Banki dla klientów z najwyższej półki. Bez miliona euro nie ma szans | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 27.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Banki dla klientów z najwyższej półki. Bez miliona euro nie ma szans

Kto dysponuje aktywami poniżej miliona euro, ten nie ma szans być mile widzianym klientem niektórych banków. Najstarszy niemiecki prywatny bank pozbywa się takich "biednych" klientów.

Bankhaus der Berenberg Bank in Hamburg

Berenberg Bank to najstarszy bank w Niemczech

Niektórzy klienci są nieopłacalni dla banków celujących tylko w prawdziwych krezusów. Przekonali się o tym klienci najstarszego, prywatnego banku w RFN, Berenberg Bank w Hamburgu, działającego od 1590 r. Klienci, których aktywa wynosiły nawet tylko nieco poniżej miliona euro, otrzymali listy sugerujące im przeniesienie swoich finansów do innego banku. Pisze o tym m.in. dziennik ekonomiczny "Handelsblatt", będący w posiadaniu takiego listu. Pisma tej treści otrzymać miało kilkudziesięciu klientów Berenberg Banku.

Sam bank broni swojej polityki twierdząc, że dla "realizacji naszych strategii konieczna jest określona wysokość lokat. Nasi doradcy regularnie przeglądają depozyty i odbywają konsultacje z klientami. Musimy dbać o odpowiednie warunki ramowe, bo leży to w interesie naszych klientów".

Steueroase Symbolbild

Szwajcaria zaczęła grać w otwarte karty

Indywidualne zarządzanie majątkiem

Hamburski bank nie jest jedynym, który stawia swoim klientom tak wysoką poprzeczkę. W ostatnim czasie podobną akcję oczyszczenia pola przeprowadził szwajcarski bank UBS rozstając się z nie dość dochodowymi klientami. Banki tłumaczą się, że wynika to m.in. z niskiej stopy procentowej, która czyni ich biznes coraz mniej dochodowym.

Branżowy ranking "Elite-Report dla zarządców majątkowych" wśród najbardziej wymagających banków w Niemczech wymienia bank BHF i Bankhaus Metzler, dla którego interesujący są klienci dysponujący co najmniej trzema milionami euro. W Commerzbanku minimalną stawką jest pół miliona euro, w Hamburger Sparkasse - 300 tys. euro.

W przypadku tak wygórowanych wymogów banku chodzi o indywidualne zarządzanie majątkiem. Standardowa usługa zarządzania majątkiem jest dostępna w większości banków już przy niższych wkładach - w Commerzbanku ok. 250 tys. euro, czy w indywidualnych przypadkach nawet ok. 200 tys., jak podkreśla rzecznik tego banku.

Koniec raju podatkowego

Zbyt niskie aktywa klientów to nie jedyny problem, z jakim borykają się banki z najwyższej półki. Wiele banków obawia się utraty swojej reputacji, kiedy wychodzi na jaw, że obracają one pieniędzmi klientów, które nie zostały opodatkowane. Szwajcarski bank Julius Baer z początkiem br. zapowiedział, że zerwie umowy z klientami, którzy oszukują fiskusa.

Na pobłażliwość i przymykanie oczu nie mogą także liczyć klienci innych szwajcarskich banków, jak Credit Suisse i UBS, które radzą swym klientom, by w najgorszym przypadku dokonali autodenuncjacji. Żądają one wręcz, by klienci przedłożyli zaświadczenie od swojego adwokata lub doradcy podatkowego, że działania ich klientów były i są zgodne z obowiązującym w RFN prawem. W innym przypadku banki domagają się udzielenia im autoryzacji, by same mogły przekazywać dane o kontach klientów w ramach europejskiej regulacji opodatkowania wpływów z lokat.

Małgorzata Matzke

red.odp.: Barbara Cöllen