragh, wśród klientów sklepu online z asortymentem erotycznym jest niewielu muzułmanów. Produkty pod nazwą „Charming Cherry” czy „Arabesque” są sprzedawane dotychczas przede wszystkim do Skandynawii i Indii. Niezależnie od tego, celem holenderskiego przedsiębiorcy jest sprzedaż na rynkach arabskich – nie tylko online. W sieci sklepów El Asiry, które chciałby otworzyć, można będzie wybierać spośród 100 do 150 produktów. Marzeniem Aouragha jest, aby pierwszy sklep otworzyć w Mekce – głównym celu pielgrzymek w islamie.

(dpa)/Barbara Cöllen